Dodaj do ulubionych

Walka o kurtynę Kozakiewicza

11.06.08, 08:50
Gońcie się z taką walką.
Jak projekt będzie ciekawy i pasował do otoczenia, to nie będzie trzeba go bronić czy ratowć, bo obroni się sam. Kozakiewiczowska kurtyna to tylko jedna propozycja, a gdzie inne? Powinniśmy mieć wybór!
Niestety Gazeta jak zwykle promuje swoich ziomków.
Obserwuj wątek
    • Gość: egong Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 11:27
      rozumiem, że pasowałby w tym parku jakiś pseudo zabytek, quasi
      renesansowa fontanna lub inny projekt ziomków p.Stzrałko ?

      rzeczywiście nikt nie zaproponował jeszcze w tym miejscu kolejnego
      centrum handlowego lub chocaz zamknietego osiedla, a moze byloby warto

      ???
      • kiks4 Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza 11.06.08, 11:49
        A kto z nas wie, o czym mówimy? Czy jest gdzieś dostępna wizualizacja tej
        kurtyny? Wg. słownego opisu taka metalowa kurtyna budzi we mnie dreszcz zgrozy
        bo kojarzy się z prowizorycznie ogrodzonym terenem budowy. Być może sie mylę?
        • Gość: egong Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 12:18
          makieta była prezentowana niedawno na Wystawie „Utopijne” projekty
          Jarosława Kozakiewicza w Galerii Stary Browar

          jakas wizualizacje znalazłem na
          www.tutej.pl/cms.php?i=30658
          wiecej prac architekta na
          www.kozakiewicz.art.pl/
          myślę, że te projekty znakomicie łaczą naturę i industrial (np. Most
          Pontonowy, Most Duchów, Transfer, Projekt Brok), a na pewno niczego
          nie dzielą

          nieźle też wpisują się w ten fragmennt miasta
    • Gość: zaskroniec Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 12:13
      Znowu ta pseudo estetka Maria Strzałko, kilka dni temu był artykuł o blokowaniu
      przez nią zabudowy narożnika Garbary / Wodna. Euro się zbliża a dzięki pani
      konserwator Poznań będzie wyglądał jak wiocha.
    • marcingryf Walka o kurtynę Kozakiewicza 11.06.08, 12:25
      Ciekaw jaki interes ma to Stowarzyszenia, zeby lansowac kurtyne
      projektanta Kozakiewicza? Bo na pewno nie chodzi o "dobro
      mieszkańców". Postawienie blaszanego kołnierza w pięknym parku to
      nieporozumienie. A szczytem bezczelności jest domaganie sie
      odwołania urzędnika, który nie pozwala zaśmiecić metalową ścianą
      zielonej przestrzni; jak ta kurtyna ma sie do rozwoju-nie wiadomo.
      Za to Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania chcą zamienić park w
      getto jak w murzyńskiej dzielnicy w nowojorskim Bronxie - tam też
      wszystko co się da zamykane jest blaszanymi kurtynami.

      Postawcie te kurtyne a bedą sie na nia i pod nią odlewać i żygać
      menele i pijacy, wyprowadzanie tam psów spowoduje, ze całość bedzie
      wyglądać jak słupy od lamp - przeżarte korozją, a jak się calość
      zakurzy to będzie kolejnym wielkim złomowiskiem. O grafiti nie
      wspominając! Bo to, że zapaskudzą to pewne i argument, ze gdzie
      indziej tez jest grafiti i konserwatorowi to nie przeszkadza - to
      argument kretyński, bo konserwator nie jest od tego, żeby gonić
      chuliganów z farbą w sprayu.
      • Gość: egong Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 13:01
        tak to stowarzyszenie to rzeczywiście chyba jakiś murzyński kartel,
        który chce zamienić przepiękny park (który też lubię, ale ze względu
        na chałas rzadko używam) na szalety dla swoich ziomków (szkod, że nie
        wpadli na to by ten metalowy kołnierz ustawić od strony parku, a nie
        od strony ulicy, bo tak żeby się tam wysikać będą musieli podjeżdżać
        autem)

        proponuję też nie sprzątać ulic bo i tak się pobrudzą
      • Gość: Krze Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.echostar.pl 11.06.08, 16:33
        > Ciekaw jaki interes ma to Stowarzyszenia, zeby lansowac kurtyne
        > projektanta Kozakiewicza? Bo na pewno nie chodzi o "dobro
        > mieszkańców".

