Dodaj do ulubionych

Była radna przed sądem

IP: *.icpnet.pl 13.02.09, 07:07
pierdzielona cwaniara. Takich cwaniaczków i nieudaczników pełno jest
w polityce. Ciągną do niej jak muchy do gówna. Trzeba ich jakoś
naznaczać, żeby za 10 lat znów nie wypłyneli na jakichś wyborach.
Dozywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych byłby tu dobrą karą
Obserwuj wątek
    • Gość: bebek Re: Była radna przed sądem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 08:05
      Była radna prowadzi filrmę Addis z.o.o. jako deweloper, ciekawe jak
      wyglada rzetelność prowadzenia i wywiazyawania się wobec klientów
      (moze robi tak samo jak z pracownikazmi).
      Zazaz prowadzenia działalnolści!
    • Gość: LIGHT Ale wstrętna morda IP: *.icpnet.pl 13.02.09, 08:24
      Z Ryja juz widać że z niej kutwa. Życze takim zeby tarfili na swoje
      odpowiedniki tylko mocniejsze od siebie. Ale czy czegos nauczy? Z
      wrazliwoscia skóry na pięcie ....
      • Gość: almirena Re: Ale wstrętna morda IP: 78.152.31.* 13.02.09, 11:19
        nie kutwa tylko pijaczka, a takiej zawsze bedzie żal kasy dla ludzi:(
    • sceptyk31 Była radna przed sądem 13.02.09, 12:49
      Tojuż naprawdę nie ma o czym pisać ?Takie wykroczenia PIP ujawnia w
      czasie każdej kontroli.Ale pewnie nie chodzi ołamanie przepisów,
      chodzi o to że ona z SLD.
    • Gość: Czlonek SLD Re: Była radna przed sądem IP: 213.25.26.* 13.02.09, 13:27
      Podziwiam kunszt Gazety w pogrążaniu SLD -widać, że ojciec duchowy Gazety
      -Michnik na stałe wyznaczył trendy gdy po raz pierwszy nagrał prywatne rozmowy...
      - po pierwsze Pani pałac nie była członkiem SLD tylko startowała z list SLD do
      Rady Miasta
      - po drugie -po 2 dwóch latach nic nierobienia w Klubie i Radzie wystąpiła z
      niego i zasiliła szeregi politycznego ulubieńca Gazety czyli Partii Demokratycznej

