Dodaj do ulubionych

Chora seniorka w domu seniora

23.02.25, 13:06
Seniorka przebywa w prywatnymi całodobowym domu opieki. W d.o. panuje grypa/inna zaraza, z którą nie może dać sobie rady lekarz zatrudniony przez d.o.

Co robić? Czy zabrać seniorkę na SOR, żeby ją zabrali do szpitala? Czy starać się o ZOL?

Obserwuj wątek
    • panna_lila Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 13:20
      Ale jak to lekarz nie daje sobie rady? Seniorka wymaga hospitalizacji? wówczas d.o. powinien wezwać karetkę
      Współczuję sytuacji i życzę zdrowia
    • nowel1 Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 13:35
      Co to znaczy, że lekarz nie może sobie dać rady?
      Chodzi Ci o przebieg "zarazy" w tym domu opieki ( jak miałby sobie z tym dawać radę), czy o przebieg choroby u tej konkretnej osoby? Jeśli to drugie, to chyba tylko rozmowa z tym konkretnym lekarzem mogłaby nasunąć rozwiązanie.
    • kk345 Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 14:21
      Czekaj, bo w sumie z twojego postu nie wynika, czy seniorka jest chora, czy tylko przebywa wśród innych chorych?
      Jeśli choruje i jej stan się pogarsza, to lekarz obsługujący pensjonariuszy jest odpowiedzialny za pacjenta, niezależnie, czy ten przychodzi do jego gabinetu, czy to lekarz odwiedza go w placówce. Przy braku postępów leczenia ma obowiązek wezwać karetkę, dalej chorego przejmuje szpital.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 14:32
      Co to znaczy, że lekarz nie może dać sobie rady?
      Jeśli seniorka wymaga szpitala, to lekarz powinien wezwać karetkę.
    • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 14:41
      Ale seniorka jest chora? Jeżeli lekarz nie daje sobie rady, to wola karetkę.
    • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 15:04
      ZOL z powodu grypy? Jeśli seniorka wymaga szpitala, to lekarz w d.o. powinien wypisać skierowanie, a d.o. zorganizować transport zamiast kilkunastogodzinnego okupowania soru. Poza tym, co to znaczy, że nie daje rady? Jeśli to "zaraza" wirusowa, to niestety ale w takich miejscach rozchodzi się błyskawicznie, a przechorowanie trwa dłużej. Lekarz leczy pewnie objawowo, bo nic innego nie wymyśli.
      • hrasier_2 Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 15:13
        nick_z_desperacji2 napisała:

        > ZOL z powodu grypy? Jeśli seniorka wymaga szpitala, to lekarz w d.o. powinien w
        > ypisać skierowanie, a d.o. zorganizować transport zamiast kilkunastogodzinnego
        > okupowania soru. Poza tym, co to znaczy, że nie daje rady? Jeśli to "zaraza" wi
        > rusowa, to niestety ale w takich miejscach rozchodzi się błyskawicznie, a przec
        > horowanie trwa dłużej. Lekarz leczy pewnie objawowo, bo nic innego nie wymyśli.
        >
        Lub prowadzi do śmierci. Tak wykończyli moją teściową. Trzy dni leżała pod tlenem w szpitalu. Wtedy panował covid nie grypa. Grypy nie było.
        • nick_z_desperacji Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:53
          Tak, prywatny dom opieki, żyjący z mieszkańców wykańcza ich masowo za pomocą lekarza-,anioła śmierci. Trzeba było się teściową osobiście zająć, ale Ty, mie żona. Pewnie dzis by biedaczka półmaratony biegała...
        • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:54
          Tak, przedawkowali teściowej tlen z pewnością. Gdyby nie ten szpital, to teraz teściowa pomagałaby ci pisać brednie na ematce.
        • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:45
          Oczywiście, że była grypa w czasie pandemii Covid 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
    • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 23.02.25, 15:21
      Lekarz nie daje rady to demodee da.
      Gdzie diabeł nie może to demodee wyśle 😆
    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 11:30
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.

      Uściślam:

      Dom opieki jest prywatny, więc lekarz tam zatrudniony też jest prywatny. Czy skierowanie od prywatnego lekarza do szpitala będzie traktowane jak skierowanie NFZowe, czy trzeba będzie płacić szpitalowi stawki komercyjne? (Seniorka jest emerytką, więc jest ubezpieczona w ZUSie).

      Seniorka jest chora na grypę/zapalenie oskrzeli/inną zarazę, ma objawy chorobowe. Inni pensjonariusze też maja objawy. Lekarz przepisuje leki (wykupujemy je prywatnie, bo lekarz prywatny), ale one jakby nie pomagają. Ja nie twierdzę, że lekarz jest zły, tylko po prostu taka jest sytuacja.

      Jeśli lekarz wezwie pogotowie do naszej seniorki, bo stwierdzi, że stan jej zdrowia wymaga leczenia szpitalnego, to czy pogotowie może odmówić przyjazdu lub zawiezienia chorej na SOR? Bo sytuacja nie jest nagła, ciągnie się od paru dni i, według oceny ratowników medycznych, nie jest zagrożeniem życia, chociaż moim zdaniem, w tym wieku, jest.

      Seniorka jest niesamodzielna, niesprawna fizycznie i z demencją.

      Bardzo się martwimy.
      • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 11:38
        Jeśli lekarz wezwie pogotowie do naszej seniorki, bo stwierdzi, że stan jej zdr
        > owia wymaga leczenia szpitalnego, to czy pogotowie może odmówić przyjazdu lub z
        > awiezienia chorej na SOR?

        Owszem, może. Ale tak samo dyspozytor może odmówic wysłania karetki, gdy wy po nią zadzwonicie, podobnie jak szpital może odesłać pacjentkę do domu, gdy to wy ją przywieziecie na sor. Zasadniczo w szpitalu nie trzymaja ludzi chorych na grypę/covid/inne infekcje oddechowe, jesli ludzie ci są w stanie oddychać bez wspomagania - bo niby po co?
        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:07
          > Zasadniczo w szpitalu nie trzymaja ludzi chorych na grypę/covid/inne infekcje oddechowe, jesli ludzie ci są w stanie oddychać bez wspomagania - bo niby po co?

          Wydaje mi się, że w sytuacji, gdy standardowe leki na grypę/zapalenie płuc/inną zarazę przepisane przez lekarza nie działają, to może trzeba wdrożyć leczenie szpitalne, gdzie są bardziej doświadczeni w grypie lekarze, całodobowe monitorowanie, sprzęt do wspomagania oddychania, gdyby stan się pogorszył... Ale może mam nierealistyczne oczekiwania w stosunku do polskich szpitali?

          Jeśli nie szpital, to może ZOL? Dom seniora nie chce opiekować się osobą, nad którą profesjonalnej opieki nie jest w stanie sprawować, bo opiekunki seniorów nie są pielęgniarkami.
          • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:21
            Ależ leczenie szpitalne dla pacjentow, których stan się pogorszyl jest jak najbardziej dostępne - takich ludzi przywozi karetka i są odpowiednio traktowani. Natomiast chyba zaden szpital nie przyjmuje pacjentów "na wszelki wypadek, gdyby sie pogorszylo", no bez jaj.
            ZOL to w ogole inna instytucja i nie przyjmują tam ludzi (nawet bardzo wiekowych) z powodu grypy czy zapalenia oskrzeli 🤦‍♀️
            • malaperspektywa Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:14
              Wydaje mi się, że ZOL to w ogóle nie przyjmie takiego pacjenta, chociażby dlatego żeby nie zainfekować tych chorych których ms. Musiałby mieć izolatkę, a i tak pewnie nie chcieliby ryzykować.
              • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:28
                > Musiałby mieć izolatkę, a i tak pewnie nie
                > chcieliby ryzykować

                Zol oczywiście organizuje izolatkę w razie potrzeby dla już przebywajàcych pacjentów i dla przybywajàcych ze szpitala albo powracajàcych ze szpitala w razie stwierdzenia u nich bakterii tzw.szpitalnych.

                Przerabiane.
                • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:34
                  Zorganizuje, ale na litość boską, nikt nie kieruje do zol z powodu grypy czy zapalenia płuc (autorka się nie może zdecydować, co to w końcu jest).
              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:44
                > Wydaje mi się, że ZOL to w ogóle nie przyjmie takiego pacjenta

                OK. Rozumiem, że ZOL to jest w ogóle bez sensu, a poza tym nie byłoby nas stać na opłatę za ZOL i trzymanie miejsca w domu opieki.
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:10
              > Natomiast chyba zaden szpital nie przyjmuje pacjentów "na wszelki wypadek, gdyby sie pogorszylo", no bez jaj.

              A jednak!

              Mnie, na przykład, parę lat temu odkryto kamienie w pęcherzyku żółciowym. Nie było zagrożenia życia, ale lekarz wypisał skierowanie do szpitala i szpital mnie przyjął (przyjechałam autobusem, nie karetką) i normalnie mnie operowali, nie czekając aż kamienie tak urosną, że będzie to operacja ratująca życie.

              Może to dowód anegdotyczny i się nie liczy...
              • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:13
                No jak wspomniałam - wszystko wskazuje na to, że umrzesz bez nabycia umiejętności rozumienia tekstu, który czytasz 🤷‍♀️
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:17
                  > umrzesz bez nabycia umiejętności rozumienia tekstu, który czytasz

                  To jest świetna odzywka w sytuacji, gdy napisało się coś niemądrego na ematce, a bardzo chce się wyjść z twarzą, zamiast przyznać się do błędu.

                  Pozwól, że będę też stosować.
                  • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:23
                    No nie ma dla.ciebie nadziei, musisz z tym żyć 🤷‍♀️
                    • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:33
                      Nadziei to nie ma dla tych, którzy musza jej coś wytłumaczyć.
              • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:24
                JPRDLĘ 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

                Ty nie możesz być prawdziwa.
              • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:31
                "Na wszelki wypadek" to by było, gdyby Cię położyli bez kamieni i czekali, aż tek kamienie powstaną.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:37
                  > "Na wszelki wypadek" to by było, gdyby Cię położyli bez kamieni i czekali, aż tek kamienie powstaną.

                  No właśnie. Albo położyli seniorkę do szpitala, chociaż czuje się dobrze, no ale jest epidemia grypy, starsi ludzie są podatni, więc połóżmy ją na wszelki wypadek do szpitala, jakby zachorowała, to nie trzeba będzie fatygować ratowników medycznych.
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:40
                    demodee napisała:

                    > starsi ludzie są podatni, więc połóżmy ją na wszelki wyp
                    > adek do szpitala, jakby zachorowała, to nie trzeba będzie fatygować ratowników
                    > medycznych.