        Rzeczywiście - oddzielenie parku od ruchliwej, zatłoczonej i
        zasmrodzonej spalinami ulicy NIE MOŻE leżeć w interesie mieszkańców.
        No bo przecież każde dziecko wie, że do parku to się chodzi po to,
        żeby słuchać szumu samochodów i wdychać świeże spaliny...

        >Postawienie blaszanego kołnierza w pięknym parku to
        > nieporozumienie.

        Postawienie blaszanego kołnierza - tak. Postawienie kurtyny/rzeźby
        uznanego artysty - wręcz przeciwnie.

        > A szczytem bezczelności jest domaganie sie
        > odwołania urzędnika, który nie pozwala zaśmiecić metalową ścianą
        > zielonej przestrzni;

        Szczytem bezczelności to już się nieraz ten urzędnik wykazał,
        blokując różne ciekawe inicjatywy inwestorów. Tu nie chodzi tylko o
        kurtynę ale o ogół decyzji pani Strzałko, która już dawno
        zapomniała, że miasto musi się rozwijać, że istnieje coś takiego
        jak "kompromis", że nie jest władzą absolutną i że niekoniecznie
        coś, co nie wygląda jak budynek z XIX wieku może popsuć miasto.

        > Za to Stowarzyszenie Inwestycje dla Poznania chcą zamienić park w
        > getto jak w murzyńskiej dzielnicy w nowojorskim Bronxie - tam też
        > wszystko co się da zamykane jest blaszanymi kurtynami.

        No jeśli jest tak zamykane, jak to chcieli zrobić z kurtyną
        Kozakiewicza, to ja się chyba przeniosę do tego Bronxu.

        > Postawcie te kurtyne a bedą sie na nia i pod nią odlewać i żygać
        > menele i pijacy,

        Kwestia patroli policji i straży miejskiej, ewentualnie monitoringu.

        > wyprowadzanie tam psów spowoduje, ze całość bedzie
        > wyglądać jak słupy od lamp - przeżarte korozją,

        Kwestia kultury osobistej właścicieli psów - na tej samej zasadzie
        można by powiedzieć, że lepiej nic nie robić/budować, bo i tak
        będzie to zaraz obszczane przez psy. Swoją drogą parki to chyba nie
        służą do tego, żeby tam się psy załatwiały - chyba, że się mylę a Ty
        (np. jako właściciel psa) możesz mi to wyjaśnić.

        > O grafiti nie
        > wspominając!

        Cała kurtyna miała być pokryta warstwą anty-grafitti, tudzież być
        zrobiona miała ze stali kwasoodpornej, którą to wystarczy wyczyścić
        zwykłą wodą.W ostateczności - to jest w końcu w centrum miasta i nie
        tak łatwo by było niezauważenie coś tam namalować. Nawet jeśli
        policji nie byłoby w pobliżu, to prawie każdy ma komórkę w
        dzisiejszych czasach i mógłby po tą policję zadzwonić.
      • Gość: nemo Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.eranet.pl 30.07.08, 07:09
        Jaki interes ?
        A taki, aby "dokopać" Prezydentowi - bo (o tym pan Paweł Sowa woli milczeć)
        jeszcze nie tak dawno pan Sowa był pracownikiem urzędu miejskiego ale został
        zwolniony za swoje "wspaniałe osiągnięcia".
        No cóż, jedni są mocni w działaniu inni tylko "w gębie"..
    • Gość: kibic Inwestorzy walczą o Stare Miasto IP: *.poz.zigzag.pl 11.06.08, 12:57
      Jak rozumiem to Stowarzyszenie walczy o prawo zabudowy Starego
      Miasta i z tego powodu nardzo im konserwator nie odpowiada.
      Lepiej by się nie odzywali.
      A teen płot - to kto miał sfinansować? Miasto? Czy propotorzy
      Kozakiewicza?
      • Gość: egong Re: Inwestorzy walczą o Stare Miasto IP: *.icpnet.pl 11.06.08, 13:11
        kasę wykłada poznańska Zachęta, czyli promotorzy Bronxu w naszym
        pięknym skansenie

