Mięśnie powinny być przyzwyczajone do regularnego wysiłku 3h dziennie i nie boleć (zakwasowo), chyba że ćwiczysz intensywnie wyizolowane ich grupy każdą np. raz na tydzień. Coś jest nie tak z tym ćwiczeniem, a może to nie mięśnie, tylko ścięgna albo inne elementy układu kostnego? Może coś sobie
Mnie na ostrogę piętową pomogły buty skechers z wkładką arch fit. To jest wkładka profilowana, która podpiera śródstopie i jednocześnie powoduje rozciąganie ścięgna odpowiedzialnego za ostrogę piętową. Odkąd zaczęłam chodzić w takich butach nie mam żadnych dolegliwości. Wcześniej miałam takie
Nikt nic. Ja miałam na ostrogę, 3 razy. I po trzecim razie mi właśnie napieprza bólem to ścięgno, po tym, jak się ortopeda uparł na tejping z tyły pięty. Jeszcze nie wiem, co zrobię. Fala sama w sobie ma być na granicy bólu do wytrzymania i u mnie była. I takie spostrzeżenie, że tam, gdzie była
Czy komuś pomogła na ścięgno Achillesa (nie interesują mnie inne części ciała). Po ilu zabiegach? Bardzo boli?
Ścięgno Achillesa mnie boli. Tak mi ból w pięcie likwidowała fala uderzeniowa, potem laser, a na końcu tejp, że teraz mnie boli powyżej kostki z tyłu. I zrobię te 10 tysięcy kroków, ale nie mam ochoty robić 20. Poza tym jestem głodna, nie wiem, co gotować, czekam na pana od liczników elektrycznych
Nie mam takiego sprzętu i nie miałam takiej rehabilitacji, ale mam ostrogę piętowa. A właściwie to chyba miałam? Pomogły mi ćwiczenia i masaże na piłeczce, rozciągające ścięgna stopy. Natomiast odkąd chodzę w skechersach z wkładką arch fit problem zniknął zupełnie. Nie mam żadnych dolegliwości, a
Chodzi o kolano, a dokładniej to pod kolanem, z boku gdzie przechodzi ścięgno, mam stan zapalny wywołany przeciążeniem i widać już zmiany zwłóknieniowe. Zmiany są w obrębie mięśnia, ale tuż przy stawie. Boli mnie sezonowo i paradoksalnie bardziej wtedy kiedy nic nie robię - a to jedno z zaleceń
Płaskostopie poprzeczne i to powinnam podeprzeć, bo mam dyskomfort w dwóch palcach lewej stopy (uczucie podwiniętej skarpetki), do tego ból po lewej stronie na krawędzi stopy - na wysokości kostki i idzie w stronę palców, jakby mi się ścięgno przykurczyło. RTG ani USG nic nie wykazały, albo
Jestem już po badaniach krwi i wizycie u reumatologa. Wykluczona została dna moczanowa i raczej nie jest to RZS. Prawdopodobnie jest to jakieś zapalenie stawów lub pochewek ścięgien. Mam zlecone zrobienie usg dłoni i nadgarstka, RTG dłoni i stóp + dodatkowe badania krwi. Mam brać diklofenak w
, że w dzień robiłam coś, co mi przynosiło ulgę! Siadałam mianowicie na krześle z podłokietnikami - nie bolało, ale ucisk na przedramię robił coś niekorzystnego (nie wiem, blokował naczynia, podrażniał nerw, zmieniał położenie ścięgien, pojęcia nie mam). Przeszło po kilku tygodniach, kiedy przestałam
dostaje się pokój, łóżko, koszyk, przychodzi pielęgniarka i zapisuje w komputerze jakie leki i jakie objawy i czeka się na specjalistę - czasem 2 czasem 5 godzin. Można się napić kawy, herbaty, cisza, spokój. Specjalista stwierdza, że ból to atak pęcherzyka żółciowego, wystarczy lek rozkurczowy i do domu
, brak komunikacji, brak przepływu informacji, potwornie obrażona pani na triażu. Całkowity brak reakcji i podania podstawowych leków ludziom z dużym skokiem ciśnienia, ludziom, którzy trafili tam z urazami (złamania, zerwania ścięgien). A na wejściu wyeksponowana tablica: "Czujesz ból? Powiedz nam o tym