Dodaj do ulubionych

Zabrakło procentów, a potem punktów

29.07.08, 23:26
Mnie też obrąbali!!!!! Spodziewałem sie z matury z biologii minimum 70% ale
to przy naprawdę złych wiatrach.Dostałem 45% i gdy poszedłem sprawdzać swój
arkusz dostałem także notkę ze moja praca była sprawdzona przez specjalna
komisje i dopatrzyła się ta komisja 2pkt za dużo,ale nie zostaną mi one
odjęte.Sprawdziłem klucz i oczywiście nie były to odpowiedzi słowo w słowo z
kluczem,ale sens owszem ten sam!!!Podam jeszcze przykład:w zadaniu gdzie
trzeba było wpisać rodzaj oddziaływania między organizmami wpisałem w jednym
komensalizm(mykenizm) tak jakoś zrobiłem i mimo iż obie odpowiedzi były
dobre(i w kluczu) to przez to ze napisałem ten mykenizm w nawiasie dostałem 0
pkt!!!!Więc nie wiem czy ta matura sprawdza nasza wiedzę czy zdolność do
odczytywania intencji osoby ukladającej klucz!!! Gdy chciałem napisać
odwołanie dowiedziałem sie od Pani która mnie pilnowała że lepiej tego nie
robić bo komisja może mi jeszcze "dowalić" i odjąć pkt jako że jest to
podważanie ich autorytetu!!!!Dla mnie nie są oni żadnym autorytetem tylko
zwykłymi chamami którzy biorą kasę za sprawdzanie matury i robią to na kolanie
lub wcale nie robią. Też się nigdzie nie dostałem bo gdzie z takim wynikiem do
ludzi...Została mi poprawa matury i rok w plecy...Chciałem jeszcze podziękować
wspaniałemu OKE za cały "trud" jaki włożyli w sprawdzanie tegorocznych
matur!!!Z innej bajki to blisko 90% pytań otwartych na maturze z biolgii,gdzie
interpretacja może być jak wierszu jest totalną bzdura!!!!PEACE
Obserwuj wątek
    • Gość: eloelo350 jebau pies to cale OKE... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 00:58
      generalnie moja sytuacja, to sytuacja opisana w artykule.
      pozdrawiam bande idiotów.
      zdrowia
    • Gość: były uczeń Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.icpnet.pl 30.07.08, 09:56
      na podstawie testów i kluczy można jedynie dopasować koło do
      roweru zdający powinien sam formuować określone sytuacje chodzi
      przecież o to czy rozumie temat .tak się tworzy nowe a nie przez
      jakiś klucz {moze francuski}-mechanicy wiedzą co to jest
    • Gość: abiturient Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: 91.204.160.* 30.07.08, 11:31
      Maturę zdawałem w 1999 roku, ale jak przeczytałem te Wasze wypowiedzi to włos
      się jeży na głowie. Miało nie być nadużyć, a to jest pole do popisu dla tych
      którzy mają znajomości. Kiedyś nauczyciele znali uczniów i czasem przymknęli
      oko, a teraz tylko "swoi" mogą mieć dodane punkty.
      • Gość: abiturient Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: 91.204.160.* 30.07.08, 11:31
        No i jeszcze dodam, że ch.. w dupę tej komisji.....
        • kein_engel Re: Zabrakło procentów, a potem punktów 30.07.08, 11:46
          No Ty to rzeczywiscie nei powinienes był zdac...
          MAtura jest jaka jest i kazdy inteligentny człowiek wie, ze jest ocenaina wedlug
          klucza i w JEGO WLASNYM INTERESIE jest sie dopasowac doń, bo od tego zalezy
          dostanie sie na studia. Problewm tkwi tam, gdfzie sa przygotowywane zadania bo
          trwa to iks lat, a nader czesto zdarzaja sie trywialne błędy i niedopracowania.
          Pozdrawiam już jako studentka budownictwa na PP.
          • robo88 Re: Zabrakło procentów, a potem punktów 30.07.08, 12:17
            Hmmm czyli miarą inteligencji jest umiejętność dopasowywania się do klucza czy
            wiedza??Skoro nie napisałem słowo w słowo a odpowiedz była poprawna to dostaje
            zero bo nie jestem inteligentny i nie mam wiedzy itp bo w kluczu tego nie ma?:D
            Szerzysz herezje a do tego wiem że jest klucz i skąd mam wiedzieć jakiego
            sformułowania użył autor który go stworzył...Pozdro
            • kein_engel Re: Zabrakło procentów, a potem punktów 30.07.08, 23:39
              nie chdizi o to, zeby bylo dobrze w sposob obiektywny [vide 1 zad na maturze roz
              z matematyki], tylko zeby wynik byl wysoki. tak dziala system i ZROZUMIENEI tego
              faktu jest miara inteliegencji. NAuc zsie czytac ze zrozumieniem [polski sie
              kłania].Z tym systemem korzenuiiowym/korzeiami to rzeczywiscie przesada, ale to
              jeden czy dwa punkty w skali calosci.