        może piorą brudne pieniądze (;
      • Gość: Krze Re: Inwestorzy walczą o Stare Miasto IP: *.echostar.pl 11.06.08, 16:39
        I dobrze, że walczy, bo za dużo na Starym Mieście dziur po budynkach
        i dzikich bądź też legalnych parkingów, które szpecą okolicę. Krótko
        mówiąc - Stare Miasto jest miejscami BRZYDKIEEEEEEE a p. Strzałko
        nic sobie z tego nie robi, tylko blokuje kolejne inwestycje. Może po
        prostu nie wywalać jej ze stanowiska, tylko zmienić nazwę na
        bardziej odpowiadającą rzeczywistości, np. Miejski Torpedowiec
        Inwestycyjny?

        A Tobie, drogi Kibicu, jeśli odpowiada taka sytuacja, to może lepiej
        zmień miasto.
    • marb195 Walka o kurtynę Kozakiewicza 11.06.08, 23:11
      Wizualizacje kurtyny Kozakiewicza ukazują ją w przekroju - czyli w
      niewątpliwie najciekawszym jej ujęciu.
      Lecz przy odrobinie wyobraźni nietrudno jest sobie wyobrazić tą
      kurtynę z widoku od strony ulicy.
      Będzie to po prostu zwykła obskurna metalowa ściana barwy szaro-
      brudno-metalowej (tak jak wyglądają dwa krzyże na pl.Mickiewicza) do
      tego w miarę upływu czasu przybędzie jej ozdóbek w postaci grafitti,
      brudu czy chwastów (chyba nikt z nas nie chce takiego widoku jadąc
      samochodem czy tramwajem tą ulicą).
      Niestety, to już u nas tak jest, że czasami pojawiają się jakieś
      nowe, ciekawe rozwiązania ale nikt później o nie, nie dba i te
      wszystkie nowości zamieniają się powoli w obrzydliwe i niechlujne
      przybytki np. super nowoczesne windy dla niepełnosprawnych przy
      moście dworcowym - po przebudowie tego mostu tyle mówiono o tych
      windach, nawet taksówkarze z dworca zadeklarowali chęć pilnowania
      tych wind przed wandalami, jak one teraz wyglądają po latach, szkoda
      mówić! - o śmierdzącym - kiedyś super nowoczesnym i nowatorskim
      rozwiązeniu - rondzie Kaponiera nie wspomnę.
      Taki sam los czeka zapewne nowe przejście podziemne na cmentarzu na
      Miłostowie, które chociaż już gotowe, jest nadal nieczynne bo nikt
      nie chce za nie wziąć odpowiedzialności - przykładów takich
      zaniedbanych i zapuszczonych, pięknych kiedyś i nowoczesnych jest w
      naszym mieście całkiem sporo.
      Moim zdaniem, wokół tego parku, zamiast tej durnowatej kurtyny,
      Miasto powinno postawić takie ogrodzenie, jakie zostało zbudowane w
      parku Wilsona czy też niedawno, wokół parku przy CK Zamek.
      Takie ogrodzenia łatwo jest dostosować do istniejącej, sąsiadującej
      z parkiem zabudowy i przede wszystkim, mimo upływu czasu, nie
      starzeją się i są zawsze ciekawym akcentem architektonicznym.
      Nie wymagają też jakiś specjalnych zabiegów konserwatorskich, po
      prostu trzeba dopilnować żeby wszystkie prace zostały wykonane
      solidnie i będą nam służyły wiele lat.
      Poza tym, jadąc samochodem czy tramwajem nie jestęsmy całkowicie
      odcięci od zieleni w parku (bo przez takie ogrodzenie jest po prostu
      widoczne) a zarazem ludzie w parku są odizolowani od hałasu
      ulicznego - tak jak to jest w przypadku np. parku Wilsona od strony
      ul.Matejki czy Głogowskiej.
      Nowości tak, ale zaprojektowane naprawdę z głową i w odpowiednim do
      tego miejscu - może Wolne Tory stworzą taką okazję?
      Nie powtórzmy błędów z przeszłości tak jak np. postawienie "super
