arwen.a napisała: > Bywałaś więc, Błotniarko w stronach Ani Shirley :) ? Oj, tak, Arwen - bylam nawet w jej domu! Ania z Zielonego Wzgorza, choc, postac fikcyjna, znana jest chyba wszystkim umiejacym czytac dziewczynom swiata. "Jej dom", juz nie fikcyjny, jest w rodzinnych stronach
arwen.a napisała: > Pewnie mozna też zobaczyć mały pokoik na facjatce Alez, oczywiscie, ze mozna - nie tylko pokoik Ani (z jej sukienka "codzienna" i koszula przewieszona przez krzeslo, sukienka "odswietna" na wieszaku, butami obok lozka, ze stojakiem na dzbanek z woda i miednica do
Hej, zamowilam plyte z Anne of Green Gables - moj ulubiony film z dziecinstwa, zamowilam tez ksiazke w wersji orginalnej do przeczytania. To moja ulubiona postac - Ania (chyba stad moj login ta_ruda;-) A Wy macie jakies filmy z dziecinstwa; albo ksiazki ktore na dlugo zostaly wam w pamieci
Ja tak troche ze wstydem, bo to stary komunista ;) ale Pan Samochodzik to moja milosc :) No i Mikolajek :)
Ania z Zielonego Wzgorza?
dziewice napisał: > Ania z Zielonego Wzgorza? eeeee tam. poproszę inną propozycję
Kto wie-prosze wymienic-1.przedmioty(nazwiska nauczycieli) i zajecia szkolne w ww lekturze,2.system pracy na lekcjach w Ani z z.w.Dzieki
Podpowiadam: wpisz haslo w google,na pewno znajdziesz odpowiedz. -- "Mamo nie boj się, to tylko Hehalump trąbi."
Jaki kolor lubila Ania?
Różowy! I bolała nad tym, że nigdy nie będzie mogła go nosić. A potem cieszyła się, że ma córeczkę, którą może ubierać na różowo.
-- if you love your car die for it
"Ania z Zielonego Wzgorza", jest dzieckiem literackim Lucy Montogmery. Urodzona i wychowana na wyspie Ksiecia Edwarda w Kanadzie, autorka tej slynnej powiesci, stworzyla postac dziecka, odzianego w niewinnosc i milosc do ludzi oraz natury jaka ja dookola otaczala. Postac Ani z Zielnego Wzgorza
Tak, smierc Mateusza byla smutna i przygnebiajaca dla czytajacego,zwlaszcza ze on byl taki pogodny, a w ostatniej czesci smierc Maryli. Maryla tworzyla ciekawa postac. -- "Błędy, to wielkie chwile..."
ja tam si enie znam na babskiej literaturze... ja to tam czytalem conana... i horory i o gwaltach o modrerstwach... a nie tam jakies tam, że jak wojtek chcial zostac strazakiem... taki jeden piotrek w przedszkolu tez chcial zostac strazakiem... to mu to z chlopakami ze lba wyvbilismy, a potem
bukowski27 napisał(a): > cholera... kto powiedzial, że o 5.20 rano jest slonce???? ja sie pytam? hę? Ania z Zielonego Wzgorza, za przeproszeniem, zaraz by je sobie wyobrazila...
Oto adres strony poswieconej Ani z Zielonego Wzgorza. Warto zajrzec republika.pl/cavendish/ania/main.html a. :)
list mi sie kojarzy z powodu egzaltacji autorki i faktu, ze ufarbowala sobie wlosy...nie wiadomo tylko czy na zielono... no i oczywiscie epoka nie ta, ale za niekontrolowane asocjacje sie nie odpowiada...