historyk12
21.10.05, 19:25
Czytaliście wczorajsze Fakty? Zastanawiam się czy Górczyński zdurniał do
reszty. Przeczytałem list jakiegoś półgłówka ze Szwecji. Zacytuję:
"Katolicy zaś w przeciwieństwie do przeróżnych innych religii, o które na
codzień ocieramy się - np. żydowskiej czy protestanckiej - nie mają żądzy
odwetu na spadkobiercach swoich prześladowców"
"nie jest winą Tuska to, że jego dziadek strzelał do Polaków"
Nie wiem skąd ten kretyn wie, że dziadek Tuska strzelał do Polaków. Nie wiem
skąd wniosek, że katolicy są lepsi od wyznawców innych religii i członków
innych Kościołów (protestantyzm to różne Kościoły chrześcijańskie, nie odrębna
religia).
Ale zastanwiam się co w liście tego kretyna tak uwiodło Górczyńskiego, że
poczuł nieodpartą potrzebę opublikowania go. Kiedyś już napisałem, że swego
czasu pracowałem w pewnej gazecie. Pamiętam, że przychodziły tam listy z
"informacjami" kto jest Żyd, kto złodziej, kto oszust i zdrajca. Ale normalny
naczelny takie bzdury wrzuca do kosza. Pan Górczyński, który popiera wszystkie
partie, za wyjątkiem PO (SLD, LPR, PiS, Samoobronę) jest gotów opublikować
każdą brednię na poziomie kibla, żeby tylko wyładować frustracje. Jego niechęć
do PO bierze się zaś z dwóch przyczyn. Bo gazetka jego powstała na polityczne
zamówienie pewnych opcji. I dlatego, że nienawidzi Śliwczyńskiego, a ten
popiera PO. Na razie jednak, zamiast pomóc PiS, raczej zaszkodził. Normalny
człowiek po przeczytaniu ostatnich Faktów musi dojść do wniosku, że PiS to
banda kretynów, ogarniętych nienawiścią do wszystkiego, co choć o cm się od
nich różni. Do tego nie wachających się przed kłamstwem i pomówieniami wobec
konkurentów (zwraca uwagę postawa PO, która nie wyciąga Kaczorom, że ich
ojciec był komunistycznym politrukiem).
Gazetka na poziomie kibla ma też chyba jakiegoś wydawcę. Ciekawe kiedy
właściciel dojrzy, że Górczyński wyładowuje w gazetce swoje frustracje i
wykorzystuje ją do zwalczania prywatnych wrogów. Przecież żaden normalny
przedsiębiorca nie będzie się reklamował w kiblu. Żaden normalny czytelnik nie
będzie kupował kiblo-pisma (czego dowodzi sprzedaż WW i FW. Te pierwsze
sprzedają wielokrotnie więcej gazet niż FW).
Ostatni nr Faktów, to naprawdę ostatni nr tej gazety, który kupiłem.