    • Gość: Fox Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 12:45
      Witam,

      Moj przypadek byl troche bardziej skrajny... Z biologii liczylem na wyniki
      83-90%, co mialo mi zapewnic swobodne dostanie się na wymarzony kierunek
      (stoma). Gdy zobaczylem swiadectwo maturalne oblal mnie zimny pot... 33%!!
      Szybko zlozylem podanie o obejrzenie matury i teraz pozostalo tylko czekanie...
      Gdy przegladalem moja mature nie wiedzialem czy smiac sie czy plakac... Pierwsze
      pytanie - funkcja hemoglobiny -> moja odp "Wiaze tlen, ktory jest przenosszony w
      erytrocytach". Oczywiscie zle... Podkreslone mam erytrocyty jako, ze w nich nie
      jest przenoszony. Wiekszosc moich odpowiedzi (zaliczona przez 1 egzaminatora)
      zostala zakwestionowana przez weryfikatora (oczywiscie na moja niekorzysc).
      Dzwonilem ostatnio do mojej nauczycielki, ktora rowniez byla weryfikatorem.
      Czytalem jej moje odp (ktore mialem spisane na kartce) i co sie okazuje? Sa
      dobre!:/ Juz po rekrutacji, wiec nic zrobic sie w sumie nie da... grunt, ze
      mialem dobrze napisana chemie i dostalem sie na inne dobre kierunki.
    • p3nisista dajcie ludziom możliwość odwoływania się odwyników 30.07.08, 13:09
      a CKE zacznie działać jak polskie sądy, niektórzy przez kilka lat będą się
      odwoływać, zamiast zrozumieć, że nie są tacy dobrzy jak myśleli
      • Gość: Anja Re: dajcie ludziom możliwość odwoływania się odwy IP: *.icpnet.pl 30.07.08, 15:15
        eee...twierdzisz, ze ktos jest dobry bo portafi wbic sie w durny klucz? Matura
        moim zdaniem nie sprawdza faktycznej wiedzy... I w sumie w niej najbardziej
        liczy sie szczęście, a na drugim miejscu jest opanowanie stresu, pozd
        • Gość: H92x Re: dajcie ludziom możliwość odwoływania się odwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.08, 18:11
          Ja się jakoś potrafiłem wbić, bo uczyłem się przez ostatni rok tylko pod kątem
          matury. A uczniem lekko mówiąc wybitnym nie jestem, dawno nie miałem średniej
          ponad 3,0 i jakoś na dzienne się dostałem...
    • Gość: znawca Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.icpnet.pl 30.07.08, 17:45
      Niestety, ale w tym systemie oceniania prac nie da się uniknąć błędów. Powiem więcej, w żadnym znanym mi systemie egzaminowania nie da się uniknąć błędów. Więc rzecz idzie nie w błędnej ocenie egzaminu, ale w procedurach, które powinny umożliwiać wyłowienie błędów i ich poprawę. A swoją drogą, gdyby można podać do sądu OKE za fuszerę w ocenionych pracach, to liczba błędnie ocenionych prac drastycznie spadłaby, hehe.
    • Gość: nauczycielbiologii Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.173.24.14.tesatnet.pl 30.07.08, 22:28
      Zastanawiające skąd p.Katarzyna - maturzystka ma wiedzę aby ocenić
      egzaminatora. Skąd jej przekonanie, że aż 15 zadań było źle
      ocenione?? To tak jakby pacjent oceniał pracę lekarza na podstawie
      leksykonu medycznego. Egzaminator to przecież nauczyciel, który uczy
      maturzystów. Jest on specjalnie przygotowywany przed każdym
      egzaminem, aby oceniać poszczególne zadania zgodnie z takim samym w
      całej Polsce schematem. Bez tego szkolenia nie mogliby sprawdzać i
      oceniać egzaminu. Jako nauczyciel biologii, który przez wiele lat
      wkładał ogromny trud w wyposażenie absolwentów w wiedzę i
      umiejętności z biologii. Jestem zbulwersowany postawą matki, jako
      nauczyciela akademickiego oraz Gazety Wyborczej, która wyrządza
      krzywdę wielu maturzystom utwierdzając ich w przekonaniu, że ich
      prace zostały błędnie ocenione. Ubolewam, że gazeta, którą od lat
      czytam i uznaję za wiarygodną zamioeszcza taką niesprawiedliwą
      informację.
