Bo głupotą jest się poświęcać. Czy dla dzieci czy dla chłopa. Po co? Żyje sie razem a nie dla kogoś -- Słowacja we porównaniu z poprzednim rokiem podrożała dwukrotnie. Jeszcze na wybrzeżu jakoś przędą dzięki turystom, w głębi kraju wsie i miasteczka wyludnione, bo wszyscy wyjechali. melikes
Dla dziecka nie ma limitu wieku.
A renta dla eksa, jeśli rozchoruje się do 5 lat po ustaniu małżeństwa? Jak dla mnie to mogliby znieść domniemanie ojcostwa do - chyba - roku od rozwodu. Przecież to absurdalne.
Co "renta dla eks"?
ale gdyby żona wystąpiła o alimenty? przecież jak on sam pisze, została bez pracy i mieszkania, jej też się darstycznie obniżył poziom życia
ciri_77 napisała: > A alimenty od byłej żony mu się nie należą? > Ona też ma płacićza jego utrzymanie tylko dlatego że była glupia i wzięła ślub?
Ekhm...raczej odwrotnie w tym wypadku. Kaz dlatego utrzymywał płatność alimentów dla pierwszej żony i nadal wspomagał dzieci, by obniżyć alimenty dla Izabel.
Relacje naprawili - dlaczego - w to nie wnikam, podobnie jak w kwestię czy Izabel jest cwaniara w rozmiarze mega czy giga. Natomiast polemizuję z założeniem, ze alimenty dla Izabel "uszczuplały" te należne pierwszej żonie. No nie. Po to właśnie Kaz płacił pierwszej żonie by uszczuplić swoje
Powiedzmy sobie szczerze, do Dorna od czasu wykształciuchów nie pałałam, od czasu obniżenia alimentów jeszcze bardziej, ale negatywna ocena by Kaczyński akurat ma dla mnie zerowe znaczenie.
sam osobnik). Żona wyprowadziła się z dziećmi przed rozwodem ze wspólnego domu (przemoc) O: Wysoki Sądzie! Proponuję ugodę: żona ma się zrzec prawa do domu. A ja ten dom przepiszę w testamencie dzieciom. Chce, żeby był dla dzieci!! Żona: yyyy, a co z kredytem? O: Ty powinnaś płacić!!! To przecież dla
Jakie to ma znaczenie, co wymyślają? A wymyślają np. kredyt na 100 000 euro, bo muszą "urządzić pokój dziecku" (w praktyce - remont chałupy nowej żony, z wydzieleniem pokoju dla dziecka). Gorzej, że sądy kiwają głowami, niby widzą, niby rozumiją, a koniec końców alimenty i tak są totalnie
Wydaje mi się, że pan nie chce iść do domu opieki, woli zamieszczać z była żoną i być pod opieką córki. Najwyraźniej obecność żony nie jest mu niezbędna. Macocha, musi więc zorganizować wyłącznie dom opieki dla siebie, a oni ewentualnie ogarną już kwestie alimentów. Wynajem mieszkania to też
Ona - na swojego ojca. Na macoche - dzieci macochy. Placic beda wszyscy. Niekoniecznie wszyscy. Zdaje się najpierw obowiązek jest wobem własnych dzieci i zony ,a dopiero potem alimenty dla rodziców. Masz jakaś wiedzę na temat stanu finansowego jej dzieci? -- ----------------- Życie ma ty
Rozumiem, w czym rzecz i dlatego napisałam, że to faktycznie nie do końca komfortowa sytuacja dla niej. Ale przypomnijcie sobie, nawet na tym forum, ile kobiet użera się z chamskim typem, który utrudnia życie, gra dziećmi, nie płaci alimentów, nie chce się z mieszkania wynieść, robi świństwa
Hm... A czy mąż płaci alimenty? Czy są dogadani na piśmie co do kwestii materialnej dziecka? Bo to by rozwiązało problem typu.. tego nie ma, tamtego. Czasem pojęcie do sądu i uzgodnienie ( teraz obowiązek jest mediatora) dałoby wam dużo spokoju. A co do takich smsów uszczypliwych to jest to żeby
Marcinkiewicz - nasz były premier z PiSu, płaci alimenty na pierwszą żonę i 4 dzieci, a potem płacił alimenty na drugą żonę przez 15 lat, bo tej nie chciało się pracować. Dobry chłopina! Czy inspiruje was ten przykładny mąż? Sąd zwolnił Kazimierza Marcinkiewicza z alimentów dla byłej żony. 'Łzy