Dla rodzica dziecka z prawdziwą dysfunkcją - tak, ale niestety istnieje cała masa kombinatorów. Choćby te wszystkie niegrzeczne, rozwydrzone bachory, bijące innych, rozwalające lekcje, zakładające nauczycielowi kosz na głowę, nagle mają ADHD i czepić się nie można wszak to dyskryminacja chorego. O
twierdzenie krótkowzroczne, pozbawione sensu i logiki, przykładem czego jest afera sprzed roku: w głównym wyd. wiadomości m.in. trąbiono o tym: szkoła publiczna, dziecko-chłopak z adhd bił, pluł, popychał . dzieci bały się przychodzić do szkoły, rodzice prosili o zmianę klasy. rozmowy pedagoga i
na rzeczy i to one były winne, że bachor dezorganizował grupę, wprowadzał zamieszanie na zajęciach, bił, kopał, gryzł dzieci i niszczył zabawki. w sumie z "winy głupich przedszkolanek" dzieciak zmieniał 3x przedszkola, aż trafił do prywatnego, prowadzonego przez siostry zakonne. przez pierwsze 3 m
można przeczytać, że w takiej placówce trafia się jakieś dziecko z autyzmem, niedorozwinięte, z ADHD, które bije inne dzieci, rozwala lekcje i ogólnie nie daje się z nim żyć, a rodzice i nauczyciele są bezradni. P.S. * tak wiem, że w normalnej szkole też trafiają się niewychowane bachory z niby
Tak, ale byłaś grzeczna. A teraz wyobraź sobie że był taki sam odesetek dzieci z ADHD (uważanych za niegrzecznych i rozwydrzonych bachorów) albo dzieci z Aspargerem (tępe, nie słuchające, nie potrafiące się przystosować) z dysleksją albo innymi problemami (nieuki, głupie) itd. I co one przeżywały
miesiecy.Ten kraj to dno, tylko się o tym głośno nie mówi. 80% społeczeństwa jest tutaj chore albo umysłowo albo fizycznie niepełnosprawne, bachory maja adhd albo autyzm. I jak myślicie z czego to? przecież państwo dba o obywateli, finansowo im nic nie brakuje a za tym nie mają stresów, dzieci się tu nie
ADHD, albo problemy rodzinne a psycholog stwierdzi, że dla rozwoju tego bachora konieczne jest utrzymywanie kontaktu z normalnymi dziećmi (a więc dalsze ich bicie i molestowanie). Myślałem też (widać, jakim naiwny!) że zastraszeni nauczyciele, których się zwalnia, proponuje darmową pracę w wakacje
U nas jest moda na ADHD. Oczywiście wiem że cześć dzieci naprawdę ma problem ale główny problem stanowią rodzice. Smarkacz roznosi mi mieszkanie, otwiera szafki, bije psa ale to ja jestem niegrzeczna bo nie rozumiem że syn kuzynki ma ADHD, bo poprosiłam najgrzeczniej jak mogę o interwencje. Nie
Znajomy, którego córka była w identycznej sytuacji jak bita dziewczynka, "zdybał" bijacego delikwena samego (bez rodziców) w szatni i poinformował, że jak jeszcze raz dotknie jego córkę ściągnie mu przy kolegach gacie i da po tyłku, pracownicy szkoły "oburzyli się" (ale po cichu poinformowali, że w
Ale dlaczego tchórz? Skąd wnosisz, że twój rozmówca bije dzieci? Może po prostu wkurza go to, że bachor z ADHD jest nietykalny... Koleś przegiął i dostał karę, ale bachor dobrze zaczyna jak w wieku 7 lat rzuca w samochody i odpowiada bluzgami dorosłym.