Pekao SA jako doradcy zarządu m.in. Witold Kornicki (bardziej rozpoznawalny jako Witold Ziobro, brat Zbigniewa) lub Jarosław Olechowski, były szef Wiadomości w „kurwizji” i były szef TAI, niegdyś prawa ręka „Kurwskiego” w mediach publicznych. Pierwszy zarobił w banku ok. 4,6 mln zł, a drugi „tylko” 1
trypel napisał: > Dlatego w prywatnym mam 6.8 cała. I do czytania i oglądania i pisania. A ja mam 6.2 cala i telefon z grubsza nie przeszkadza w spodnia. Kolejny tez bedzie "maly" jak na dzisiejsze czasy, bo 6.4. I na pewno nie iPhone, bo ceny tego sprzeu sa z kosmosu realnie nie
negativum napisał: > hrasier_2 napisał: > > > A w Australii też nie gorąco.PS. 6 sierpnia będzie przykro oglądać Nawroc > kiego > > politykom PO. 2 godziny prezydent. Wróciłem z wyborów, a moja płacze, bo > wygra > > ł Trzaskowski. A za dwie
hrasier_2 napisał: > A w Australii też nie gorąco.PS. 6 sierpnia będzie przykro oglądać Nawrockiego > politykom PO. 2 godziny prezydent. Wróciłem z wyborów, a moja płacze, bo wygra > ł Trzaskowski. A za dwie godziny inna bajka. 6 jadę, trzy autokary z mojego mia > sta o 5
Najwięcej o tym wiedzą, ci, którzy z nią kontaktu nie mają i tylko bajek się naczytali. Jeszcze może film "Piękny umysł" oglądali, Kępińskiego i innych się naczytali. Rzeczywistość zupełnie jest inna. Ale nie będę szczegółów opisywać. Najcięższe przypadki, są skrzętnie ukrywane. Bardzo proszę, nie
demodee napisała: > No cóż, ja w wieku 6 lat nie czytałam bajek edukacyjnych o transfuzjach krwi. Nigdy nie oglądałaś np. serii Było sobie życie?
nie mieli w nich internetu. Mieli zadzwonić że wychodzą, albo że dotarli. Telefony z internetem to gimnazjum. Teraz dzieci mają tablety czy smartfony nieomal odkąd zaczynają siadać. Bo rodzicom wygodniej. Dzieciaki z przełomu wieków nie oglądały od urodzenia bajek nie były przebodźcowane
Maciej Dziuk, protagonista kojarzy mi się z jakimś lekarzem albo studentem, niestety już sobie nie przypomnę, w tle Srebrna Biblia, którą uznałem za mistyfikację, Kaśka zaś ma niebieskie oczy, czyli znowu o WFRP - po co mam to zobaczyć? oglądanie Office pl też nie ma sensu, podobnie, jak praca w takich
Oglądałam ostatnio odcinek programu "Polak z wyboru", między innymi przedstawiono Syryjczyka, który przyjechał do nas na studia i dzisiaj jest znanym transplantologiem. Było mu trudno, wypowiadała się też jego żona, że na początku byli biedni, mieszkali w akademiku, w końcu ona na 6 lat wróciła z
przedszkole w wieku 2 lat i powoli zaczął dominować angielski i francuski. Po polsku rozumiał jakby mniej i mniej. Oglądając np bajki po polsku co chwilę podglasniał tv, bo mówił, że nie słyszy. Dopiero później wpadłam na to, że on po prostu coraz mniej rozumiał. Obecnie mam dzieci dwujęzyczne, angielski i
z twórczo > ścią Tolkiena, Netflix z Wiedźminem, a Disney z ekranizacjami starych bajek, by > dodatkowo docenić wierność oryginałowi. Tym bardziej doceniam. Oglądanie Wiedźmina boli. -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"