      nowoczesnej" zabudowy BWA na Starym Rynku czy NOT na ul.
      Wieniawskiego !!! te potworne przybytki też kiedyś okrzyknięto
      nowoczesnymi rozwiązaniami a straszą do dzisiaj i nie ma odważnych,
      którzy mieli by siłę i odwagę coś z tym zrobić.
      Na koniec wnioskuję o powołanie na powrót KOMISJI DOBREGO PORZĄDKU,
      która kiedyś istniała w Poznaniu i o takie rzeczy między innymi
      dbała, a efekty jej dobrej pracy są zauważalne aż do dzisiaj :).
    • Gość: marek.es Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 08:15
      To może po prostu odgrodzą park od ulicy żywopłotem lub w
      ostateczności szybkorosnącym pnączem rozpiętym na lekkiej
      konstrukcji? Będzie można kształtować i korygować wygląd. Takie
      rozwiązanie jest tanie w wykonaniu i ekologiczne.
    • billert Trwa walka o kurtynę Kozakiewicza 30.07.08, 09:54
      Decyzja Prezydenta i opór miasta może wskazywać na to, że park jest
      wdziany jako przyszy teren zabudowy. Może warto ten trop śledzić,
      gdyż przemiany terenów zielonych w zabudowane, to specjalność Miasta
      Poznania. Pierwszym krokiem będzie dostrzeżenie, że zieleń jest
      zdewastowana. Drugim, że na jej utrzymanie miasto nie ma pieniędzy.
      Trzecim, że zamiast inwestować w zieleń i obciążać budżet miasta,
      można przecież zrobić Kasę (w końcu jest ten Wolny Rynek, czy nie?).
      Na czele Miasta stoją "wybitni ekonomiści - Wielcy Zywiciele Kasy
      Miejskiej" i "Wielcy Przyjaciele Deweloperów". Jeżeli można
      zabudowywać Kliny Zieleni i - jak stwierdziła pewna Ważna
      Osobistość - wspierać europejską politykę redukcji rolnictwa,
      odrolnianiem gruntów w celu ich zabudowy, to cóż tam znaczy jakiś
      park. Ucieszy się też Partia Wieżowców. Obecnie istniejące aż proszą
      o nowego kolegę - Symbol Postępu i Rozwoju Miasta po drugiej stronie
      ulicy! Bo jak zrealizować - świetną skąd innąd - koncepcję
      Kozakiewicza, to wtedy już po ptokach. Trudniej usunąć dzieło sztuki
      niż park, chyba, że to jakieś stare i zaniedbane dzieło sztuki, jak
      np. Ring Stuebbena. Rozwój miasta, to w doktrynie poznańskiej
      polityki - walka architektury z przesądami historii i żywiołem
      natury a ochrona zabytków to polityka "elastycznego reagowania", zaś
      kultura to sport i jeszcze raz SPORT. Jest jeszcze "elastycznie
      zrównoważona" polityka transportu: jeden tramwaj - dziesięć
      samochodów, kilometr szyn (liczymy dwa razy, bo tramwaj jedzie tam i
      z powrotem) - 10 km. autostrady miejskiej.
      • Gość: Kozakiewicza gest Re: park jako przyszły teren zabudowy IP: *.icpnet.pl 04.08.08, 19:51
        No bez przesaaady... ;)
    • Gość: guerra Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 10:11
      Klasycznie opór stawiają skostniali malkontenci.
      Obrońcy wyjątkowej tkanki miejskiej starego grodu jakim jest Poznań.

      Jedyną szansą dla Poznania by sformułować na nowo jego materię
      estetyczną jest podróż w nowoczesność.

      Odważne i nowoczesne projekty mogą zastąpić niedobór zabytków.
      Stawiając na znane nazwiska i odważne projekty możemy zrobić z
      miasta galerię nowoczesnej formy.

      Rzymem ani Shanghaiem nie jesteśmy i nie będziemy. Ale możemy
      zaistnieć nawet w skali globu umiejętnie i ODWAŻNIE kształtując
      przestrzeń...

