Przejdź sie z nim do poradni.
Chyba że - jak miało miejsce z dzieckiem mojej koleżanki - dziecko przychodziło do przedszkola bo czym siadało w kącie i nie wchodziło w interakcje z nikim. Wyszło to przypadkiem bo przedszkole nakręciło filmik „dzień w naszym przedszkolu” i matka się zorientowała że dzieciak cały czas na filmie w
backup_lady Re: Mało mówiący 3,5 latek 01.08.24, 21:30 Kontakt z rówieśnikami ma w przedszkolu, poza nim - głównie starsze dzieci, koledzy i koleżanki 10 letniej siostry.
„Zgodnie z przepisami prawa obowiązek zapewnienia miejsca w przedszkolu lub oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej położonej do 3 km od miejsca zamieszkania dotyczy tylko dzieci 5 i 6 letnich.” Czyli tak. Nie ma żadnej gwarancji ze będzie to miejsce które rodzic wybrał. Chodzi o każde dziecko
A ma w ciągu dnia drzemkę? Dopóki moje dziecko miało drzemkę w ciągu dnia, to też chodziła spać o 23-24. Potem jak już skończyły się drzemki w przedszkolu, to zaczęła chodzić spać jakoś tak o 21-22. Pocieszę cię, że te dzieci co grzecznie chodzą spać o 20,przewaznie wstają rano 5-6.
Moja 3-latka chodziła do przedszkola w Anglii. Było jakoś tak, że zajęcia za darmo (opłacane przez council albo jakiś inny byt) były 3 razy po 3 godziny (albo 5, nie pamiętam). Chodziła ona tak, chodziły inne dzieci. Ogarniały, nie miały z tym problemów, że nie codziennie, ani z tym, że zasady w
Zrobiłabym tak jak piszesz. Potem ew modyfikowała. Moja 3-latka poszla do przedszkola w czasie covid. Różnie były kombinacje z ilością dni spędzanych w placówce. Szybko ogarnęła plan dnia w przedszkolu i bez problemu się dopasowywała.
Teoretycznie nie może w praktyce znajomo nieodpieluchowany 3 latek lądował w izolatce a panie dzwoniły do jego mamy że trzeba zabrać dzieciaka „bo chory” chociaż przed przedszkole i po zabraniu go z przedszkola nagle zdrowiał. W ciągu miesiąca sytuacja powtórzyła się kilkanaście razy, w efekcie
Widziałaś sedes w 3latkach w przedszkolu??? Miałabys problem zrobić siku...niski i mały
jakornelia12345 napisała: > No i się zgadzam. > Polemizuję z 3-mamuska, która uważa, że odpowiedzialność zawsze spoczywa na rod > zicu. Otóż nie zawsze. Zawsze !!!! O ile dziecko nie jest zostawione pod opieką zroganziowana jak szkola/przedszkole/niania. Jesli z dzieckiem
Jest jakiś pierdylion lakierów bio na bazie wody dla czterolatek i starszych. Maluje się każdy paznokieć w innym kolorze przykleja naklejki z jednorożcem albo inną myszką miki i tyle. Masa dziewczynek w przedszkolu tym się bawi. Akurat 4 latka to klasyczny wiek ( faza imitacji to 3-4 latki) na
nowonarodzoną siostrą. Miała przygotowane butelki z mlekiem i powiedziane, o których godzinach ma je podać, sąsiadka przychodziła zmienić pieluchy. Ja z kolei w wieku 3 lat zostawałam w domu z 4 letnim bratem gdy rodzice szli do pracy. Mogliśmy chodzić do przedszkola, ale nie chcieliśmy. Ja przynajmniej miałam
Moja Mama zostawiała mnie samą, odkąd skończyłam 3 lata, bo szybciej się rozwijałam, i mogła mi zaufać. Wcześniej zostawiała mnie na nieco dłużej samą, jak miałam 2-2,5, żeby np. pójść do sklepu, dlatego zostawienie mnie w domu poparła obserwacjami o ' radzącej sobie samej córce '. Siedziałam na
, którzy plątali się po naszym przedszkolu, a potem we wczesnej podstawówce. Kiedyś cyknęłam zdjęcie grubemu szkolnemu księdzu, któremu na jakimś sportowym evencie dzieci z klasy mojego syna wkładały głowy pod koszulkę na brzuchu. Tak. On stoi i się cieszy, otoczony kółeczkiem rozchichotanych 7-latków, z