zulapec
06.02.06, 19:57
Tak oto poczyna sobie polska policja.
Gniezno, godz. 19.25, ul. Łubieńskiego przed apteka stoi policyjny radiowoz -
numer boczny U385, 10 metrow za zakazem zatrzymywania, w aptece policjant
spokojnie wykupuje recepte. Sluzbowym autem za panstwowa kase wyjechal na
sluzbie do apteki, ktora jest od komendy zaledwie 500 metrow i nie jechal tam
po drodze. Po zakupach spokojnie wrocil sobie do komendy. Tak dziala polska
policja. Gdyby jakikolwiek samochod stal na tym miejscu na pewno dostal by
tegi mandat, bo to ruchliwe miejsce, na skrzyzowaniu, a na dodatek w tym
miejscu jest brama wjazdowa. Ale to przeciez policja, a wiadomo, ze ich prawo
nie obowiazuje. I ciekawe, czy ktorykolwiek z pismakow zajal by sie taka
sprawa. Pewnie nie, Zamiast tego czytamy w szacownej Gazecie Wyborczej
podsumowanie roku np. w prokuraturze, albo raport policji, ktora chwali sie
swoimi wynikami. Ale nie tego oczekuja cytelnicy, drodzy panstwo redaktorzy!
Napiszcie, jakie rzeczywiscie sa osiagniecie polskiej policji, np. takie jakm
opisane wyzej. A lamania prawa przez policje jest duzo wiecej.