    • marcingryf Trwa walka o kurtynę Kozakiewicza 30.07.08, 12:27
      Kawał wygietej blachy,zarzyganej w nocy przez pijaków, posmarowanej
      grafiti i obsikanej przez psy, w rezultacie - brudnej, korodujacej i
      śmierdzącej, zasłaniajacej piekny, zielony park, to naprawde nie
      jest żadne "dzieło" warte obrony.

      Ciekawy jest postulat, zeby odwolac fachowego urzednika,
      ktory "ośmielił się" stanąć w poprzek realizacji finasowych
      interesow Kozakiewicza, ktory potrzebuje zarobić, jak i jego paru
      (słownie dwóch) popleczników. Bo stowarzyszenie tez moge sobie
      założyć i nazwać je np. Precz z Kozakiewiczem. Zaden to glos ludu,
      tylko paru frustratow, bez pojecia o ochronie dóbr kultury
    • Gość: krępy Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 14:05
      Takie dziwadło proszę Panów postawcie u siebie na podwórku. W
      Poznaniu już jest dość nowoszesnych "arcydzieł" - choćby przesławny
      pomnik "Złomiarzy" na alejach Marcinkowsiego. Moze lepiej wziąść sie
      za odnowe kamienic.
    • Gość: real ring Sübbena? co to k...a jest, po co to komu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 09:39
      jak słyszę o ringu Sübbena i, że wszystko sie wokół niego kręci to mnie szlag
      tarfia, nie wiem czy ktoś w Poznaniu wie co to jest ten ring? Co mi po XIX
      wiecznych planach Poznania i zamierzeniach Sübbena, czas biegnie trzeba iść do
      przodu, rozumiałbym gdyby były widoczne ślady tego ringu, jak np Planty w
      Krakowie wokół starego miasta, ale o tym to nawet nie wie ta głupia baba
      strzałko, która niedługo będzie kazała się wszystkim obrzezać, aby zrealizowac
      swoje wizje, jeśli je ma!!!! Droga Pani czas na emeryturę i niech pani już nie
      chodzi do wróżki, proszę!!! Ring Sübbena, jak każdy ring ogranicza, zaciska,
      ściska, nie pozwala się rozwijać, Poznań potrzebuje nowych wizji,a nie pruskich
      pozostałości, Poznań potrzeuje nowego spojrzenia, wyjścia w przyszlość inaczej
      pozostaniemy pruską wioską, zasraną przez psy, zasikaną przez pijaków meneli, z
      której uciekną ludzie kultury, sportu, studenci i wszyscy którzy myślą o rozwoju
      a nie cofaniu się, pozdrawiam
    • mmmmmm000 Trwa walka o kurtynę Kozakiewicza 31.07.08, 11:17
      Czy w Poznaniu na prawdę nie ma już większych problemów niż
      kilkadziesiąt metrów płotu??????
    • Gość: marek.es Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 12:20
      "Nie składamy broni, o kurtynę Kozakiewicza będziemy walczyć do
      upadłego - zapowiada Paweł Sowa ze Stowarzyszenia "Inwestycje dla
      Poznania". Ciekawa metoda. Pan Kozakiewicz zaprojektował coś, czego
      nikt nie zamawiał. Wybrał miejsce, w którym chce to zrealizowaći
      podniósł larum, że nikt tego nie chce? Dobrze, ze nie
      zaprojektował np. drugiego zamczyska w stylu Malborka z
      lokalizacją na Cytadeli, albo blokowiaska na skraju wielkopolskiego
      parku narodowego (z widokiem na jezioro i własną
      przystanią).Bezczelność ludzka nie zna granic!!
      • Gość: hiena Re: Walka o kurtynę Kozakiewicza IP: 83.238.212.* 01.08.08, 13:27
        słusznie.

        ja jeszcze zapytam - czym się ta "kurtyna" będzie różniła od zwykłego
        dwumetrowego muru?
    • Gość: kk jak mozna odwolac p. Strzalko? IP: *.sarmacka.net 01.08.08, 13:29
      pomijajac kwestie kurtyny, jak mozna odwolac p. Strzalko ze stanowiska? przeciez
      ona jest niereformowalna... decyzje podejmuje na zasadzie "poczucia". czy w
      ogole mozna ja odwolac? jak? kto moze to zorbic? prezydent?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka