podpowiedzcie mi, jak mam się nie bać urodzenia drugiego dziecka: argumenty na tak: 1. bo chcę je mieć 2. bo dam radę argumenty na nie: 1. bo jestem zdana tylko na siebie - nikt mi nie pomaga - mama nie żyje, ojciec 'uważa' tylko mojego brata, nie mnie, raz na rok udaje mi się od niego 100
kellss napisała: > podpowiedzcie mi, jak mam się nie bać urodzenia drugiego dziecka: > argumenty na tak: > 1. bo chcę je mieć to jest chyba najwazniejszy argument "za" > 2. bo dam radę Ty najlepiej to potrafisz ocenić i widocznie oceniłaś. Wiekiem bym sie nie
Może jakieś argumenty, wicehrabio? Jak zwykle tylko teza.
przyszło mi an myśl podzielenie się moim wyrzutem sumienia... Otóż...problem jest prosty, teoretycznie... Mąż chce drugie dziecko, ja nie.... Argumenty męża: Drugie dziecko będzie jego "dopełnieniem" Argumenty moje: - Z dziećmi zostaję sama - męża prawie w ogóle nie ma w domu (pracuje dużo
Jeśli mężowi przedstawiasz takie argumenty jak tutaj, to szczerze się chłopinie nie dziwię. Przedstawiłaś mu jakieś argumenty, które mogą do niego dotrzeć? - nie wiem jakie, Ty znasz go i wiesz co na niego działa - a to że dziecko w przyszłości nie będzie samo, jak was zabraknie. że 500+, że w
ja nie uzywam żadnych argumentów, mąz tez nie uzywa dlaczego nie chce, Więc ja również uzasadniac nie będę.
witam mamy roczną córeczkę. bardzo chcielibyśmy miesc drugie dziecko.tylko nie wiem czy tak od razu. argument jest jeden jak odchowam dwoje to bede mogła wrócić do pracy, a tak to bede to na wychowawczym to w pracy, potem znów ciąża, nigdy nie wiadomo, jak bedzie przebiegać. teraz jestem
az tak bardzo mnie dziwi, ze jego argumentem jest nie posiadanie dziecka, bo ja nie bede miala lat pracy....
Czyś Ty dziewczyno na głowę upadła? wogle jest zle, klocimy sie z byle powodu. I co dziecko ma być antidotum na wasze kłótnie? myślisz że jak się urodzi to przestaniecie się kłócić? Argumenty męża są dość jasne. Może poczekaj parę lat,popracuj, niech wasza sytuacja się ustabilizuje i
robienie dziecka, zeby pierworodny mial sie z kim bawic jest znacznie lepszym argumentem, niz chcica na slodkie niemowlece ciuszki zobaczone na wystawie sklepowej ;-)
dziecko urodziło sie z wadami rozwojowymi i po dziś dzień jest rehabilitowane, o szpitalach nie wspomnę, operacjach, wstawaniu, trudzie i znoju, po prostu bałam się, ale finał był taki że drugie dziecko musiao być tu i teraz. Mimo wścieku macicy byłam tyle przytomna że maż przysiągł, że bierze wstawanie
przede wszystkim to należy się z mężem dogadać czy obydwoje chcecie drugiego dziecka, bo być może jego "argumenty" przeciw to tylko wymówka i tak na prawdę nie widzi on miejsca na drugie dziecko w waszym życiu
zmierzchu bo: on mnie zostawi i co wtedy, bo zgonie w wypadku i co wtedy, i inne bo. To są najczęstsze argumenty zeny nie zostać w domu i nie mieć kolejnych dzieci. -- A Song For The Lovers
kursu pedagogicznego i dostanie habilitacji jest jak najbardziej formalnym upowaznieniem do ksztalcenia mlodziezy, oceny ich osiagniec i prawem nadawania tytulow naukowych... NA CALE zycie. Wiec nawet jesli sie koniecznie uczepic sie mojego argumentu (pijacego do tego co jest podstawa pokarma
studentow) itp, itd, oraz ze to 6 a nie np 10 jest najwyzszym stopniem ze studiow! Po drugie, patologia panskiego mysleniu polega na szufladkowaniu ludzi: mgr, dr, hab, prof - byl zdobyl zaliczyl - swieta krowa na zwsze z adekwatnym dodatkiem do pensji lub emerytury! A tak naprawde na swiecie ani
dacie radę finansowo, bo jedno dziecko do przedszkola a drugie dziecko np będzie potrzebowało opiekunki itp itd, czy wogóle brałyście takie argumenty pod uwagę? czy na zasadzie jakoś to będzie. Ja mam w domu 4 latka, i bardzo bym chciała 2 dziecko ale musze stwierdzić że boje się czy damy sobie
" Ale wiadomo - 4 pokoje dla 3 osób optymalne, " - wybacz, ale ten argument ściął mnie z nóg :D, naprawdę; mam 2 dzieci z różnicą wieku 4 lata i bardzo sobie taką różnicę chwalę- chyba łatwiej to niż z małą różnicą. Gdy rodziłam zupełnie świadomie 2 dziecko, mieliśmy 2-pokojowe mieszkanie
Może nie powinnam się wypowiadac, bo dzieci nie mam, ale na logikę - mając jedno dziecko w stanie dobrym, z drugim postępowałabym analogicznie. Trzymałaś w sypialni, to trzymaj w sypialni, chcesz robić pokoik - rób pokoik. Rozumiem, że może nie chcesz drugiego dziecka i jesteś niezadowolona, ale