l.george.l
08.05.26, 01:28
Skandaliczne orzeczenie sądu w sprawie pokojowo protestujących w katedrze w intencji praw kobiet.
poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,32776829,sad-protest-w-katedrze-byl-zlosliwy-zale-mozna-wykrzyczec.html#s=S.TD-K.C-B.13-L.2.duzy
To jest orzeczenie podszyte mizoginią. Sąd wyraźnie zapomniał, że do ustanowienia drastycznego prawa przez odkrycie towarzyskie prezesa wymierzonego w kobiety przyłożył rękę Gądecki. „Skoro Kościół wkracza w życie obywateli, to obywatele mają prawo wejść w życie Kościoła. Czy gdyby oskarżeni protestowali za rogiem katedry, to ktokolwiek zainteresowałby się ich protestem? A przecież ideą protestu jest wzbudzenie zainteresowania społecznego. Gdzie mieli protestować oskarżeni? W piwnicy pałacu arcybiskupiego? – powiedział jeden z obrońców.
– Nie byłoby protestu w katedrze, gdyby pan Gądecki nie dziękował za epokową zmianę prawa.
Inny z obrońców dodał dodał, że kolejnym krokiem może być złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu: – Nie jest wykluczone, że za kilka lat Polska wypłaci oskarżonym odszkodowania.