Na fali ostatnich wątków o dzieciach z dysfunkcjami, mam pytanie.
Co kieruje rodzicami, że posyłają
zdrowe dziecko do klasy/szkoły/przedszkola integracyjnych, dlaczego?
Oczywiście nie chodzi mi o dzieci sprawne intelektualnie, ale np z jakimiś deficytami ruchowymi. Ale często nawet na ematce można przeczytać, że w takiej placówce trafia się jakieś dziecko z autyzmem, niedorozwinięte, z ADHD, które bije inne dzieci, rozwala lekcje i ogólnie nie daje się z nim żyć, a rodzice i nauczyciele są bezradni.
P.S.
* tak wiem, że w normalnej szkole też trafiają się niewychowane bachory z niby ADHD, ale jednak rzadziej
*większość ludzi chciałaby jednak, żeby ich dzieci miały normalnych znajomych, tak jak i sami dorośli raczej unikają dziwaków (choć otwarcie mało kto się przyzna, bo to obecnie niepoprawne politycznie)
* i nie, nie mam innych problemów