                    Co tam jedną seniorkę! Połóżmy WSZYSTKICH seniorów!
                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:22
                    To może jeszcze prościej:
                    Twój woreczek -> kwalifikacja do operacji -> szpital
                    Przeziębienie seniorki ->brak kwalifikacji do hospitalizacji -> brak szpitala
                    A tak na marginesie, planowo robi się też operacje w sytuacjach niezagrażających życiu, tylko porównanie halluksa z grypą to jak dupy z marchewką.
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:52
                      > Przeziębienie seniorki ->brak kwalifikacji do hospitalizacji -> brak szpitala

                      Ale lekarz w d.o. pewnie widzi potrzebę hospitalizacji, skoro d.o. zawiadamia mnie, że nie jest w stanie zapewnić naszej seniorce opieki odpowiedniej do jej stanu.
                      • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:57
                        > d.o. zawiadamia mnie, że nie jest w stanie zapewnić naszej seniorce opieki odpowiedniej
                        > do jej stanu.

                        Bo d.o. wie że nikt tak dobrej opieki nie zapewni niż demodee.
                        A ty zamiast działać to szanownemu forumowi głowę zawracasz. Żyje ta staruszka jeszcze?
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 09:19
                          > A ty zamiast działać to szanownemu forumowi głowę zawracasz.

                          Ale Ty wiesz, Asiu, że czytanie i pisanie w tym wątku nie jest obowiązkowe? Nie chcę być nieuprzejma, ale jeśli uważasz wątek za "zawracanie głowy", to po co w nim siedzisz?
                      • cottonrose Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:58
                        demodee napisała:
                        >
                        > Ale lekarz w d.o. pewnie widzi potrzebę hospitalizacji, skoro d.o. zawiadamia m
                        > nie, że nie jest w stanie zapewnić naszej seniorce opieki odpowiedniej do jej stanu.

                        No to ty masz zapewnic?????
                        Jak pisalam gdzies ponizej
                        W domu opieki gdzie lezala moja mama przychodzil jak najbardziej prywatny lekarz do prywatnego domu opieki, badal pacjentow, jak trzeba bylo dzwonil do pobliskiego szpitala, przedstawial sytuacje i uzgadnial przyjecie. Dom opieki organizowal transport, jak najbardziej prywatny.
                        Ja jedynie robilam rowniez prywatny przelew.
                        Wszystko bylo zalatwione "poza mna"
                        Ja tylko musialam wyrazic zgode na hospitalizacje.

                        To jak moze byc inaczej. ???
                        • alicia033 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:43
                          cottonrose napisała:

                          > To jak moze byc inaczej. ???

                          Normalnie. Trolle tak mają. Urojona staruszka, urojony dom opieki, urojony lekarz. W historiach demodee nic się nie składa do kupy, naprawdę nie wiem, jak można je jeszcze traktować poważnie?
                          • cottonrose Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:47
                            alicia033 napisała:

                            >
                            > Normalnie. Trolle tak mają. Urojona staruszka, urojony dom opieki, urojony leka
                            > rz. W historiach demodee nic się nie składa do kupy, naprawdę nie wiem, jak moż
                            > na je jeszcze traktować poważnie?


                            Ok, dziekuje za wyjasnienie.
                      • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:46
                        Gdyby lekarz widzial potrzebe hospitalizacji, to twoja babcia czy mama juz mialaby skierowanie do szpitala i rozmowa z domem opieki wygladalaby inaczej.

                        Trcohe mnie dziwi, ze ty od dwoch czy trzech dni ciagniesz ten watek na zasadzie "lekasz pewnie widzi", "bede czekac czy nie bede czekac na sor", "dom opieki nie widzi mozliwosci" zamiast rozmowic sie z nimi na zasadzie konkretow. Jest skierowanie do szpitala? wysylajcie do szpitala. Nie ma skierowania? podawajcie dalej leki objawowe.
                        Poza tym opiekunki w domu opieki nie moge podawac lekow nie zapisujac tego nigdzie i migaja sie twierdzac, ze nie sa pielegniarkami. O ile sa pismienne niech gdzies odhaczaja co i ile daja. Analfabetki mam nadzieje nie sa zatrudniane.
              • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:56
                Skoro lekarz wypisał skierowanie na operacje na cito, to widać były wskazania 🤔 Nie każde wskazanie do operacji oznacza koniecznośc jazdy karetką na sygnale, można i autobusem. Gdyby stan pęcherzyka żółciowego. IE wymagal pilnej operacji, to dostałabyś skierowanie na operacje w trybie planowym.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:07
                  > Skoro lekarz wypisał skierowanie na operacje na cito, to widać były wskazania

                  Nie wiem, o czym piszesz, ja nie miałam operacji na cito. Kazali mi się przed zabiegiem zaszczepić na żółtaczkę (to parę tygodni trwało, bo 3 dawki), obliczyli, kiedy będę już po szczepionce, podali termin operacji i na ten termin przyjechałam. Potem zoperowali, a potem wypisali już bez pęcherzyka.
          • stasi1 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:22
            W zol też przeważnie opiekunki nie są pielęgniarkami. Chyba że ten dom opieki to dla tylko chodzących. Lekarz prywatnie też może wypisać receptę refundowaną, tylko ogólnie w takim domu opieki wszystko dodatków się płaci za lekarstwami . Najlepiej być na NFZ ale wtedy standard jest gorszy
            • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:02
              stasi1 napisał:

              > W zol też przeważnie opiekunki nie są pielęgniarkami. Chyba że ten dom opieki
              > to dla tylko chodzących.

              Nie myl pojęć
              To dwie różne formy placówek (prawnie)

              >
              • stasi1 Re: Chora seniorka w domu seniora 02.03.25, 21:08
                Przecież rozróżniam. Mam do czynienia z takim ZOLem i pielęgniarkę trudno tam spotkać
          • nick_z_desperacji Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:01
            Bardziej doswiqdczeni w grypie, dobre. I tak, karetka może nie przyjechać, bo jeśli to nie nagle pogorszenie, to lekarz powinien wypisać skierowanie, a dom opieki/rodzina (kwestia podpisanej umowy) załatwić transport medyczny. Karetki systemowe nie są taksówkami, nie służą do takich przewozów. Poza tym, masz oczekiwania nie tyle nierealistyczne w stosunku do polskich, ale absurdalne dla każdych szpitali, skoro chciałabyś, żeby przyjmowały ludzi tak na wszelki wypadek, bo mają bliżej nieokreślone objawy grypopodobne.
      • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:21
        No to może zrobić seniorce chociaż test na grypę/covid/rsv? A zapalenie oskrzeli lekarz powinien umieć stwierdzić, no litości.
        Moim zdaniem też zostawić seniorkę tam, gdzie jest. W szpitalu różnica będzie taka, że podłącza tlen, jeśli będzie trzeba a to o tak niczego nie zmieni. A jeszcze dodatkowo zarazi się tym, co będzie na oddziale.
        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:33
          > No to może zrobić seniorce chociaż test na grypę/covid/rsv? A zapalenie oskrzeli lekarz powinien umieć stwierdzić, no litości.

          Zapewne lekarz nazwał przypadłość, na którą cierpi chora, ale nie to jest tematem wątku.

          > W szpitalu różnica będzie taka, że podłącza tlen, jeśli będzie trzeba a to o tak niczego nie zmieni.

          Ale chyba podłączenie tlenu osobie, która tego potrzebuje znacznie zmienia sytuację? Sytuację osoby chorej, mam na myśli...

          > A jeszcze dodatkowo zarazi się tym, co będzie na oddziale.

          Skoro szpitale to rozsiewalnie zarazków, to dlaczego wciąż funkcjonują?
          • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:42
            Masz rację, bierzcie seniorkę w auto i jazda do szpitala, tam jej będzie najlepiej. Ty nie chcesz rad, chcesz dać te osobę do szpitala. A czy to grypa czy zapalenie płuc, to jednak różnica.
          • nick_z_desperacji Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:04
            Żadna to różnica czy katarek czy masywne zapalenie uc Twoim zdaniem? Chcesz babcię do zolu bo taniej wcisnąć czy jak? No więc zmartwię Cię, ani zol ani szpital nie weźmie seniorki bo jest przeziębiona.
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:15
              > Żadna to różnica czy katarek czy masywne zapalenie uc Twoim zdaniem?

              Dom opieki twierdzi, że nie jest w stanie zapewnić chorej opieki, jakiej potrzebuje ze względu na chorobę. Że powinna pójść do szpitala. Powiedzmy, że lekarz z tego domu opieki wypisze skierowanie do szpitala, zwieziemy tam chorą, a szpital powie, że "to grypa, więc niech się leczy w domu" i odeśle - dokąd? Do domu opieki, który może jej nie przyjąć, bo nie ma odpowiedniego personelu ani sprzętu w razie pogorszenia stanu zdrowia? Do domu rodzinnego, gdzie tym bardziej nie ma takich warunków?
              • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:21

                ZOL tym bardziej jej nie przyjmie.
                Nie jest od takich przypadków.
              • cottonrose Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:51
                W przypadku mojej mamy lekarz z domu opieki zadzwonil do szpitala i uzgodnil przyjecie.
              • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:59
                Przyjmą jeśli stan się pogarsza.
              • panna_lila Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:07
                Do domu opieki, który może jej nie przyjąć,

                Jak jej nie przyjmą? Rozmawiał ktoś z tym lekarzem, personelem czy kimś kto zarządza tym d.o.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 15:53
                  > Rozmawiał ktoś

                  Owszem. D.o. stwierdził, że seniorka jest tak chora, że oni nie są w stanie zapewnić jej odpowiedniej opieki. I że musi pójść do szpitala. Jak ją w tym szpitalu wyleczą, to oczywiście wraca do d.o., gdzie się nią dalej opiekują.
                  • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:01
                    Co to znaczy "zbyt chora, by się nią zajmować"? To lekarz przez d.o. zatrudniony w końcu wezwał karetkę, czy nie widzi potrzeby?
                  • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:45
                    Jesli musi traffic do szpitala to lekarz z domu opieki wezwie karetke, proste. Nie trzeba sie tu konsultowac. Odeslij pania dyrektosz domu opieki do lekarza chorej, a nie do ciebie.
      • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:52
        >Czy skierowanie od prywatnego lekarza do >szpitala będzie traktowane jak skierowanie >NFZowe
        Tak.

        >Seniorka jest chora na grypę/zapalenie >oskrzeli/inną zarazę,
        No to wiadomo na co choruje czy zgadujemy?

        >Lekarz przepisuje leki (wykupujemy je prywatnie, >bo lekarz prywatny), ale one jakby nie pomagają.
        Zdefiniuj „nie pomagają”? Choroba jak piszesz trwa „kilka dni”. U seniorów infekcje trwają dłużej, co nie oznacza z automatu, że muszą być hospitalizowani.

        >według oceny ratowników medycznych, nie jest >zagrożeniem życia, chociaż moim zdaniem, w >tym wieku, jest.
        Zagrożenie życia to są ściśle zdefiniowane stany, a nie „moim zdaniem, w tym wieku”. Pytanie czy lekarz ocenił stan jako „zagrożenie życia”?