      • hiphopowiec.man Re: Zabrakło procentów, a potem punktów 30.07.08, 23:14
        pie..sz jak potłuczony
      • Gość: Anna Paczkowska Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.sta.asta-net.com.pl 31.07.08, 14:56
        Cóż Pana tak bulwersuje w mojej postawie, Panie Nauczycielu? Czy to,
        że uczę moje dzieci, że jeżeli są przekonane o swojej racji, to mają
        walczyć o prawdę, a nie potulnie godzić się na wszystko? Pana
        przykład z lekarzem i leksykonem jest nietrafiony. Tak się zabawnie
        składa, że jestem lekarzem. Otóż, pacjent jest laikiem pod względem
        leczenia, natomiast chyba nie uważa Pan maturzystów zdającyh maturę
        na poziomie rozszerzonym za laików? Na jakiej podstawie uważa Pan,
        że skoro jest Pan nauczycielem, to wie Pan więcej? Na takiej, że
        odbył Pan specjalne szkolenie (5 godzin)? Więcej pokory. Z naszych
        dzieci wyrosną lepsi niż Pan i ja. Uważa Pan, że walka o siebie
        wyrządza krzywdę maturzystom? Ja dla odmiany uważam, że zaniechanie
        walki jest tchórzostwem. Nauczyciele tacy jak Pan, robią krzywdę
        młodzieży, bo uczą, że nie warto podejmowac walki z nauczycielem i
        systemem, bo i tak się nie wygra. Mnie, dla odmiany, bulwersuje
        fakt, że 1). nikogo nie zastanowią setki odwołań zgłoszonych do OKE,
        co dla mnie jest jednoznaczne z nieprawidłowo skonstruowanym
        egzaminem, 2). przerażający poziom wiedzy nauczycieli
        sprawdzających, kurczowo trzymających się klucza, w którym napisano,
        że jeżeli "korzenie", to nie "system korzeniowy", że jeżeli "TSH",
        to nie "tyreotropina", jeżeli "polisacharydy", to nie "wielocukry",
        jeżeli "hemoglobina przenosi tlen", to nie "erytrocyty przenoszą
        tlen" (fox), (pomijam fakt, że nie umieją przeliczyć punktów na
        procenty), 3) buta Komisji, która doradza, aby nie pisać odwołań,
        która odwołania odrzuca, przeciąga terminy i utwierdza uczniów w
        przekonaniu, że są po prostu głupi, mało inteligentni i mogli się
        uczyć. Kasia podjęła walkę drogą urzędową. W naszym kraju droga ta
        jest mało skuteczna, gdyż bronią urzędników jest ignorowanie
        petentów. Dlatego skorzystaliśmy z pomocy mediów.
        Dwa słowa do PT Maturzystów. Nie bójcie się, walczcie. Jak pisała
        Helen Keller : "nie wolno się godzić na pełzanie, kiedy czujemy
        potrzebę latania". A Fryderyk Nietzsche : "im wyżej wzlatujemy, tym
        mniejsi wydajemy się tym, którzy nie umieją latać".
        Matka niepokornej maturzystki.
        • wapiszon Re: Zabrakło procentów, a potem punktów 01.09.08, 23:54
          Gość portalu: Anna Paczkowska napisał(a): między innymi:
          Dwa słowa do PT Maturzystów. Nie bójcie się, walczcie. Jak pisała
          > Helen Keller : "nie wolno się godzić na pełzanie, kiedy czujemy
          > potrzebę latania". A Fryderyk Nietzsche : "im wyżej wzlatujemy, tym
          > mniejsi wydajemy się tym, którzy nie umieją latać".


          Zgadzam sie z wypowiedzią Pani. Przeraża mnie wypowiedź nauczyciela biologii.
          Jestem nauczycielem matematyki w szkole ponadgimnazjalnej i egzaminatorem z
          matematyki. Odmawiałem sprawdzania prac maturalnych,żeby nie brać udziału w tej
          farsie!
    • Gość: rycerz yoda Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.173.24.14.tesatnet.pl 30.07.08, 22:33
      Moim zdaniem czytając komentarze niektórych maturzystów i słownictwo
      które zostało w ich komentarzach użyte, cofnąłbym ich do
      podstawówki. Są one na poziomie budki z piwem. Dlatego uważam
      komentarz nauczyycielabiologii wiarygodny.
      • Gość: kasia Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 08:57
        wiedzę mam stąd, że konsultowałam słuszność tych zadań z nauczycielem.
        Krzywdzące jest zachowanie oke, ponieważ niszczy mi ono plany na przyszłość, a
        nie zachowanie gazety wyborczej. Nie życzę Panu ani innym, żeby zostali tak
        potraktowani przez oke, jak ja. Chociaż może dopiero wtedy zmieniłby pan poglądy
        na ten temat na zgodne z prawdą.
        • Gość: myslak sprawdzają nauczyciele podstawowek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 12:39
          Status egzaminatora matur zdobyło wielu nauczycieli szkół podstawowych (w ramach
          ubiegania się o awans zawodowy). Teraz sprawdzają matury, choć nie uczą w
          szkołach średnich i nie mają pojęcia o programie nauczania.
          Sprawdzają jak roboty, wg klucza.
          OKE nigdy się nie przyzna do pomyłek, bo musieliby ujawnić, kto sprawdza.
        • Gość: taka_jedna Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.icpnet.pl 31.07.08, 14:06
          oj Kasiu Kasiu, skoro jesteś tak przekonana o swojej nieomylności
          może zgłoś wniosek o odtajnienie pracy, wtedy wszyscy zobaczą iż
          miałaś rację, a OKE będzie musiało przyznać się do błędu i
          przeprosić... no chyba że może jednak nie napisałaś tak jak Ci się
          wydawało?...
          • Gość: Kasia Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 14:16
            taki wniosek złożyłam. jednak wątpie w to, by mi udostępniono pracę, bo tak jak
            napisane w artykule, OKE zasłania się tym, że chronią dane osobowe i mówią, że
            możliwości udostępnienia pracy nie ma.
    • Gość: rycerz yoda Zabrakło procentów, a potem punktów IP: 213.77.48.* 31.07.08, 15:39
      Moim zdaniem OKE nie może odmówić wglądu w prace maturalną. Jak ją
      obejrzysz to napisz uczciwie jak cała sprawa sięzakończyła.
    • Gość: rycerz yoda Zabrakło procentów, a potem punktów IP: 213.77.48.* 31.07.08, 15:55
      Zadzwonilem do OKE i otrzymalem informację że oni wrecz na prośbę
      ucznia muszą pokazać pracę. Trzeba się tylko umówić na jakiś termin.
      Więc coś się nie klei droga Kasiu w twoich zeznaniach :-)
      • Gość: Kasia Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 16:03
        ja swoje prace widziałam(wgląd), ale na pytanie czy jest możliwość udostępnienia
        jej w celu oceny przez zespół ekspertów, powiedzieli, że takiej możliwości nie ma.
    • Gość: maturzysta 2008 Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.icpnet.pl 31.07.08, 18:37
      A ja zawsze z biologii miałem między 4 a 5, bo nie widziałem sensu w uczeniu się
      na pamięć cyklu Krebsa, systematyki itp. Uważam, że trzeba przede wszystkim
      uczyć się tak aby rozumieć i maturę mam napisaną na 90%. Wcale nie trzeba starać
      wstrzeliwać w jakiś klucz, tylko zrozumieć pytanie i na nie odpowiedzieć krótko
      i treściwie. Radze poczytać
      www.cke.edu.pl/images/stories/08_wyn/spr_mat_przyr_a.pdf
      Z mojej szkoły jedna osoba dostała pismo, że dodali jej jeden punkt.
    • Gość: marek Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.08, 23:36
      System punktowy jest moim zdaniem dziwny. Przez cały czas
      posługujemy się skalą ocen, a tu nagle procenty. Jakoś mało
      logicznie. Podczas studiów na PP miałem zajęcia z dr Wdowickim.
      Sprawę postawił uczciwie; liczy się średnia z kolokwiów. Na
      zaliczenie należy mieć średnią minimum 2,76 (wtedy najgorszą oceną
      była 2, czyli ndst). Aby z kolokwium uzyskać ocenę pozytywną,
      należało mieć minimum 51% punktów należnych całości. Smieszą mnie
      więc matury z wynikiem poniżej 50 % poprawnych odpowiedzi. Przecież
      to oznacza opanowanie połowy wiedzy. Czyli taką maturę o d..pę
      potłuc!! Nie lepiej wrócić do zasady zdawania egzaminów przed
      komisją? Jakoś nie uśmiecha mi się żyć pośród takich w połowie
      nauczonych. Jeżeli można tak potraktować maturę, to nikt mnie nie
      przekona, że na studiach taka roszczeniowa postawa znika.
      • Gość: znawca Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.icpnet.pl 01.08.08, 12:40
        to fajnie wymyśliłeś wraz z panem doktorem. oblewasz dwa kolokwia i zaliczasz jedno i mas tróję.
        (2+2+5)/3 = 3
        gratuluję, w 2/3 nie umiesz, a zdałeś.
        • Gość: marek Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 13:41
          Kolokwia były 2 w semestreze. Mogę Ciebie zapewnić, że taki rozrzut
          się nie zdarzał. Raczej były to oceny blisko siebie.
          • Gość: znawca Re: Zabrakło procentów, a potem punktów IP: *.icpnet.pl 01.08.08, 16:04
            sam widzisz, że i ten system jest do dupy.
            jak pisałem wcześniej nie ma idealnego systemu oceniania, ważne by można było odwołać się od wyniku egzaminu, gdyż błędy były są i będą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka