samotny_szczeci napisał(a): > Ale tak ma większość facetów... Radzę poczytać jakie cyrki wychodzą na randkach > ;) Wierzę, że jest pełno relacji o różnych dziwnych zrachowaniach na randkach. Tak samo jak jest pełno relacji (a nawet filmów) o katastrofach samolotowych, wypadkach
samotny_szczeci napisał(a): > Tylko czy atrakcyjny facet chce z nimi stworzyć związek.... Zazwyczaj po prostu > chce poruchać i tyle. > ... No ale czy nie jest to forma związku, która może być atrakcyjna dla obu stron? Co masz na myśli pisząc "stworzyć związek"? Ślub
No ale facet odszedł jeśli mieliby ślub i się rozwiedli to zostałaby w takiej samej sytuacji
Nie każdy. Mam znajomą, która nigdzie nie pracuje, nie ma emerytury. Kiedyś miała faceta i mieli wziąć ślub ale on odszedł. Naprawdę martwię się co będzie jak ona zachoruje.
ten typ glejaka to wyrok szybkiej śmierci, nic się nie da zrobić, a ew > entualne "przełomy" w medycynie to wydłużenie życia o kilka miesięcy. Jest opisanych kilka przypadków (na palcach jednej ręki można policzyć), kiedy pacjent z pozytywną diagnozą przeżył nawet 20 lat. Ten facet np., który
grosza nie dali. Ja im nie zazdroszczę ani wypasionego ślubu ani drugiego mieszkania ani samochodu. Facet zmarł na raka, czegoś tu można zazdrościć???
kloacznymysliwy napisała: > Para z liceum - tzn. parą zostali dopiero po liceum. Super kolega, znałam go pr > zez kilkanaście lat (chodziłam z nim do podstawówki). Wzięli ślub, pierwsze, dr > ugie dziecko. Wiele nie miałam z nimi kontaktu, jedynie coś tam na fejsie mi wy
Para z liceum - tzn. parą zostali dopiero po liceum. Super kolega, znałam go przez kilkanaście lat (chodziłam z nim do podstawówki). Wzięli ślub, pierwsze, drugie dziecko. Wiele nie miałam z nimi kontaktu, jedynie coś tam na fejsie mi wyskakiwało - podróże, jakieś imprezy rodzinne. I tak powoli u
przy tych wszystkich nawoływaniach do ustawienia się, nie pogratulowałeś mi szczerze ślubu z ustawionym facetem tylko uważasz, że to jakiś wybór ekstremalny. Przecież to jest dokładnie to co postulowałeś, facet z zasobami, sformalizowany związek, zero siłaczkowania.
gru.is.back napisał(a): > Dziwne, biorąc pod uwagę grupę wiekową w której bardzo dużo ludzi już dzieci ma > . Choć na przykład mój mąż wcześniej nie był w żadnej relacji z kobietą z dzieć > mi, ale jakoś mi ostatecznie to nie przeszkodziło w ślubie. Nie, nie jest dziwne. To
Ocenianie człowieka po wyglądzie jest bardzo słabe. Facet nie jest red flagiem z powodu wyglądu, ale z powodu tekstów nt. matki swojego dziecka. Np mówił, że przed Roxi żadna jego partnerka nie "zasłużyła" na ślub z nim. No debil.
Normalnie. Zakochiwałam się w facecie, którego znałam z otoczenia / regularnie widywałam. A ty wchodziłaś w relacje na zimno, myśląc że może coś z tego będzie a może nie? Tak jak w dawnych czasach - radzono pannom młodym, że miłość przyjdzie po ślubie.