spotkanie, jak dwoje obcych ludzi, którzy nie mieli już żadnych wspólnych spraw ze sobą. Uczyliśmy się przebywać ze sobą. Brat zrobił mi całą kolekcję zdjęć w Olsztynie i na każdym jest uwidoczniony zegarek na ręku. Żadne zdjęcie nie jest z uśmiechem. Czas zrobił swoje...... a potem jeszcze gorsze czasy. I
zmieniło. Satelity przemierzają nieskończone niebo Strzelają fotografie księżyca i zdjęcia naszych konfliktów Jezu Chryste, wyobraź sobie, jakie są z tego dochody! Kto jest najsilniejszy? Kto jest najlepszy? kto trzyma Asy? Wschód czy zachód? Oto gówno, którego uczą się nasze dzieci… Polecam
> No widzisz, niektórym wystarczy zobaczyc zdjęcie piramid wykonane przez kuzynke na wakacjach, a inni wola wybrać sie w podróż sami i zobaczyc na wlasne oczy. Jednym wystarczy reprodukcja obrazu w albumie, inni wola zobaczyc na własne oczy. No cóż. Widziałam piramidy i na zdjęciach, i w
No widzisz, niektórym wystarczy zobaczyc zdjęcie piramid wykonane przez kuzynke na wakacjach, a inni wola wybrać sie w podróż sami i zobaczyc na wlasne oczy. Jednym wystarczy reprodukcja obrazu w albumie, inni wola zobaczyc na własne oczy. Są rzeczy, których najlepsza sonda kosmiczna nie odda. Jak
, zdjęcie musiało zostać zrobione na przedwiośniu. Dwa dumne ptaki, jakby czegoś szukające, jeden za drugim idą wpatrzone w ziemię. A do tego powiewające pióra na wietrze w „nibyogonie”. Specjalnie tak napisałem i to nie jest żadne przejęzyczenie, ani żadna literówka.
Czyli pewnie o wiek i pozycję bohaterek chodzi. Pani doktor, żony doktorów, pielęgniarki, żony, matki, kobiety stateczne. Moi rodzice z małego miasteczka, wsi, ale mieli wtedy po 20 lat. Przyznaję, że babci nie pamiętam na zdjęciach w spodniach, muszę dobrze przejrzeć stare albumy.
Była któraś z was kiedykolwiek w górach przy ładnej, wyżowej , mroźnej pogodzie? I wychodziła gdzieś na wyżej niż ja piętro galerii na Krupówkach? Chyba nie. Mam zdjęcia mojego syna, 10 letniego, jak na sankach bez koszulki jeździł. Nie chce mi się grzebać w albumach, zresztą i tak bym przeczytała
się pamięta, a nie odkłada na półkę. Jeśli już coś materialnego, to raczej coś z pomysłem albo osobistego, na przykład album ze zdjęciami lub coś związanego z jego pasją, ale nie pierwsze z brzegu. Czasem wystarczy drobiazg, ale z historią. U mnie zawsze wygrywa to, co robimy razem, a nie to, co da
Ramka z piosenką ze spotify i waszym zdjęciem Jakiś album Albo tematyczna kartka z jego zainteresowaniami np motoryzacja czy konkretny sport Lub jakieś karki czy zdrapki z pomysłami na randki (takie żeby on był zadowolony, coś co lubi/ coś co go zainteresuje itp) Jeśli nie masz umiejętności
jakie prezenty dostliście ? Ja dostałam pod choinkę książkę "Wieliczanie na opisanych fotografiach" w formie grubego albumu w bardzo twardej oprawie, a przeglądając znalazlam zdjęcie pierwszego kortu z graczami przy prywatnym domu. Forografia jeszcze z przedwojennych czasów i nikt nie wie kto na nich
niepokoili i wydzwaniali. Na koniec wspólne zdjęcia. Jeszcze takiego spotkania nie przeżyłam. To był bardzo dobrze spędzony czas. A takich dziewcząt to ze świecą szukać. Dobrze, że wróciłam na swoje korty. Jeszcze wszyscy dostali od gospodyni prezencik, czyli breloczek na klucze z metalową rakietką i piłką
!) rozpadł się jakoś po pół roku, jako wspomnienie został mi zeszyt z wierszami (stąd dziś wiem, że zrzynał z klasyków), kilka zdjęć w albumie i bardzo ciepłe wspomnienia. Ale nie obrączka na placu, na litość... -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko
Mnie się kojarzy, nie wiem dlaczego, ze Zdzisławą Sośnicką. Prawdopodobnie miała coś podobnego zdjęciu do okładki albumu, no ale cała kolekcja dziś już na strychu to nie mam jak sprawdzić
Po pierwsze - czym innym jest "zaplątanie się" w tle, gdy na pierwszym planie jest całkiem kto inny, a czym innym zrobienie i pokazywanie zdjęcia tej konkretnej osoby bez jej zgody. Po drugie - co innego jak sobie trzymasz zdjęcie w prywatnym albumie i pokazujesz u cioci Kloci na imieninach, a co