Dodaj do ulubionych

Państwowe jest najlepsze

27.02.26, 13:11
Tak przynajmniej sądzi wielu ludzi, szczególnie z prawej strony. No to mam namacalny dowód:
dwa tygodnie temu wysłałem list (papierowy, zdjęcia) do kolegi mieszkającego w Kiekrzu. Dystans- wg map Google - 40 km samochodem, czas przejazdu-47 min.Trasa piesza- 38 km, czas przemarszu- 8:30 godz.
Poczcie Polskiej zajęło to 10 dni, pewnie użyli żółwia pocztowego.
Okresowo kupuję karmę dla kotów we Wrocławiu, zamówiona po południu rano jest dostarczona do paczkomatu Inpostu.
Zderzenie potęgi państwa z prywaciarzem.I nie mówcie, że to wina Tuska. Bo za PISu potrafili jeszcze przeputać 90 milionów na wyborach kopertowych.
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Państwowe jest najlepsze 27.02.26, 16:10
      Wybory też powinny w prywatnych rękach, bo na ten moment głosuje nędza, która nie ma grosza w kieszeni i chce opędzlować tych co mają..
    • m-dyskretna Re: Państwowe jest najlepsze 27.02.26, 19:21
      Ty szczęściarzu! 10 dni i dostarczyli, a to nie jest wcale takie oczywiste...
      • pijatyka Re: to nie jest wcale takie oczywiste 24.05.26, 18:39


        Oj, nie jest...


        • pijatyka Re: to nie jest wcale takie oczywiste 12.07.26, 17:32


          Moje doświadczenie z Pocztexem jest zgoła inne: fant kupiony na Allegro jednego dnia, a następnego kurier pod drzwiami - przez cały czas dokładne info online, gdzie aktualnie jest paczka.



    • l.george.l Re: Państwowe jest najlepsze 24.05.26, 20:18
      Przy okazji porównań państwowego operatora pocztowego z prywatnymi i pytań o to, dlaczego PP tak kiepsko wypada na tle konkurencji pada argument, że PP ma obowiązek dotrzeć z listem do każdego zakątka kraju, co w żaden sposób nie może być opłacalne. Idąc niedawno szlakiem w Beskidach, pokonując znaczną stromiznę, będąc przekonany, że tam co najwyżej mogą wjechać leśnicy albo straż graniczna terenowymi pojazdami, zobaczyłem mijającą mnie furgonetkę inPostu. Co się Poczcie Polskiej nie opłaca, dla Brzoski jest chyba niezłą żyłą złota. Czy jest drugi kraj na świecie, w którym zamówiony towar dociera do nas w niecałe 24 godziny? Kupiłem jakiś czas temu w HalfPrice bluzę. Miała na sobie subtelne, nieznane mi logo, poszperałem więc w necie, by sprawdzić co właściwie sobie kupiłem i czy przypadkiem nie przepłaciłem. Okazało się, że bluzę uszyto w USA. Zacząłem więc dalej drążyć temat i sprawdzać, czy mógłbym do bluzy dokupić spodnie. Ceny były nawet do przyjęcia, ale wysyłka do Europy nie wchodziła w ogóle w grę. Była możliwa jedynie na teren USA, Kanady i Alaski. USA - 2 tygodnie oczekiwania, Kanada 3 - tygodnie, Alaska - szkoda gadać, sezon minie, moda zdąży się zmienić. Może ktoś powiedzieć, że Stany to duży kraj. A ile czekamy na dostawę z Temu, nawet jeśli towar leci z Chin, a nie z któregoś hubu w Europie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka