Dodaj do ulubionych

Radiowóz walnął w autobus

IP: 195.117.125.* 31.12.03, 07:30
Witam! Znajomi mieli tydzien temu mieli stluczke z autem ktory prowadzil policjant - po sluzbie - jego prywatne auto. Krotko mowiac wjechal
znajomym w tyl auta. Wina gliniarza ewidentna, po prostu nie zachowal ostroznosci i wjechal w inny samochod. Oczywiscie przyjechali koledzy i
znajomi spedzili 10 godzin na komisariacie!!! Alkomaty, sprawdzanie stanu technicznego ich samochodu - na szczescie maja roczna atre wiec
mogli im skoczyc. Ale tak dlugo trzymac ludzi, bo sprawca byl kolega policjant ? Normalnie bylaby polisa, pol godziny pisania i rozjechaliby sie
do domow. Ale Pan policjant mial wsparcie w kolegach. A noz widelec by cos znalezli ? Oj panowie policjanci - troche pokory. Oczywiscie nie
wszyscy sa tacy, ale niestety sa.
Obserwuj wątek
    • Gość: plootto Re: Radiowóz walnął w autobus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.03, 09:08
      Mieszkam na Polance. Niedaleko ode mnie jest komenda policji Poznań Nowe
      Miasto. Na ulicy, przy której mieszkam jest ograniczenie prędkości do 40 km/h.
      Nie raz i nie dwa widziałem jak wóz policyjny znacznie przekraczał tę
      prędkość... Stróże prawa czy bezprawia...???
    • Gość: Romek Jak żyję, nie widziałem policyjnego IP: *.toya.net.pl 31.12.03, 16:03
      samochodu który poruszał by się z prędkością jaka jest dozwolona w mieście. A
      zobaczcie jak radiowozy skręcają w prawo na „zielonych strzałkach”. ZERO
      zatrzymania się. A potem jeden z drugim policjant od siedmiu boleści mówi w TV
      jak to kierowcy powinni jeździć. Zacznijcie od siebie policjanci, a potem
      pouczajcie innych.
    • Gość: marcin Re: Radiowóz walnął w autobus IP: *.radiomerkury.pl 02.01.04, 06:57
      Tak sie składa, że w przypadku stłuczki czy kolizji z udziałem policjanta - czy
      w trakcie służby, czy po - procedura postępowania jest taka sama, jak przy
      wypadku. To znaczy, że policja postąpiła zgodnie z przepisami (alkomat,
      przesłuchanie, badanie miejsca zdarzenia). Na wymianę oświadczeń w takim
      przypadku sprawy załatwić się raczej nie da. W każdym razie przesłuchanie i
      badanie auta - to nie zła wola policji, tylko normalna procedura.
      A co do przekraczania prędkości przez policję - to zgadza się - kilkakrotnie
      próbowałem dogonić Transportera prewencji, kótry jechał po Niestachowskiej i
      przy 120 odpadałem. Dodam, że radiowóz nie miał włączonej "farelki", czyli
      obowiązywały go normalne przepisy, Ale jest na to rada - wystarczy wziąć
      telefonik, wykręcić 112 i zgłosić dyżurnemu - a poskromi chłopaczków z
      prewencji. Satysfakcja gwarantowana - sam już próbowałem :-)))
      • Gość: Marcin co powinni zrobić uczestnicy zdarzenia IP: *.g3.pl 02.01.04, 12:02
        Ej, ej... nie mylmy wypadku z kolizją.
        W wypadku, gdy są ranni lub zabici, to owszem procedura jest właśnie taka, tzm.
        TRZEBA wezwać policję.
        Gdy to jest tylko kolizja nie ma obowiązku wzywania policji, ani żadnych badań.
        Jeśli strony zgadzają się co do winy wypisuje się oświadczenie, ewentualnie
        odpowidnie druki ubezpieczyciela (warto je mieć przy sobie). I to wszystko.

        Policję wzywa się, gdy strony nie dochodzą do porozumienia lub gdy zachodzi
        podejrzenie, że jedna z osób złamała dodatkowo prawo - czyli np była pod
        wpływem alkoholu.

        W takich przypadkach policjant powinien wlepić mandat sprawcy - przynajmniej we
        wszystkich zdarzeniach, w których miałem okazję być świadkiem lub uczestnikiem,
        tak było. Zazwyczaj nie jest to mało - w okolicach 500 zł - więc większość
        sprawców kolizji na propozycję wezwania policji szybko dochodzą do porozumienia
        z poszkodowanym.
    • Gość: PODATNIK Re: Radiowóz walnął w autobus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 14:49
      KTO ZA TO ZAPŁACI....??? Bo te nieroby na bank się uchylą.Pozdro.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka