Nie mam żadnej fiksacji, po prostu o moich przodkach za ostatnie 120 lat, podobnie jak u Kolegi bmtm, trochę wiadomo, a i dalej da się pogrzebać jak to kogoś interesuje. Wymazywanie kogokolwiek do korzenia już w chwili śmierci, i to przez własnych zstępnych jest dla mnie szokiem.
Jaki kosz? Jeśli chodzi o usunięte wyżej posty, to akurat nie ja, panie wszystkowiedzący lepiej. Brak umieszczenia obwieszczenia o czyjejś śmierci to NIE jest blokowanie informacji, jeśli już mówimy o absurdach. Nie ma obowiązku informowania całego świata, bo ktoś, kto się zmarłym w żaden sposób
Formułujesz swoje wnioski, o ile są Twoje lub w ogóle jest jeszcze jakiś Ty, na bardzo ograniczonym zborze, trochę wyrwanym z kontekstu i trochę doklejonym z innych źródeł, byleby z grubsza pasowało. W zbiorze informacji o Chrystusie, a przynajmniej tym oficjalnie uznanym, był on w stanie naprawić
. Ewy nie było gdy bóg zakazał Adamowi jedzenia owoców z tego drzewa, więc o zakazie nie wiedziała lub wiedziała z drugiej ręki. Była więc odpowiednią kandydatką na ofiarę tej boskiej intrygi. Na pewno ludzie tego zakazu nie rozumieli, bo w Ogrodzie Eden nie znali śmierci. Pokazał im ją dopiero
bi_scotti napisała: > Rozne slowa bywaja uzywane, wiele soo > ner or later (jak ten nieszczesny pasjonat w znaczeniu osoby z pasja) zostaja o > ficjalnie uznane za correct, co jest zapewne naturalna koleja rzeczy. Ty pisałaś jednak o swoich osobistych doświadczeniach i
Co tu piszesz teraz o 4 tygodniach pod rząd dla mamy, skoro miałaś zamiar 1. wcale nie lecieć 2. będąc na miejscu nawet do niej nie zajrzeć jak czekała na śmierć?
niemcyy napisał(a): > Kpisz czy o drogę pytasz? Zapewne dlatego, że ktoś, kto korzysta z ubera, nie s > powoduje wypadku, czyjejś śmierci ani kalectwa. Z 0 procentami alkoholu we krwi? Wypadek? Kalectwo? A smoki w tej bajce były? -- Nie jestem prorokiem, aby mi wierzyć
Kpisz czy o drogę pytasz? Zapewne dlatego, że ktoś, kto korzysta z ubera, nie spowoduje wypadku, czyjejś śmierci ani kalectwa.
rysiek15 napisał: > Tusk po przegranych wyborach prezydenckich z takim fajtłapą (tak go nazywał) ja > k Lech Kaczyński odleciał w swojej nienawiści w kosmos. Tusk jak sam wspominał był bity a wręcz katowany przez ojca. Nauczył się koncertowo kłamać aby rodzic go nie zatłukł na
pozwalających przetrwać krytyczny okres, prowadzi często do najgorszego, czyli śmierci…
opiekuna, dokarmiane przez krakowian. Później przygarnęła Dżoka nowa właścicielka. Po jej śmierci pies uciekł. Widywano go na terenach kolejowych, gdzie w końcu zginął pod kołami pociągu. Dnia 26 maja 2001 roku na bulwarach wiślanych w pobliżu Mostu Grunwaldzkiego odsłonięto jego pomnik autorstwa prof
> Nie wiem, czy wątek który ma w tytule 7+ juz w pierwszym poście moze mówić o chorobach i śmierci. W spisie lektur dla klas 1-3 jest m.in: - Barbara Kosmowska, Dziewczynka z parku - Roman Pisarski, O psie, który jeździł koleją Ta pierwsza jest o radzeniu sobie z żałobą po śmierci bliskiej
Jest żałoba tylko, o śmierci nic nie wspominalam! Żałobe mozna miec z roznych powodów, np. po ciasteczkach kiedy jestes na diecie.
przez stulecia współtworzył atmosferę pogardy wobec Żydów. Hierarchowie nie powiedzieli w tym dokumencie nic nowego ponad to, co jest trwałą tradycją Soboru Watykańskiego II, którą kontynuowali wszyscy papieże: że nie wolno obciążać Żydów zbiorową winą za śmierć Jezusa, że antysemityzm jest grzechem i
dotarło. Winy ojca przechodzą na syna? A może śmierć syna ma być karą za czyny ojca. Nie rozumiem tego argumentu i do czego zmierza. I nie będę niczego szukać. Jeśli coś twierdzisz, to po twojej stronie jest wklejenie linku na potwierdzenie. Zwłaszcza że od zawsze manipulujesz. > wiem,że w
" pyskuje babciom że życzą mu śmierci, że jak tak można i babcię zatkało. Bandziorek jest na moje oko narcystycznym manipulatorem. Świetnie babcie zmanipulował zarzucając że on przecież jest człowiekiem, i jak można życzyć mu śmierci na gruncie człowieczeństwa. Babcia nie umiała odpowiedzieć, bandzior jest