      jestem członkiem SLD i jestem z tego dumny -to że tak jak w każdej organizacji
      znajdzie się kilku popaprańców jest oczywiste -ale od cywilnej odwagi ludzi
      tworzących partie zależy czy chcą się kryć pod płaszczykiem na prędce utworzonej
      nowej partii czy nie.
      Dlaczego nie piszecie np. o części radnych (pełniących ważne funkcje w PO i PiS)
      że to byli radni AWS czy PC, którzy pociągnęli Polskę na skraj bankructwa w
      latach 1997-2001?
      Nie proszę o wiele -jedynie o przyzwoitość
      • Gość: ach.. ma taką pałacową urodę IP: *.icpnet.pl 13.02.09, 14:57
        pałacowa uroda jak nic, u mnie by robiła może przy koniach, ale nie wiem czy by
        się nie wystraszyły. Widać, że miała coś wspólnego z sld - w końcu to wiara z
        czworaków, z głębokiej wsi, co to zgrywają się teraz.
        • krystin3 Re: ma taką pałacową urodę 13.02.09, 18:54
          A ja mam mieszane uczucia w stosunku do człowieka, który zatrudnia się na
          miesiąc, by potem brać kilkumiesięczne zwolnienie. Astma nie jest nagłą chorobą
          i facet wiedział co robi (a raczej : co chce zrobić! )
          • Gość: praca a pracodawca Re: ma taką pałacową urodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 08:55
            krystianie3 najprawdopodobniej lubisz pracować za darmo, p. pałac
            nie płaciła innym zatrudnionym w poprzednich latach.
            Wolontariat tylko w fundacji .. ale to też nie zawsze!odsyłan do
            strony www.tutej.pl/cms.php?i=18248
            • Gość: gall anonim Re: ma taką pałacową urodę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:37
              radna czuje się bezkarna. czas to zmienić, tak żeby inni sobie
              przemyśleli zanim przestaną płacić.
    • Gość: obserwator Była radna przed sądem IP: *.centertel.pl 17.02.09, 15:57
      Ludzie takich wszystkich "pracodawców",obojętnie z jakiego
      ugrupowania,ale przeważnie to politycy zakładają firmy i inne
      badziewia,powinno sięrozpierdzielać w drobny mak.Sukinkoty pchają
      się do polityki żeby to prawo pracy ustawiać pod siebie i swoich
      znajomków.Jestem związkowcem od parunastu dobrych lat i powiem Wam,
      że na poznańską Inspekcję Pracy to też musicie uważać-z własnego
      doświadczenia po przeprowadzeniu kontroli na Targach Poznańskich i
      co jedno wielkie g.........Pani i Pan z PIP interpretują prawo tak a
      nie inaczej i tak pracownicy zostali potraktowani,a tym co nie mogli
      dostać pieniędzy za przełamania dobowe to wypłacono im po parenaście
      tys. za "duży wkład "dla firmy.Mam kontakt z tymi debilami z
      Ministerstwa Pracy i co , tylko obietnice a jak by mogli to Kodeks
      Pracy by spalili, no ale coś tam musi być , żeby ludziska nie
      ryczeli. Zwykły pracownik jest nikim, ale mam nadzieje, że może tych
      pier....ch dorobkiewiczów sądy zaczną traktować inaczej.Tak jak w
      niemczech- nie odprowadzasz pieniędzy lub nie wypłacasz to po
      drugiej kontroli Inspekcji zamykają firmę i właściciel ma co się
      gimnastykować .Pozdrowionka dla Wszystkich-Ludzie nie dajmy
      się!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: sprawiedliwy Re: Była radna przed sądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 09:41
      warto przy okazji zająć się się sprawa radnej Janiny P. - prawdziwej
      przyjaciółki Pałacowej z czsów, kiedy razem znudzone obradami Rady
      Miasta zajadały się na jej posiedzeniach pączkami. Radna Janina N.
      gorliwie broniła swej koleżanki, kiedy zarzucono jej, że nie
      wypłóaca pieniędzy pracownikom swojej fundacji, a sama (J.N) w tym
      czasie przetransferowała około miliona złotych z dotacji miejskich
      na konto swojego towarzystwa. dzięki tym pieniadza odnowiła własny
      dom na sołaczu pod pretekstem otwarcia tam pseudomuzeum....
      • Gość: sprawiedliwy Re: Była radna przed sądem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 12:53
        "Fundacja zatrudnia i nie płaci, czyli obiecanki byłej radnej" /
        Gazeta Wyborcza
        Była radna Agnieszka Pałac przez długie miesiące zwodziła
        zatrudnionych przez jej fundację ludzi i nie płaciła za wykonaną
        przez nich pracę. Długi zaczęła regulować, gdy sprawą zainteresowała
        się "Gazeta"
        Niepełnosprawna pani Danuta W. była dumna i szczęśliwa, gdy po
        długich poszukiwaniach znalazła pracę. - Praca w Mensa Academica
        Fundacji na rzecz Kognitywistyki Agnieszki Pałac to było coś -
        opowiada. - Obiecano mi podpisanie umowy o dzieło, a potem miałam
        dostać etat.

        Radość pani Danuty trwała krótko - do 3 września, czyli terminu
        wypłaty. - Nie dostałam pieniędzy, ciągle tylko słyszałam, że będą
        niebawem - dodaje. Na początku pani W. była cierpliwa, w końcu
        jednak straciła złudzenia. Tym bardziej, że spotkała inne osoby w
        podobnej sytuacji. Część osób anonimowo opowiedziała o swojej
        sytuacji, inne nie chciały rozmawiać wierząc, że niebawem dostaną
        pieniądze. - Ja zostałam bez grosza, więc nie mam nic do stracenia -
        mówi pani Danuta.

        "Gazeta" długo próbowała skontaktować się z panią Pałac. Ta unikała
        nas, ale w międzyczasie zaczęła regulować rachunki. W poniedziałek
        zapłaciła również pani Danucie. Chwilę po transakcji do "Gazety"
        zadzwoniła przyjaciółka pani Pałac radna Janina Nowowiejska. -
        Proszę łaskawym okiem spojrzeć na panią Pałac, umówię państwa z nią.
        Ona wpadła w taki nałóg nieoddawania pieniędzy - mówiła. Wczoraj
        obie spotkały się z "Gazetą".

        "Gazeta": Dlaczego Pani tak długo zwlekała z zapłatą pani Danucie?

        Agnieszka Pałac: - Fundacja, którą prowadzę, jest na stracie. Z
        konieczności wykonuje się pewne działania biorąc pod uwagę tę stratę
        właśnie. Pewne rachunki płacone są wcześniej, a pewne później.
        Dzieło, które wykonała pani W. to była bardzo kiepska robota. W
        związku z tym zdecydowałam, że płatność za to dzieło nastąpi w
        dalszej kolejności.

        Pani Danuta W. twierdzi, że nigdy nie mówiła Pani o jej złej pracy...

        - Nie wspomniałam pani W., że jestem niezadowolona z jej pracy.
        Gdyby pani dla mnie zrobiła taką umowę i zrobiłaby pani knot to bym
        to pani powiedziała. Tutaj jednak mamy do czynienia z osobą, która
        jest starsza niż moja mama. To również wpłynęło na to, że w
        przyszłości nie chciałam z nią podpisać umowy. Mogłabym ze względów
        moralnych nie umieć powiedzieć tej pani, że coś robi źle.

        Pani Danuta nie jest jedyną osobą, której Pani zalega z zapłatą.
        Przypomina sobie Pani inne osoby?

        - Owszem.

        Dużo ich było?

        - Nie.

        Ile 10, 20...?

        - Jako prezes fundacji udzielając pani odpowiedzi na takie pytanie
        działałabym na niekorzyść własnej firmy. Nie widzę z resztą powodu,
        aby odpowiadać. Co by pani powiedziała, gdybym ja Panią zapytała o
        liczbę orgazmów przeżytych w ostatnim miesiącu. Uznałaby pani to
        pytanie za ingerujące w pani sferę prywatną. I jeśli nie mówimy o
        konkretnych podmiotach to uważam to za ingerencję w moją prywatność.

        Pani Nowowiejska powiedziała mi w rozmowie telefonicznej, że ma Pani
        nałóg nie oddawania pieniędzy...

        Janina Nowowiejska: - Bzdura. Powiedziałam, że niektórzy mają taki
        nałóg. Ja sama to przerabiam, że nie pilnuję czy to jest dzisiaj,
        jutro czy za tydzień zapłacone. Zresztą dziennikarz nie ma prawa
        zadawać takich pytań i nie ma prawa na ten temat mówić. Nie ma pani
        prawa przekraczać tej granicy.

        Czy obecnie jest Pani winna komuś pieniądze?

        A.P. - Jeśli powiedziałam że fundacja wykazuje straty, to jest
        rzeczą oczywistą, że ta strata wynika ze zobowiązań. To są jednak
        informacje niejawne.

        Czyli już się do mnie nikt nie zgłosi i nie powie, że Pani nie
        zapłaciła mu za pracę?

        - Nie wydaje mi się.

        A. Pałac zapewniła, że zobowiązania ma tylko wobec podmiotów
        gospodarczych, a nie osób indywidualnych. Tymczasem jeden ze
        współpracowników fundacji nadal czeka na pieniądze. - Jeszcze
        wszystkiego nie dostałem, ale jestem umówiony na spotkanie. Może się
        uda.
        Gazeta Wyborcza, 20.12.06

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka