Gość: posener
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
02.01.02, 23:03
niech mnie ktos oswieci i wytlumaczy jeden z dwoch mozliwych przejawow braku
myslenia. pojechalem dzisiaj do biura strefy na pulaskiego, kolejeczka
gigancik, ustawilem sie patrze, patrze i oczom nie wierze. przy samym biurze
strefy wielki znak oznaczajacy poczatek podstrefy czerwonej, cennik i
parkomat!!! zglupialem.wobec tego -
1. czy na tym parkingu obowiazuje strefa czerwona? - bo jak tak to chamstwo
panow z ZDM nie zna granic - to tak jakby supermarkety kazaly sobie placic za
parkingi przed nimi
2. a jezeli tam strefy nie ma to po co ten parkomat tam stoi? kto na to dal
pieniadze? przeciez to chyba troche droga ozdoba, nie? jest on podlaczony do
sieci i mozna w nim placic za parkowanie (osobiscie widzialem jak jeden facet
kupowal sobie bilet - wtedy zwatpilem i ucieklem z kolejki, zeby przestawic
samochod na grudzieniec)
ktos cos wie?