Witajcie sobotnio. Chyba szybko śpię, raz przy razie 😅 dzięki temu szybko się wysypiam. Komunikacją stwarza nam tanie przejazdy. 1,5 zł za bilet ulgowy emerycki na 15 minut jak dla mnie. Poza tym szybciej można przemieścić się niż autem gdy w szczycie są korki na ulicach. Niestety są tego też i
rolki. Gdy zapasy wyczerpały się, zwinięto termosy, szybkowary i stoły, zapakowano do pobliskiego auta i część wolontariuszy odjechała. Ika została i podeszła do Jędrzeja. Promieniowała zadowoleniem. - Będziemy robić kanapki. - Będziecie rozdawać? - Tak, ale nie tutaj. Jeździmy z nimi do pustostanów
partnera, męża, żonę, dzieci, rodzeństwo chętne do pomocy, szwagra, teściów, rodziców itp. Ja (z małżonką) jestem generalnie "team zlecać, pilnować i zapłacić", choć jakieś proste remonty malowanie czy odnawianie fug łazienkowych, wieszanie półek czy lamp mam za sobą, gniazdko wymienić itp. W aucie też
dzwoni jej mąż Tadeusz Łapiński. Płacze: "Przywiązali ją do łóżka i wystawili na korytarz. Moją żonę, która zawsze tak dbała, by dobrze wyglądać. Nieuczesana, niemalowana, przypięta pasami, była sensacją oddziału. Prosiłem, żeby dali jej izolatkę, potraktowali godnie, chyba sobie na to zasłużyła
Sądzie Najwyższym. No i teraz pozostaje nam tylko czekać, co też Trump wymyśli dziś. Czy będzie nadal obrażony i wściekły, czy może wyśpi się, zje dobre śniadania i nieco mu przejdzie. Losy świata zależą od tego, którą nogą wstanie z łóżka jeden psychol i multi przestępca zarazem, który od co najmniej 10
niedawno (wtedy) zbankr > utował i prosił o pomoc. Dostał jedzenie i łóżko. Porucznik powiedzieł że dał m > u także pościel. Potem miał wyrzuty sumienia, że zwykłym nieszczęśnikom nie daw > ał pościeli tylko tego eks milionera z respektu tak potraktował. Nie wiem gdzie to bylo ale nie w
dwudziestostopniowy mróz na kolację. nawet z dowozem autem pod drzwi. ja stoję 20 minut pod gorącym prysznicem, potem się suszę i prosto do łóżka. świat się nie obrazi, że na kolacji siedzę w wersji mietła. dokąd chłopu pasuje, mnie pasuje tym bardziej. u nas zrobione są tylko ruskie. i przewrażliwione paniusie
Non stop słyszę,że powinnam zmienić auto.. a moje jest idealnie na włoskie warunki i nie.potrzebuje innego. Zmienię jak ja będę chciała, a nie inni. Próbuja mnie przekonać,że siłownia jest ekstra i będą się uwalniać endorfiny. Byłam, ćwiczyłam, a raczej się zmuszałam..i endorfiny pojawialy się za
skitenis napisał: > A elektryk być może? > Nie nad łóżkiem. ale z garażu bym nie wypędził. Fajny, ale: - na "mieszczucha" te 4m to trochę za dużo, - na "auto na trasy" to trochę za mało. Jako "zabawka" świetny, ale tak nijak nie wpisuje się w żaden ze scenariuszy użytkowania
no przecież się z nim dogadałam, zabierał auto i zawoził starszaka do przedszkola, potem do pracy. z czym masz problem? ja mogłam dalej się wylegiwać z dwulatkiem w łóżku do 10 najmniej. ponieważ cenię sobie wylegiwanie się w łóżku i miałam to zapewnione, nie uważam, że wybór lewaczka na męża