        Stanem zagrożenia życia jest np. niewydolność oddechowa, niewydolność krążenia, krwotok, odwodnienie, wstrząs septyczny czy anafilaktyczny.
        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:59
          > No to wiadomo na co choruje czy zgadujemy?

          Nazwy choroby nie znam i nie wydaje mi się, żeby to było najważniejsze w tej sytuacji. Nie jest to cukrzyca ani inna choroba przewlekła, raczej choroba zakaźna.

          Ważne jest, to że seniorka, mimo leczenia w warunkach domowych, czuje się źle. Stan zdrowia poprawia się po podaniu leków. Jak odstawia się leki, to objawy powracają. Czyli choroby nie można wyleczyć w warunkach domowych.
          • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:05
            demodee napisała:

            > > No to wiadomo na co choruje czy zgadujemy?
            >
            > Nazwy choroby nie znam i nie wydaje mi się, żeby to było najważniejsze w tej sy
            > tuacji.

            Wprost przeciwnie. To jest kluczowe!


            > Stan zdrowia poprawia się po podaniu leków. Jak odstawia się leki, to objawy po
            > wracają.

            A dlaczego leki są odstawiane?

            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:16
              > Wprost przeciwnie. To jest kluczowe!

              Skoro kluczowe, to niech to będzie zapalenie płuc.

              > A dlaczego leki są odstawiane?

              Przypuszczam, że po prostu kończy się seria tych leków. Czyli np. od środy był podawany lek, chora poczuła się lepiej, temperatura spadła, humor się poprawił. A po paru dniach lek skończył się i lekarz patrzy, co się dzieje. A tu organizm zamiast podnosić temperaturę ciała do jakichś 37 st.C, grzeje do 39. I wraca kaszel, smarki, senność i niechęć do kontaktów międzyludzkich. Czyli leki nie wyleczyły choroby, a jedynie objawy.

              Więc lekarz ordynuje drugą serię leku, po którym chora znowu czuje się lepiej, temperatura spada itd.
              • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:20

                To znaczy przypuszczsz, czy wiesz?
                Może seniorka też jest tylko w twojej głowie w szufladce "przypuszczenia"?

                Skoro tak bardzo się martwisz, to rozpisz dokładnie: jaka diagnoza i jakie leki i przez jaki czas były podawane.
                To jest bardzo istotne.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:59
                  > Skoro tak bardzo się martwisz, to rozpisz dokładnie: jaka diagnoza i jakie leki i przez jaki czas były podawane.
                  To jest bardzo istotne.

                  Wydaje mi się, że d.o. nie prowadzą dokumentacji medycznej. Ja nie podaję tych leków, robią to opiekunki. I nie oczekuję od forum diagnozy medycznej, tylko porady w kwestiach procedur NFZowych.
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:07

                    Chcesz powiedzieć, że osoba ci bardzo bliska, od ponad 3 tygodni choruje, a ty się nie zainteresowałaś? Przez ten czas ani razu nie odwiedziłaś?
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:30
                      > Przez ten czas ani razu nie odwiedziłaś?

                      Nie wolno jej odwiedzać, bo d.o. boi się, że jej przywlokę dodatkowe mikroby. Kontaktuję się z opiekunkami, które są na bieżąco i z administracją, która wygłasza oficjalne komunikaty.
                      • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:33
                        I ci opiekunowie nie są w stanie powiedzieć ci, jakie podają leki???
                        I jaką diagnozę postawił lekarz?
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:41
                          > I ci opiekunowie nie są w stanie powiedzieć ci, jakie podają leki???
                          I jaką diagnozę postawił lekarz?

                          Nie wiedzą, jak lekarz nazwał chorobę, na którą cierpi seniorka. Ich to nie interesuje, mają napisane, że do śniadania podać ten lek, a rano ten i tak robią. Że mają mierzyć temperaturę, jak będzie powyżej iluś, to podać lek przeciwgorączkowy.

                          To są proste kobiety, nie pielęgniarki-magisterki. I nie mają czasu na nic, bo oprócz opieki nad chorymi seniorami mają też inne czynności do wykonania przy zdrowych seniorach. Bardzo je szanuję, ciężko pracujące kobiety, praca mało prestiżowa, ale co byśmy bez nich zrobili?
                          • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:44
                            Co to za d.o., ktory zateudnia do podawania leków "proste kobiety"? Czy oni startuja w kastingu do "Sprawy dla reportera" czy to sceneria reality show "umrzeć w Legionowie"?
                            • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:06
                              iwoniaw napisała:

                              > Co to za d.o., ktory zateudnia do podawania leków "proste kobiety"? Czy oni sta
                              > rtuja w kastingu do "Sprawy dla reportera" czy to sceneria reality show "umrzeć
                              > w Legionowie"?

                              To są tak samo proste kobiety jak ty (bez urazy) czy ja. Też podajemy leki dzieciom/babciom/chorym czlonkom rodziny (doustnie doodbytniczo )ale również w razie potrzeby wykonujemy iniekcje ampulkostrzykawka (lek przeciwzakrzepiwy czy insulina )
                              • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 08:12
                                Jednak o ile ja (czy Ty) moge sobie w domu pozwolić na to, by podawać leki "na pamięć" (o ile mam jedna babcię, ktora zażywa po jednej tabletce dwa razy dziennie, bo przy większych ilosciach i rodzajach leków nawet w domu takie podejscie nie jest rozsądne i jednak rozpiska lekow i notowanie wynnikow pomiarow cisnienia, temperatury etc. to standard), to w d.o. taka dokumentacja jest obowiązkowa nie tylko z uwagi na dobrostan podopiecznego, ale i pracowników. I proste czy mniej proste kobiety w d.o. taką dokumentację na 100% muszą prowadzić, a sam d.o. dla wlasnego bezpieczenstwa do wydawania leków zatrudnia osobę mającą do tego uprawnienia. W domu to sobie można decydować o zażyciu apapu przy 39 stopniach nawet bedąc po sześciu klasach podstawowki, w instytucji to tak nie działa.
                                • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 08:35
                                  iwoniaw napisała:

                                  > to w d.o. taka dokumentacja jest obowiązkow
                                  > a nie tylko z uwagi na dobrostan podopiecznego, ale i pracowników. I proste czy
                                  > mniej proste kobiety w d.o. taką dokumentację na 100% muszą prowadzić,

                                  Oczywiscie
                                  Jest dokumentacja listy nazwisk i lekow w zaleznosci od wprowadzonego systemu moze byc tak ze kazdy mieszkaniec ma swoj koszyczek lekow /poleczke /lub sa w przestrzeni wspolnej
                                  Leki są również rozkładane w różnych systemów:albo do dużych pudelek z dniami tygodnia na cały tydzień (rano wieczór)albo na tacy do kieliszków i tylko na dany dzień



                                  a sam d
                                  > .o. dla wlasnego bezpieczenstwa do wydawania leków zatrudnia osobę mającą do te
                                  > go uprawnienia.

                                  Czyli ? 😉
                                  Ktos po kursie rozdxielania lekow ? Farmacji ? Administracji ? 😉
                                  Nie ma takiego wymogu wiec zazwyczaj wyglada to tak ,ze zajmuja sie tym wyznaczone np 2 osoby a co powiesz na to ,ze przygotowaniem lekow zajmuje sie ukrainka nie mowiaca po polsku ?
                                  (Przyklad z autopsji )

                                  w instytucji to tak nie działa.
                                  Prywatny dom opieki to nie instytucja, a przepisy funkcjonowania można przyrównać do prywatnego klubiku dziecięcego vs publiczne przedszkole (odpowiednik zol)
                                  • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 08:40

                                    > w instytucji to tak nie działa.
                                    > Prywatny dom opieki to nie instytucja, a przepisy funkcjonowania można przyrówn
                                    > ać do prywatnego klubiku dziecięcego vs publiczne przedszkole (odpowiednik zol)

                                    Tu niestety mozesz mieć rację, zwlaszcza jesli serio potraktowac wpisy o tym, jak to rodzina nie ma mozliwosci kontaktu z lekarzem, nie wie, co i kiedy jest ich krewnej podawane, za to - dla odmiany - d.o. nie kwapi sie do wezwania pkmocy medycznej, choc jego zdaniem podopieczna "nie nadaje się" do przebywania poza szpitalem. No ale w tej sytuacji to chyba nie ewenrualne zapalenie oskrzeli jest ru największym problemem...
                                    • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 08:49
                                      iwoniaw napisała:


                                      >
                                      > Tu niestety mozesz mieć rację, zwlaszcza jesli serio potraktowac wpisy o tym, j
                                      > ak to rodzina nie ma mozliwosci kontaktu z lekarzem, nie wie, co i kiedy jest i
                                      > ch krewnej podawane, za to - dla odmiany - d.o. nie kwapi sie do wezwania pkmoc
                                      > y medycznej, choc jego zdaniem podopieczna "nie nadaje się" do przebywania poza
                                      > szpitalem. No ale w tej sytuacji to chyba nie ewenrualne zapalenie oskrzeli je
                                      > st ru największym problemem...
                                      >
                                      >są różne d.o. te prywatne muszą miec pewne standardy funkcjonowania , są obwarowane przepisami i procedurami których musza dokonywać. Ponieważ to placówki komercyjne nie mogą mieć czarnego PR i famy ze tam jest źle, umierają ludzie. Ba. W ich interesie jest by mieszkaniec (rodzina)był zadowolony i żył (płacił!)jak najdłużej
                                      Z racji tego,że ze są to duże placówki, że występuję zależność, że ważna jest kasa (również ta wydawana na pensje opiekunów niestety) I jest tzw czynnik ludzki -będą nieprawidłowości (tak jak i w szpitalach zolach -szkołach przedszkolach)
                                      Zawsze zawodzi czynnik ludzki

                                      Poznałam dość dobrze funkcjonowanie takiego d.o. -nie rozciągam "czynnika ludzkiego "na ich ogol ,bo to niemożliwe. Wszędzie są inni ludzie -personel ,mieszkańcy, rodzina . Ale zasad funkcjonowania, procedury ,wew system -bywaja bardzo podobne . Te "lepsze"sa ujęte w krajowej bazie domów opieki

                                      Odnośnie do watku -wciąż nie mogę się dowiedzieć od autorki czy została (a musi !)zawarta umowa między rodzina/mieszkańcem a dyrekcja d.o. I jakie są jej zapisy
                                      >
                                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:46
                                        > wciąż nie mogę się dowiedzieć od autorki czy została (a musi !)zawarta umowa między rodzina/mieszkańcem a dyrekcja d.o. I jakie są jej zapisy

                                        Już pisałam, że umowa jest. O warunkach umowy pisać nie będę, bo to tajemnica umowy zawartej między dwoma prywatnymi podmiotami.
                                        • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 14:40
                                          Warunki przebywania w d.o. to umowa ściśle tajna i poufna?
                                          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 14:53
                                            > Warunki przebywania w d.o. to umowa ściśle tajna i poufna?

                                            Jest to umowa handlowa, więc tak.

                                            Pewnie jakby obie strony się zgodziły na jej ujawnienie, albo ujawnić kazał sąd, to bym ujawniła. Póki nie następują takie okoliczności, to nie będziemy w tym wątku dyskutować o warunkach umowy.
                                            • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 15:06
                                              demodee napisała:


                                              > Pewnie jakby obie strony się zgodziły na jej ujawnienie, albo ujawnić kazał sąd
                                              > , to bym ujawniła. Póki nie następują takie okoliczności, to nie będziemy w tym
                                              > wątku dyskutować o warunkach umowy.

                                              A kto jest strona? D.o. I?-kto płaci?
                                              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 15:12
                                                > I?-kto płaci?

                                                Cóż to za dziwne pytanie, wapaho! Oczywiście, że dom opieki płaci rodzinie seniorki za możliwość opiekowania się seniorką!
                                                • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 17:28
                                                  demodee napisała:

                                                  > > I?-kto płaci?
                                                  >
                                                  > Cóż to za dziwne pytanie, wapaho! Oczywiście, że dom opieki płaci rodzinie seni
                                                  > orki za możliwość opiekowania się seniorką!

                                                  Czyli nie wiesz
                                                  Jeśli ty byś płaciła to znalabys warunki umowy i nie pytałabys o to kto powinien wzywać lekarza
                                                  Dla twojego info -platnicy są różni. Np są.mieszkaniec który sprzedał mieszkanie i wpłacił kasę do banku dając comiesięczne zlecenie,albo dzieci robią zrzutka albo płaci osoba wskazana w umowie dożywocia albo maz/żona albo wnuki
                                                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 09:44
                                                    > Dla twojego info -platnicy są różni.

                                                    Pewnie tak, ale co to ma wspólnego z głównym problemem z tego wątku, którym jest los chorej osoby na styku funkcjonowania medycyny prywatnej i NFZowej?

                                                    Co do naszej umowy, którą tak ematki są zainteresowane (może są to ematki-prawniczki, które chcą się wyspecjalizować w obsłudze klientów prywatnych domów opieki?), to nie jest to stustronnicowy kontrakt, w którym opisane są wszystkie przypadki, jakie zdarzyć się mogą w d.o., i przed którego podpisaniem trzeba zatrudnić kancelarię radcowską. To jest parę kartek A4, pisanych dużą czcionką, prostymi zdaniami.
                                                  • mdro Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 10:09
                                                    "Głównym problemem" tego wątku jest miotający się i wykręcający kota ogonem osobnik, który domaga się odpowiedzi nie przedstawiając podstawowych danych, a pozostałe realia przedstawiając w sposób niezgodny z doświadczeniem życiowym innych się wypowiadających, z czego można wnioskować, że albo "problem" jest wymyślony, albo ów osobnik ma tak ogólne o nim pojęcie, że trudno jest dać wiarę jego rzekomemu zaangażowaniu w sprawę.
                                                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 15:13
                                                    > który domaga się odpowiedzi nie przedstawiając podstawowych danych

                                                    Ależ podstawowe dane zostały przedstawione! Seniorka leczona przez prywatnego lekarza, objawowo, rodzina się martwi, że leczenie nieskuteczne (objawy wracają po odstawieniu leków), co robić?

                                                    Odpowiedzi ematek, które są na temat i mają sens:

                                                    1. Wezwanie karetki odpada, bo nie doszło do nagłego pogorszenia stanu zdrowia, więc pogotowie może nie przyjechać. A jak przyjedzie, to seniorka będzie musiała czekać na pomoc na SORze, gdzie może jej się nie doczekać.
                                                    2. Lekarz prywatny wypisuje skierowanie do szpitala, ustala ze szpitalem termin przyjęcia, szpital przejmuje pacjentkę na NFZ i leczy.
                                                    3. ZOL jest bez sensu.

                                                    Reszta danych: jaka choroba, jaka temperatura, kto płaci za lekarza, to są dane kompletnie nieistotne dla mojego problemu.
                                                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 17:54
                                                    demodee napisała:

                                                    >
                                                    > Reszta danych: jaka choroba, jaka temperatura,
                                                    🤦‍♀️Ty nie możesz być prawdziwa.
                                                    Skąd możesz wiedzieć, jakie są opcje leczenia choroby, skoro nie wiesz, jaka to choroba?
                                                  • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 11:36
                                                    demodee napisała:


                                                    >
                                                    > Pewnie tak, ale co to ma wspólnego z głównym problemem z tego wątku, którym jes
                                                    > t los chorej osoby na styku funkcjonowania medycyny prywatnej i NFZowej?
                                                    że zazwyczaj płatnik podpisuje też umowę ergo zna jej zapisy
                                                    że ty nie znasz zapisów umowy ergo nie jesteś płatnikiem ergo nie jesteś stroną tego problemu który tu przedstawiasz

                                                    >
                                                    > Co do naszej umowy, którą tak ematki są zainteresowane (może są to ematki-prawn
                                                    > iczki, które chcą się wyspecjalizować w obsłudze klientów prywatnych domów opie
                                                    > ki?), to nie jest to stustronnicowy kontrakt, w którym opisane są wszystkie prz
                                                    > ypadki, jakie zdarzyć się mogą w d.o., i przed którego podpisaniem trzeba zatru
                                                    > dnić kancelarię radcowską. To jest parę kartek A4, pisanych dużą czcionką, pros
                                                    > tymi zdaniami.
                                                    interesuje mnie to o tyle że na początku wątku nie miałaś pojęcia o istnieniu umowy
                                                    potem stwierdziłaś , że nie ma w niej zapisów prawnych które podałam
                                                    potem że nie podasz jakie sa zapisy
                                                    ergo- sytuacja jest wymyślona i modyfikowana na bieżąco
                                                    Nie ma opcji by umowa nie miała zapisów z dz.u. które przytoczyłam, chyba że seniorka została oddana do jakiegoś szemranego lewego domu- co jest absurdalne
                                                    ergo- zmyslasz
                                                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 15:17
                                                    > interesuje mnie to o tyle że na początku wątku nie miałaś pojęcia o istnieniu umowy

                                                    Ale piszesz o mnie? I o wątku o naszej seniorce? Gdzieś napisałam, że nie mam pojęcia, czy jest umowa?

                                                    > ergo- sytuacja jest wymyślona i modyfikowana na bieżąco

                                                    Jeśli chodzi o nieścisłości, to rzeczywiście pomyliłam kwestie zapłaty za leki, bo tym odcinkiem opieki nad seniorką akurat zajmuje się inny członek rodziny, nie ja.
                                            • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 15:08
                                              Po pierwsze, nie każda umowa handlowa jest poufna. A po drugie, jak to wygląda w praktyce? Przed umieszczeniem seniora w d.o. nie można poznać warunków takiej umowy? Nie można zdradzić tego sekretu koleżance, która szuka d.o. dla kogoś z rodziny? Odpuść już może tworzenie kolejnych bzdur, dopóki jeszcze ktokolwiek podejrzewa Cię o resztki rozumu.
                                              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 15:18
                                                > Przed umieszczeniem seniora w d.o. nie można poznać warunków takiej umowy?

                                                Można, a nawet trzeba. Tak samo jak przed podpisaniem umowy o pracę poznajesz jej warunki, nie po podpisaniu.

                                                > Nie można zdradzić tego sekretu koleżance, która szuka d.o. dla kogoś z rodziny?

                                                Nie powinno się, zwłaszcza warunków finansowych. Ale można dom opieki polecić koleżance lub odradzić.

                                                Obejrzeć warunki w domu opieki można w każdej chwili, mówisz, że chcesz tam umieścić dziadka (o ile jest miejsce) i Cię oprowadzają, pokazują pokoje, salę telewizyjną, sale kąpielowe itd., mówią o rozkładzie dnia, odpowiadają na wszystkie pytania. Podoba CI się, to umieszczasz dziadka, coś Ci nie pasuje, to nie umieszczasz.
                                                • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 15:38
                                                  demodee napisała:

                                                  > Nie powinno się, zwłaszcza warunków finansowych.
                                                  Warunki finansowe są często kluczowe, a skoro poznajesz je przed podpisaniem umowy, to kiedy zrezygnujesz nie podpisujesz żadnych klauzuli o poufności. I nagle jak podpiszesz, to te same warunki stają się tajne. I dokumentacja medyczna, do której udostepnienia osobie upoważnionej zobowiązuje prawo, też stają się tajne.
                                                  Brakuje smoków w tej bajce.
                                                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 15:59
                                                    Drogi nicku, chciałabym Ci pomóc, bo, jak rozumiem, pod wpływem tego wątku, zastanawiasz się, czy nie umieścić jakiegoś starszego członka swej rodziny (lub samej siebie) w domu seniora.

                                                    Otóż nic CI tu nie da wgłębianie się w warunki naszej umowy. Po prostu zgłoś się do jakiegoś d.o. i z nimi rozmawiaj.
                                                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 16:52
                                                    Nie, nie zastanawiam się nad d.o., zastanawiam się, jak można być tak głupim, żeby wypisywać rewelacje, które tu tworzysz.
                                                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 17:36
                                                    demodee napisała:

                                                    > Po prostu zgłoś si
                                                    > ę do jakiegoś d.o. i z nimi rozmawiaj.


                                                    Kiedy widzisz, normalna sytuacja wygląda odwrotnie - poznajesz warunki umowy (ktore powinny byc ogolnodostepne) różnych d.o. I wtedy dopiero wybierasz te, którymi jesteś zainteresowana.

                                                    Nie wyobrażam so
                                                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 17:42

                                                    Nie wyobrażam sobie, że mnóstwo ludzi ciągle dzwoni do d.o. I zawraca głowę pytaniami. Toż co najmniej jedną osobą musiałby zajmować się tylko udzielaniem tych i formacji, a i numer byłby ciągle zajęty.
                                                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 09:30
                                                    Iwles, napiszę, jak my to zrobiliśmy.

                                                    Otóż najpierw w internecie znaleźliśmy adresy i lokalizacje domów opieki i zaczęliśmy do nich dzwonić zaczynając od tych z najlepszym dojazdem/najbliżej nas. Pierwsze pytanie, które należy zadać, to nie jakie są warunki umowy, tylko czy są miejsca. Jeśli gdzieś usłyszysz, że są, to pytasz o koszt pobytu seniora na miesiąc, bo jeśli koszt jest bardzo odbiegający od Twoich możliwości, to szkoda czasu na dalsze gadanie. Jeśli jest w zasięgu, to pytasz o warunki, tak ogólnie. Jeśli Ci wszystko pasuje, to prosisz o projekt umowy, którą możesz negocjować albo nie. Potem jedziesz na miejsce, wszystko oglądasz, wypytujesz opiekunki itd. I na końcu podpisujesz umowę. Albo nie i szukasz dalej.

                                                    Powodzenia!
                          • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:50
                            W domu opieki zaden senior nie jest zdrowy. Kazdy ma jakies zalecenia od lekarza, kazdy ma leki. I praca tych opiekunek jest tez podawanie lekow. Nie wymaga to 6 lat studiow, prosci ludzie sobie radza. Jesli w tym domu opieki nie ma procedur wydawania lekow i opiekunki podaja tabletki gdy uznaja za stosowne nie zapisujac nigdzie dawek to szukalabym innego miejsca pobytu seniorki.
                          • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:51
                            I przez 3 tygodnie nie wpadłaś na to, żeby poprosić o kontakt do/od lekarza prowadzącego?
                            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:54
                              > I przez 3 tygodnie nie wpadłaś na to, żeby poprosić o kontakt do/od lekarza prowadzącego?

                              Lekarz nie kontaktuje się z rodzinami seniorów. Informacje przekazuje przez administrację d.o.
                              • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:15
                                Jeśli senior nie jest ubezwłasnowolniony, to może upoważnić członka rodziny do wglądu w dokumentację. Jeśli jest, to opiekun prawny ma do niej wgląd z urzędu.
                          • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 22:12
                            Co ty bredzisz…
                        • alicia033 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:53
                          iwles napisała:

                          > I jaką diagnozę postawił lekarz?

                          Nie odpowie ci na to pytanie, bo lekarz, tak, jak owa staruszka i dom opieki są wymyślone, a sama demodee jest zbyt tępa, żeby coś konkretnego a jakkolwiek wiarygodnego wymyślić.
                  • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 22:11
                    Mają obowiązek prowadzić dokumentację medyczną na litość.
          • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:23
            demodee napisała:
            >
            > Nazwy choroby nie znam i nie wydaje mi się, żeby to było najważniejsze w tej sy
            > tuacji. 🤦‍♀️
          • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:00
            Zarazilam sie od dzieci i przez tydzien bralam leki bez recepty, ktore nie pomogly nic. Poszlam do lekarza, zrobil test, stwierdzono ze to noe batteries wiec amtybiotyki nie przysluguja. Przepisal torbe lekow ktore leczyly objawy, a nie przyczyny. Tak, troche pomogly. Po tygodniu wciaz bylam chora. Wrocilam do lekarza, zalecil dalej te same leki. Po trzecim tygodniu chorowania bylo lepiej. Po tych trzech tygodniach jeszcze 2 tygodnie utrzymywal sie kaszel poinfekcyjny. A nie jestem starsza osoba z obnizona odpornoscia. Infekcje moge trwac 3, 4 czy nawet 5 tygodni I to jest normalne. Niemile, ale trzeba brac leki ktore lecza objawy, odpoczywac I tyle.
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:07
              > Niemile, ale trzeba brac leki ktore lecza objawy, odpoczywac I tyle.

              Dom opieki jest innego zdania.
              • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:46
                Kazdy ci w tym watku mowi, ze jesli dom opieki jest innego zdania to joech ten dom opieki zalatwi szpital kontaktujac sie z wlasnym lekarzem.
          • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:15
            >Nazwy choroby nie znam i nie wydaje mi >się, żeby to było najważniejsze w tej —->sytuacji.
            Oczywicie, że jest, bo „glutów z oczu” ani nawet „zapalenia ucha” nie leczy się w szpitalu, bo nie ma takiej potrzeby.

            >Stan zdrowia poprawia się po podaniu ->leków. Jak odstawia się leki, to objawy >powracają
            >Czyli choroby nie można wyleczyć w >warunkach domowych.
            Nie, to nie jest definicja choroby wymagającej leczenia w warunkach szpitalnych. Osoba starsza po grypie, covid czy krztuścu może wymagać leków wziewnych nawet do końca życia - jak są leki, to oddycha dobrze, jak się odstawi, to duszność wraca - i bynajmniej nie oznacza to, że musi do końca życia siedzieć w szpitalu.
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:21
              > Nie, to nie jest definicja choroby wymagającej leczenia w warunkach szpitalnych.

              Czyli jeśli osoba chora ma temperaturę 39,5, która spada po podaniu leków przeciwgorączkowych, to się jej nie leczy, tylko przepisuje preparaty przeciwgorączkowe do stałego zażywania?
              • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:51
                To sie nazywa "leczenie objawowe" i moze trwac dluzej niz 2 tygodnie.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:59
                  > To sie nazywa "leczenie objawowe" i moze trwac dluzej niz 2 tygodnie.

                  No dobrze, jeśli od dwóch tygodni boli mnie głowa i ból ustaje tylko po zażyciu środka przeciwbólowego, to oczywiście będę go zażywać. Ale chyba lekarz, do którego się zgłoszę, nie powinien ograniczyć się do przepisywania recept, ale wyjaśnić przyczynę bólu?
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:06

                    Czyli lekarz nie zna przyczynu kaszlu seniorki?
                  • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:09
                    No i wyjasnil, przeciez twierdzisz ze twoja seniorka dostala diagnoze.
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 09:40
                      > przeciez twierdzisz ze twoja seniorka dostala diagnoze.

                      Skoro dostaje leki, to pewnie jakaś diagnoza została postawiona.

                      Powiedzmy, że lekarz stwierdził, że kaszel i temperatura jest z powodu zapalenia płuc. Przepisał więc odpowiedni antybiotyk na 7 dni. W trakcie zażywania antybiotyku stan seniorki się poprawił. Po zakończeniu kuracji antybiotykowej temperatura i złe samopoczucie oraz kaszel powrócił. Lekarz powtórzył więc serię antybiotyku, znów nastąpiła poprawa, ale lek znów się skończył i znów jest wzrost temperatury do 39 z kreskami oraz kaszlu.

                      Co, zdaniem ematki, lekarz powinien zrobić? Więcej antybiotyku dać nie może. Zostawić chorą na samych środkach przeciwgorączkowych? Ile czasu te środki można podawać? Miesiąc, dwa?
                  • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:28
                    Czyli jak masz ból głowy od 2 tyg, to uważasz, że powinnaś wezwać karetkę i na cito zgłosić się do szpitala…? 🤔
              • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:27
                Nie wiem skąd taki wniosek, że się „nie leczy” - gorączkę, która spada po podaniu leku leczy się, ale niekoniecznie w szpitalu. W szpitalu leczy się np gorączki niespadające po podaniu leków.
    • wena-suela Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:08
      Zostawić tam gdzie jest. Los seniorów w szpitalu czy ZOL jest o wiele gorszy.
      • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:12
        Dokładnie. Szczególnie z demencją.
      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:21
        Ale dom seniora nie chce u siebie trzymać chorej seniorki. Boją się, że im umrze!
        • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:27
          demodee napisała:

          > Ale dom seniora nie chce u siebie trzymać chorej seniorki. Boją się, że im umrz
          > e!


          Co to za dom seniora, gdzie ewentualna śmierć pensjonariusza jest taką sensacją i zagrozeniem? A skoro owa zaraza "panuje" tam, tzn. że chorych jest więcej - ze wszystkimi chcą zerwac umowę z powodu zachorowania na grypę? Weź dopracuj te historyjkę, bo jest kompletnie niewiarygodna.
          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:43
            > Co to za dom seniora, gdzie ewentualna śmierć pensjonariusza jest taką sensacją i zagrozeniem?

            Jest śmierć ze starości i śmierć z powodu grypy. Pewnie się boją, że o tą drugą będziemy ich po sądach ciągać, chociaż nie zamierzamy. Chcemy jednak zrobić wszystko, żeby seniorka, którą kochamy, miała jak najlepsze warunki na tym etapie życia.

            > A skoro owa zaraza "panuje" tam, tzn. że chorych jest więcej - ze wszystkimi chcą zerwac umowę z powodu zachorowania na grypę?

            Tu nie chodzi o zerwanie umowy, bo po powrocie ze szpitala pensjonariusz ma zapewnione miejsce w tym d.o. Co do innych chorych, to nie znam szczegółów - być może po prostu kaszlą, ale nie są tak chorzy jak nasza seniorka? RODO nie pozwala na przepływ informacji.

            > Weź dopracuj te historyjkę, bo jest kompletnie niewiarygodna.

            Ja bym bardzo chciała, żeby to był mój wkład w animacje forum, ale niestety nie jest.
            • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:46
              demodee napisała:

              >Co do innych chorych, to nie znam szczegółów - być może po prostu kaszlą, ale nie są tak chorzy jak nasza seniorka?

              "W d.o. panuje grypa/inna zaraza, z którą nie może dać sobie rady lekarz zatrudniony przez d.o."


              No to jak w końcu jest?

              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:20
                > No to jak w końcu jest?

                Jest tak, że w d.o panuje infekcja. Nasza seniorka przechodzi ją ciężko, jak przechodzą inni, to nie wiem, bo RODO, ale kaszel i smarkanie słychać ze wszystkich stron.
                • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:41
                  Nie odpowiedzialaś na pytanie: skoro lekarz zdiagnozowal stan pacjentki jako ciezki, na czym polega problem z wezwaniem karetki?
                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:35
                    Pewnie na tym, że lekarz nie chce z siebie idioty robić i wzywać karetki do chorych na kaszel i katar w środku epidemii grypy.
                    • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:39
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      > Pewnie na tym, że lekarz nie chce z siebie idioty robić i wzywać karetki do cho
                      > rych na kaszel i katar w środku epidemii grypy.
                      Pewnie gdyby stan zdrowia zagrażał życiu Ti by karetkę wezwano. Może tu chodzi o coś innego, skoro chcą się z tego domu pozbyć konkretnie tej osoby? Albo mają dosyć kontaktów z autorem tego wątku.
                      • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:15
                        Im dłużej czytam, tym bliżej mi tej teorii. Za choro na d.o. ale bez skierowania do szpitala, z którego jak wyjdzie, to może wrócić, nie wiadomo, co w zasadzie jej jest, wydolna oddechowo, ale szpital powinien przyjąć na wszelki wypadek, bo może przestać być. Autorka ma poważne kłopoty z rozumieniem komunikatów, tworzeniem własnych albo d.o. ma seniorki (a raczej rodziny, do seniorów sa przyzwyczajeni) dość. Tu się nic kupy nie trzyma.
                    • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:05
                      nick_z_desperacji2 napisała:

                      > Pewnie na tym, że lekarz nie chce z siebie idioty robić i wzywać karetki do cho
                      > rych na kaszel i katar w środku epidemii grypy.

                      karetkę może wezwać każdy, zwłaszcza że lekarz w d.o. nie jest tam non-stop. wg przepisów tego typu placówki musża mieć zapewniony DOSTĘP do lekarza ( i pielęgniarki). W praktyce wygląda to tak, że lekarz/pielęgniarka przyjeżdzają 1x w tygodniu i/lub na wezwanie, gdy wymaga tego sytuacja
                      karetkę może wezwać również dyrektor d.o., koordynator d.o. jeżeli uzna, że jest taka potrzeba. Dzwoniąc na 999 -tu algorytm postępowania jest jasny- należy miec przygotowane powody wezwania ale nie : źle się czuje i kaszle ale najlepiej podać info że stan się pogarsza, jaka jest temp jaka jest saturacja , ciśnienie itp

                      byłam w takiej sytuacji, uczestniczyłam we wzywaniu karetki , ta przyjechała- ratownicy sprawdzili parametry i na ich podstawie i na podstawie wywiadu zdecydowali o zabraniu pani do szpitala. już w karetce, zanim ta ruszyła stan pani zaczął się dramatycznie pogarszać. Pani zmarła na drugi dzień
                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:21
                        > już w karetce, zanim ta ruszyła stan pani zaczął się dramatycznie pogarszać. Pani zmarła na drugi dzień

                        Karetka została wezwana za późno. Być może d.o. bał się, że wezwanie karetki będzie nieuzasadnione i osoba wzywająca zapłaci karę. Więc czekali do ostatniej chwili.
                        • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:25
                          demodee napisała:


                          >
                          > Karetka została wezwana za późno.
                          Kimże jesteś by tak wyrokować ?? Nie znając sytuacji, szczegółów stanu zdrowia itp ?
                          Pani zaczęła gorzej się czuć ok 7 rano, zaczęła kaszleć. Zareagowano stosownie do sytuacji i potrzeby. Osoba prawie 80+ leżąca, po nowotworze w wywiadzie , z głęboką demencją ale w kontakcie i z dużą nadwagą. Zresztą, biorąc pod uwagę średnią wieku mieszkańców wszelkich tego typu placówek -nie ma tam ludzi zdrowych .O godz 9 sprawdzone zostały wszystkie parametry. O 10 pani była już w karetce.

                          Być może d.o. bał się, że wezwanie karetki bę
                          > dzie nieuzasadnione i osoba wzywająca zapłaci karę. Więc czekali do ostatniej c
                          > hwili.

                          Nie, nie bał się. Ma b.dobry układ ze swoją kadrą medyczną, a i sam d.o. ma dobre referencje. Są w nim mieszkańcy z różnych województw. Placówka działa na rynku od niemal dwóch dekad.
                        • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:39
                          Droga demodee, radze ci poczytav ksiazki albo.zasukskrybowac na insta jakichs ratownikow. Nie istnieje cos takiego jest nieuzasadnione wezwanie karetki, nie ma zadnych kar. Bo to nie ty nie ja wzywasz, ty dzwonisz do dypozytora po pomoc, a ten po przeprowadzeniu wywiadu wzywa albo nie karetke. Zabronione I karalne jest klamanie dyspozytorowi. Dzwonienie na 112 w celu zasiegniecia porady zdrowotnej jest zalecane.
            • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:50
              Tu nie chodzi o zerwanie umowy, bo po powrocie ze szpitala pensjonariusz ma zapewnione miejsce w tym d.o.

              No to z czym konkretnie mają problem, skoro, jak twierdzisz, zgadzacie się na hospitalizację w razie potrzeby? Skoro lekarz twierdzi, że seniorka umiera i tylko szpital moze ją uratować, to czemu jeszcze nie wezwali karetki? No chyba ze lekarz niczego takiego nie twierdzi, seniorka ma po prostu grypę (czy co tam jej zdiagnozował) i moze sie jej polepszy, moze nie, ale szpital nic jej nie pomoze, bo niby jak? Trzeba bylo ją zaszczepić, a nie teraz lac krokodyle łzy, przeciez wiadomo, ze leku na pewne choroby nie ma i można jedynie próbować zapobiec, i tak zawsze z pewnym ryzykiem nieskutecznosci 🤷‍♀️
              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:23
                > Trzeba bylo ją zaszczepić,

                Jest zaszczepiona.

                > ale szpital nic jej nie pomoze, bo niby jak?

                No nie wiem, a jak szpitale pomagają chorym?
                • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:27
                  demodee napisała:


                  > No nie wiem, a jak szpitale pomagają chorym?


                  Na grypę?
                  To jak sobie te pomoc szpitalną wyobrażasz?

                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:35
                    > To jak sobie te pomoc szpitalną wyobrażasz?

                    No ja to sobie wyobrażam tak, że chorzy na grypę, czy też zapalenie płuc, czy może inną chorobę zakaźną, której akurat epidemia panuje, jeśli są w stanie ciężkim stwierdzonym przez lekarza, są kładzeni do łóżka na oddziale zakaźnym, robi im się badania, monitoruje stan zdrowia, jeśli jest załamanie tego stanu, to podaje im się tlen lub krew lub jakieś leki, mają całodobowy nadzór lekarski i pielęgniarski.

                    Tak było jakiś rok temu, gdy odwiedzałam chorego w szpitalu. Coś się zmieniło od tego czasu?
                    • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:48

                      To jeszcze raz - na czym polega TEN stan cięzki, że wymaga leżenia w szpitalu?
                      I tym samym przesuwa w kolejce osoby np. z zapaleniem wątroby, czy posocznicą?
                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:01
                        Iwles, wyobraźmy sobie, taką sytuację, że Twoje dziecko zachorowało na zapalenie płuc. Oczywiście zamówiłaś wizytę domową, lekarz osłuchał itd, i przepisał leki. Które niespecjalnie pomogły, więc wezwałaś go drugi raz. Znowu leki, które też niewiele dały. Przy trzeciej wizycie lekarz rozkłada ręce i mówi, że nie potrafi wyleczyć tego przypadku, więc trzeba oddać Twoje dziecko do szpitala.

                        Na co Ty protestujesz, mówiąc, że stan wcale nie jest ciężki i nie wymaga leżenia w szpitalu. A poza tym przyjęcie Twojego dziecka przesuwa w kolejce osoby np. z zapaleniem wątroby, czy posocznicą.

                        Czy to jest sytuacja, Twoim zdaniem, realistyczna?
                        • mdro Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:21
                          "Przy trzeciej wizycie lekarz rozkłada ręce i mówi, że nie potrafi wyleczyć tego przypadku, więc trzeba oddać Twoje dziecko do szpitala"

                          Czy lekarz wystawił skierowanie do szpitala?
                        • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:31
                          demodee napisała:

                          > Iwles, wyobraźmy sobie, taką sytuację, że Twoje dziecko zachorowało na zapaleni
                          > e płuc.
                          A seniorka ma masywne zapaleni płuc, czy po prostu choruje tak, jak zazwyczaj chorują seniorzy, a Ty być chciała ją w tydzień na nogi jakimś cudem postawić?
                        • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:22

                          Ile czasu mija między jedna, a drugą, potem trzecia wizyta lekarza?
                    • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:55
                      Skoro ma powikłania po grupy lek to lekarz może dać skierowanie do szpitala i na ty, się skup. Można podać zastrzyk przeciwzapalny, ta orłu, co jest oczywiste, tlen i kroplówki nawadniające. Można te podawać antybiotyki jeśli będzie zapalenie płuc.
                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:04
                        > lekarz może dać skierowanie do szpitala i na ty, się skup.

                        No właśnie na tym się skupiam, ale forum twierdzi, że do szpitala takiej chorej nie przyjmą, bo tak samo się leży w domu (np. opieki), jak w szpitalu i nie ma sensu ludzi do szpitala przyjmować, bo przecież mają domy (np. opieki).
                        • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:09
                          Nie rozumiesz, co czytasz - no trudno, widocznie jest ci pisane życ i umrzeć z tą dysfunkcją.

                          Ustalilaś już, dlaczego lekarz nie wezwal karetki?
                        • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:13
                          Forum nie oceni stanu pacjenta. Jeśli jest problem z lekarzem wezwij innego.
                        • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:07
                          demodee napisała:

                          >
                          > No właśnie na tym się skupiam, ale forum twierdzi, że do szpitala takiej chorej
                          > nie przyjmą,

                          nie wiadomo jakiej-bo nie podałaś -byc moze nie sprawdzono ( dziwne) kluczowych informacji nt przebiegu choroby i parametrów seniorki

                          bo tak samo się leży w domu (np. opieki), jak w szpitalu i nie ma
                          > sensu ludzi do szpitala przyjmować, bo przecież mają domy (np. opieki).

                          szpital to wylęgarnia zarazków- jeżeli nie ma potrzeby, lepiej się tam "nie pchać"
                          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:23
                            > szpital to wylęgarnia zarazków- jeżeli nie ma potrzeby, lepiej się tam "nie pchać"

                            Dom opieki też. Tylko obsługa w szpitalu jakby bardziej fachowa.
                            • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:30
                              Za to bakterii i wirusów większy przegląd, zwłaszcza bakterii odpornych na antybiotyki.
                            • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:31
                              demodee napisała:


                              >
                              > Dom opieki też.

                              To są inne zarazki. Domowe. Takie jak w twoim domu tylko zwielokrotnione o liczbę pacjentów i personelu. W szpitalu dochodzi wiele innych czynników i bakterii specyficznych dla środowiska szpitalnego .

                              Tylko obsługa w szpitalu jakby bardziej fachowa.

                              Jak najbardziej- dla osób tego wymagających ( typowo szpitalne procedury). W przypadku grypy może to być tylko dożylne podanie leku,
                              Szpital powinien być ostatnim wyborem- widzę jednak, że jesteś strasznie najeżona i nastawiona na nie na wszystko cokolwiek ktoś ci napisze-torpedujesz wszelkie rady i opinie mimo że sama o nie prosiłaś. Rozumiem, że sytuacja jest emocjonalnie trudna ale jeśli masz powody podejrzewać, że seniorka wymaga innej pomocy niż dostaje-to sama zadzwoń na 999. Jeżeli uważasz, ze lekarz nie leczy a szkodzi- zgłoś to odpowiednim organom
                              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:14
                                > Jeżeli uważasz, ze lekarz nie leczy a szkodzi- zgłoś to odpowiednim organom

                                Nie uważam, że lekarz szkodzi - po prostu sądzę, że w d.o. latają różne patogeny i ludzie się ciągle nimi zarażają. Lekarz podleczy seniorce zapalenie oskrzeli, a ona zaraz zaraża się grypą od współmieszkanki w pokoju. Itd.

                                Gdybym mogła, to bym ją zabrała na 2 tygodnie do domu, żeby ją podleczyć, ale niestety, jest to niemożliwe.
                                • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:21
                                  demodee napisała:

                                  > > Jeżeli uważasz, ze lekarz nie leczy a szkodzi- zgłoś to odpowiednim organ
                                  > om
                                  >
                                  > Nie uważam, że lekarz szkodzi - po prostu sądzę, że w d.o. latają różne patogen
                                  > y i ludzie się ciągle nimi zarażają. Lekarz podleczy seniorce zapalenie oskrzel
                                  > i, a ona zaraz zaraża się grypą od współmieszkanki w pokoju. Itd.
                                  >
                                  wszędzie , gdzie są ludzie są też zarazki

                                  > Gdybym mogła, to bym ją zabrała na 2 tygodnie do domu, żeby ją podleczyć, ale n
                                  > iestety, jest to niemożliwe.

                                  jesli cię stać - poszukaj pielęgniarki i zapłać jej za codziennie 2 x dziennie odwiedzanie chorej seniorki i pielęgnowanie jej lub porozmawiaj z dyrekcją/koordynatorem w d.o. by wykonali telefon na 999-przedstawiając rzetelnie stan chorej.
                                  Jeśli lekarz nie widzi podstaw do pobytu w szpitalu ( pamiętaj że to i stres nowym miejscem i być może podróżną , pierwszy kontakt z nieznanymi dotąd zarazkami), jesli nie zobaczą go również dyspozytorzy albo potem ewentualnie ratownicy medyczni - to może przyjmij do wiadomości że pani nie wymaga hospitalizacji
                                  Albo zamów prywatną wizytę lekarską -przecież d.o. to nie więzienie ani niewolnictwo
                                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:30
                                    > pani nie wymaga hospitalizacji

                                    Ja nie uważam, że szpital jest idealnym miejscem dla mojej seniorki. Ja bym chciała, żeby ona została w d.o. Ale d.o. twierdzi, że nie jest w stanie zapewnić pensjonariuszce odpowiedniej dla jej stanu zdrowia opieki i powinnam zabrać ją do szpitala. OK, ale co, jeśli szpital jej nie weźmie?

                                    Na d.o. jest za bardzo chora, a na szpital za mało chora.
                                    • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:38
                                      demodee napisała:

                                      > > pani nie wymaga hospitalizacji
                                      >
                                      > Ja nie uważam, że szpital jest idealnym miejscem dla mojej seniorki. Ja bym chc
                                      > iała, żeby ona została w d.o. Ale d.o. twierdzi, że nie jest w stanie zapewnić
                                      > pensjonariuszce odpowiedniej dla jej stanu zdrowia opieki i powinnam zabrać ją
                                      > do szpitala

                                      Nie ma prawa tego wymagać-a jesli upierają się-poproś o wskazanie na pismie. Przed przyjęciem seniorki do d.o. podpisywana była umowa.
                                      Minimalny wachlarz świadczeń opisany został w art. art. 68 Ustawy z dnia 12 marca 2004 roku o pomocy społecznej (Dz.U.2015.163j.t.)
                                      lexlege.pl/ustawa-o-pomocy-spolecznej/art-68/, zobacz np. pkt 3

                                      OK, ale co, jeśli szpital jej nie weźmie? - j/w -sprawdz zapisy umowy

                                      Na d.o. jest za bardzo chora, a na szpital za mało chora.

                                      ale kto tak twierdzi ? ( sory , twoje zaangażowanie emocjonalne bardzo rozumiem- ale nie jesteś przez nie obiektywna)
                                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:32
                                        > lexlege.pl/ustawa-o-pomocy-spolecznej/art-68/, zobacz np. pkt 3

                                        Wapaho, dzięki za link, ale on nie pasuje do tej sytuacji.

                                        Seniorka jest w prywatnym domu opieki, usługi są świadczone na podstawie umowy zawartej przez sp. z o.o. z osobą prywatną, nikt tu w niczym nie pomaga, ani państwo, ani społeczeństwo.
                                        • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:35

                                          Kolejny dzień siedzisz ma forum i pieprzysz głupoty, a co w tym czasie z seniorką? Czeka aż forum powie ci, co masz zrobić?
                                          • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:41
                                            > a co w tym czasie z seniorką?

                                            Pal licho seniorkę, demodee musi najpierw doprowadzić wszystkich do szału.
                                            Biedny ten dom opieki i biedny każdy szpital. Powariuje im cały personel.
                                            • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:45
                                              asia.sthm napisała:

                                              > Biedny ten dom opieki i biedny każdy szpital. Powariuje im cały personel.


                                              E tam, w domu opieki juz sie zorientowali, z kim maja do czynienia i probuja sie pozbyc podopiecznej z taką rodziną pod pretekstem "nie mozemy sie zajmować pensjonariuszka z zapaleniem oskrzeli, tego nie bywalo u nas, a moze jeszcze - olaboga! - umrze i bedziemy niczym czarna owca wśrod domow opieki, wszak innym nikt inny nie umarl, proszę zabrac babcię". I chyba nikt nie moze sie im dziwić 🤷‍♀️
                                          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:43
                                            > a co w tym czasie z seniorką?

                                            Dzięki, że pytasz, iwles.

                                            Na razie leży w d.o., dostaje leki, po których czuje się lepiej, temperatura jej spadła. Czekamy wszyscy w napięciu, co będzie gdy ta seria leków się skończy, czy będzie poprawa. Mam nadzieję, że tak, i cały wątek okaże się "pieprzeniem głupot".
                                        • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:53
                                          demodee napisała:

                                          > > lexlege.pl/ustawa-o-pomocy-spolecznej/art-68/, zobacz np. pkt 3
                                          >
                                          > Wapaho, dzięki za link, ale on nie pasuje do tej sytuacji.

                                          dlaczego ??
                                          >
                                          > Seniorka jest w prywatnym domu opieki, usługi są świadczone na podstawie umowy
                                          > zawartej przez sp. z o.o. z osobą prywatną, nikt tu w niczym nie pomaga, ani pa
                                          > ństwo, ani społeczeństwo.

                                          Zawieraliście umowę czy seniorka jest tam "na czarno" ?
                    • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:12
                      No to grypa, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc czy jeszcze coś innego..?

                      Ani grypy, ani zapalenia płuc, ani kaszlu nie jęczy się tlenem. Tlenem leczy się niewydolność oddechową.

                      Transfuzja krwi nie leczy sie ani grypy, ani kaszlu, ani zapalenia oskrzeli, ani zapalenia płuc.

                      „Jakieś leki” na kaszel można podawać w domu.
                      • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:32
                        Właśnie mnie transfuzje w leczeniu grypy ciekawią. Wymiana absolutnie całej krwi na taką bez wirusa? Ale jak pozbyć się całej krwi włośniczkowej? I jaki senior to wytrzyma?
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:08
                          > Właśnie mnie transfuzje w leczeniu grypy ciekawią.

                          To tak jak i mnie. Niech osoba, która napisała o transfuzji krwi, zaspokoi naszą ciekawość.
                          • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:20
                            demodee napisała:

                            > To tak jak i mnie. Niech osoba, która napisała o transfuzji krwi, zaspokoi nasz
                            > ą ciekawość.



                            No ja to sobie wyobrażam tak, że chorzy na grypę, jeśli jest załamanie tego stanu, to podaje im się tlen lub krew

                            No to czekamy na wyjaśnienie demodee.
                            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:26
                              OK, myślałam, że transfuzja to wymiana krwi czyli jest otwór wlotowy i wylotowy. Ale okazuje się że zwykła kroplówka z krwią też jest transfuzją.

                              Cóż, nie jestem zawodowo związana z medycyną i dlatego ematki lekarki, pielęgniarki, położne i ratowniczki medyczne mają ze mnie bekę.
                              • ematkaincognito Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:32
                                Nie, nie dlatego. Trzeba być naprawdę bardzo bardzo ograniczonym żeby nie wiedzieć na czym polega transfuzja krwi. Moja 6letnia córka to wie, z bajek edukacyjnych.
                                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:43
                                  > Moja 6letnia córka to wie, z bajek edukacyjnych.

                                  No cóż, ja w wieku 6 lat nie czytałam bajek edukacyjnych o transfuzjach krwi.
                                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:58
                                    demodee napisała:

                                    > No cóż, ja w wieku 6 lat nie czytałam bajek edukacyjnych o transfuzjach krwi.



                                    Nigdy nie oglądałaś np. serii Było sobie życie?

                                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:59
                                      Nie.
                                      • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:18
                                        Widać.
                                        Ale o ile filmy edukacyjne obowiązkowe nie są, to biologia w szkole już tak. I wbrew obiegowym opiniom, bywają tam też rzeczy przydatne, z których większość dorosłych jednak zdaje sobie sprawę.
                                      • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:26
                                        demodee napisała:

                                        > Nie.


                                        Ale teraz masz więcej niż 6 lat?
                                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 14:40
                                          > Ale teraz masz więcej niż 6 lat?

                                          Mam więcej, ale dalej nie czytam bajek o transfuzji krwi. Z rzeczy podobnych, to zdarza mi się czytać horrory o wampirach. Też bajanie i też o krwi.
                                          • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 14:50
                                            demodee napisała:

                                            > Mam więcej, ale dalej nie czytam bajek o transfuzji krwi.


                                            W tym wieku możesz czytać książki dla dorosłych.




                              • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:40
                                demodee napisała:


                                > Cóż, nie jestem zawodowo związana z medycyną i dlatego ematki lekarki, pielęgni
                                > arki, położne i ratowniczki medyczne mają ze mnie bekę.

                                No!
                                Wreszcie zrozumiałaś, że wszystkie twoje pomysły w tym wątku (i w każdym innym) są głupie, bo wynikają z niewiedzy.
                                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:47
                                  > Wreszcie zrozumiałaś, że wszystkie twoje pomysły w tym wątku (i w każdym innym) są głupie, bo wynikają z niewiedzy.

                                  Iwles, nazywasz mnie głupią, bo z problemami wynikającymi z niewiedzy (np. na temat procedur NFZowych) piszę na forum?

                                  A czy nie po to jest forum, żeby korzystać z wiedzy i doświadczenia ematek i samej dzielić się wiedzą, jeśli ktoś pyta o coś, na czy się znam?
                                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:50

                                    Twoja niewiedza jest porażająca.
                                  • paskudek1 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 20:27
                                    Twoje problemy demodee, jeśli są prawd8we nie wynikają z niewiedzu
                                    Öne wynikają z. IGNORANCJI i to takiej przekraczajcej wszelkie granice. Bo to nie jest wstyd nie wiedzieć. Wstyd to jest się swoją niewiedzą napawać, szczycić. A ty się właśnie szczycisz. Nawet jak cię fakty w dupę kopną to i tak nie zrozumiesz.
                              • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:53
                                demodee napisała:

                                > OK, myślałam, że transfuzja to wymiana krwi czyli jest otwór wlotowy i wylotowy
                                > . Ale okazuje się że zwykła kroplówka z krwią też jest transfuzją.
                                To może lepiej mniej myśl, a bardziej skup się na faktach. Bo na razie to wszystkie domysły są na podobnym poziomie.
                              • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:40
                                Wymiana krwi…? Z otworem wlotowym i wylotowym…? Jako metoda leczenia chorób zakaźnych…? W opozycji do zwykłej „kroplówki z krwią”…? 😱😱😱
                              • paskudek1 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 17:23
                                demodee napisała:

                                > OK, myślałam, że transfuzja to wymiana krwi czyli jest otwór wlotowy i wylotowy
                                > . Ale okazuje się że zwykła kroplówka z krwią też jest transfuzją.
                                >
                                > Cóż, nie jestem zawodowo związana z medycyną i dlatego ematki lekarki, pielęgni
                                > arki, położne i ratowniczki medyczne mają ze mnie bekę.

                                TAK kretyniątko - przy transfuzji krwi podłącza się pacjentowi wlot i wylot 🤣🤣. Jedną strona sobie krewetka z pacjenta uchidzi a drugą dostarczają. Te całe 4 litry(czy nawet więcej) krwi wymienia się pacjentowi 🤣🤣.
                                • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 17:58
                                  Tak ogólnie, to żeby gdzieś wtłoczyć, to najpierw musi gdzieś wylecieć, tylko to zazwyczaj nieplanowane otwory wink (otworów planowanych (czyt. zabiegi chirurgiczne) nie robi się ludziom chorym). Może nasza gwiazda pomyliła transfuzję z dializą, albo myślała, że jak podłączą krew, to nadmiar wylatuje jak co miesiąc, tylko intensywniej. Tylko nie wiem, jak w takim razie rozwiązać problem transfuzji u mężczyzn?
                                • kk345 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 18:05
                                  paskudek1 napisała:

                                  > demodee napisała:
                                  >
                                  > > OK, myślałam, że transfuzja to wymiana krwi czyli jest otwór wlotowy i wy
                                  > lotowy
                                  > > . Ale okazuje się że zwykła kroplówka z krwią też jest transfuzją.
                                  > >
                                  > > Cóż, nie jestem zawodowo związana z medycyną i dlatego ematki lekarki, pi
                                  > elęgni
                                  > > arki, położne i ratowniczki medyczne mają ze mnie bekę.
                                  >
                                  > TAK kretyniątko - przy transfuzji krwi podłącza się pacjentowi wlot i wylot 🤣?
                                  > ?. Jedną strona sobie krewetka z pacjenta uchidzi a drugą dostarczają. Te całe
                                  > 4 litry(czy nawet więcej) krwi wymienia się pacjentowi 🤣🤣.
                                  >
                                  >
                                  Totalnie to widzę: kiedy zapomną odetkać odpływ, chory pęcznieje, pęcznieje, pęcznieje...
                                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 19:02
                                    kk345 napisała:

                                    > Totalnie to widzę: kiedy zapomną odetkać odpływ, chory pęcznieje, pęcznieje, pę
                                    > cznieje...
                                    Wygrałaś 🤣
                                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 01.03.25, 12:56
                                  > TAK kretyniątko

                                  Ależ nie ekscytuj się tak, paskudku kochany, nie jestem pracownikiem branży medycznej ani nawet okołomedycznej, więc nie ma praktycznego znaczenia, jak rozumiem słowo "transfuzja"! Do tej pory byłam przekonana, że transfuzja to poważny zabieg, wykonywany np. przy krwawieniu z ciała ("wylot"). Krew wycieka z rany, więc uzupełnia się ją krwią z innego osobnika podawaną przez "wlot".

                                  Natomiast podanie krwi lub preparatów krwiopochodnych do organizmu bez krwawienia to "przetaczanie".

                                  No, ale się myliłam, na szczęście jest ematka, która uczy, bawi, informuje.
                                  • paskudek1 Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 09:54
                                    Do tego żeby woedzoc jak, wygląda transfuzja nie potrzeba być pracownikiem "branży medycznej". Trzeba po prostu CHCIEĆ się czegoś dowiedzieć. Ciebie jakby wiedza w pysk trafiła to i tak nie ogarniesz
                      • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:09
                        memphis90 napisała:

                        > No to grypa, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc czy jeszcze coś innego..?
                        >
                        > Autorka chyba konkuruje z anna.
                        Czekam niecierpliwie na kolejne posty .
                        To jest lepsze niż oglądanie dr housa czy chirurgów
                        >
                • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:40
                  Ile razy jeszcze ci trzeba napisać, ze szpitale są dla chorych, których dolegliwości nie mogą być równie skutecznie leczone w warunkach domowych? Zapalenie oskrzeli czy grypa (co w koncu zdiagnozowano?) osoby samodzielnie oddychającej nie zniknie magicznie dwa razy szybciej, bo chory leży w łóżku szpitalnym, a nie dpsowym. Leki nawet najlepiej dobrane tez zreszta nje ulecza nukogo magicznie w pięć minut. Zachowujesz się, jakbys nigdy w zyciu nie zetknęła sie z infekcją i dziwujesz sie niczym pajacyk spod kamienia 🤷‍♀️
                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:49
                    > Zachowujesz się, jakbys nigdy w zyciu nie zetknęła sie z infekcją i dziwujesz sie niczym pajacyk spod kamienia

                    Zetknęłam się z infekcją np. covidową i wtedy chyba zabierali chorych do szpitala? Nawet specjalne szpitale wtedy takie robili, jednoimienne!
                    • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:52

                      Nie, nie każdy chory na covid był w szpitalu.
                    • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:03
                      demodee napisała:

                      > Zetknęłam się z infekcją np. covidową i wtedy chyba zabierali chorych do szpita
                      > la? Nawet specjalne szpitale wtedy takie robili, jednoimienne!

                      Tak, dla ciężkich przypadków. Wiekszość zarazonych, a nawet chorych na covid nie byla hospitalizowana. Jesli wasza seniorka ma już niewydolność oddechową, spada jej saturacja itd, a dom opieki nie wzywa karetki, to jest szemrany i nadaje sie to do zgloszenia do prokuratury. Jesli seniorka samodzielnie oddycha, lekarz pierwszego kontaktu osluchuje ja na bieżaco i widzi, ze sie nie pogarsza, to nie jest to przypadek wymagajacy szpitala. Czego jeszcze nie potrafisz rozróżnić?
            • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:46
              Co za bzdury. Ludzie w domach seniora umieraja codziennie, zazwyczaj nie " ze starosci" tylko z powodu jakiejs choroby.
              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:53
                Ale jeśli umierają z powodu grypy/zapalenia płuc, to chyba nie jest to normalne?

                Bo seniorzy, podobnie jak nieseniorzy, powinni mieć odpowiednią opiekę medyczną, w domu, a jeśli dom nie jest w stanie takiej opieki zapewnić, to w szpitalu, nieprawdaż?

                Bo to chyba nie jest normalne, że człowiek umiera w domu na grypę albo zapalenie płuc?
                • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:14
                  Jesli jest tak chira ze ma umrzec to lekarz powinien wezwac karetke. Lekarz, nie ty. Ewentualnie pani dyrektor domu opieki. Zaplacilas za opieke, dlaczego dajesz sie teraz wkrecac w dyskusje ze to ty masz zabierac babcie do szpitala?
                • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:14
                  W pewnym wieku to normalne. Zwłaszcza, jeśli ma choroby współistniejące.
                • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:18
                  demodee napisała:


                  > Bo to chyba nie jest normalne, że człowiek umiera w domu na grypę albo zapaleni
                  > e płuc?


                  Chwilę temu, powyżej, napisałaś, że organizm sam powinien zwalczyć chorobę, a nie być ciągle "szprycowany" lekami przeciwgorączkowymi.
                  To czego ty się domagasz od szpitala?

                  No i jeszcze raz - zdecyduje się, jaką jest diagnoza seniorki: grypa, zapalenie płuc, czy oskrzela?



                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:44
                    > To czego ty się domagasz od szpitala?

                    Moje wyobrażenie o chorowaniu jest takie, że człowiek źle się czuje, idzie/wzywa lekarza pierwszego kontaktu z przychodni. Ten rozpoczyna leczenie i mówi, że za 2 tygodnie pacjent powinien być zdrów. Jeśli po 3 tygodniach pacjent wciąż jest chory, to lekarz wysyła pacjenta do szpitala, bo tam są bardziej doświadczeni lekarze, sprzęt specjalistyczny i lepsza opieka, której nie może zapewnić rodzina w domu.

                    Raczej nie jest normalne, że pacjent umiera w domu na zapalenie płuc. Bardziej prawdopodobne, że umrze w szpitalu, bo jeśli lekarz POZ nie daje rady wyleczyć zapalenia płuc, to może jest to jakiś szczególnie trudny przypadek i nawet profesorowie i docenci w szpitalu nie dają mu rady. I trudno, wtedy pacjent umiera.

                    Ale może jednak w szpitalu nie umrze, jak umarłby w domu pod opieką rodziny i lekarza POZ, który nie specjalizuje się w zapaleniach płuc?

                    > Chwilę temu, powyżej, napisałaś, że organizm sam powinien zwalczyć chorobę, a nie być ciągle "szprycowany" lekami przeciwgorączkowymi.

                    Tego oczekuję od lekarza, który nie leczy choroby przewlekłej. Że wyleczy, a jak nie jest w stanie, to skieruje do szpitala.
                    • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:49

                      Czy twoja seniorka od 3 tygodni ma niespadajacą gorączkę 39+?
                      Mimo regularnego zażywania leków? Czy jednak leki nie są podawane regularnie?
                      I od 3 tygodni brak apetytu? Nie je nic? Nie pije?

                      I jeszcze raz- jaka jest diagnoza?
                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:01
                        > Czy twoja seniorka od 3 tygodni ma niespadajacą gorączkę 39+?

                        Jak dostanie środek przeciwgorączkowy, to jej gorączka spada.

                        > I od 3 tygodni brak apetytu? Nie je nic? Nie pije?

                        Ona w ogóle je mało, ale to nie jest problem, bo mało się rusza. CO do picia, to trzeba pilnować, żeby piła, a opiekunki nie mają czasu, żeby przy niej siedzieć godzinami i podawać szklankę z piciem. Bo tam wiele osób choruje (tak się domyślam, ale pewności mieć nie mogę, bo RODO).
                        • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:15

                          "Jak dostanie środek przeciwgorączkowy, to jej gorączka spada."


                          Jeszcze raz - czy taki stan utrzymuje się od 3 tygodni?
                          I dlaczego leki p/gorączkowe nie są podawane regularnie?
                          Ty wiesz cokolwiek ma temat sytuacji tego seniora???
                          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:20
                            > Ty wiesz cokolwiek ma temat sytuacji tego seniora???

                            Wiem tyle, ile mi w przelocie powiedzą zapracowane opiekunki.
                    • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:15
                      Lekarze POZ nie sa "mniej doswiadczeni" I sa idealnym wynorem w przyoadku grypy I zapalenia plus. Medycyna rodzinna jest specjalizacja, tak samo jak anestezjologia. Lekarz rodzinny jest tak samo lekarzem- specjalista. A bycie chorym przez 3 tygodnie nie jest czyms dziwnym, sama bylam ciezko przeziebiona cala styczen I nikomu nie przyszlo do glowy wyslac mnie do szpitala.
                      • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:16
                        A juz pomysl, ze w szpitalu jest "lepsza opieka"... Chyba sie seriali naogladalas...
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:23
                          > A juz pomysl, ze w szpitalu jest "lepsza opieka".

                          Jednak pielęgniarka potrafi/ma uprawnienia do zrobienia zastrzyku czy podłączenia kroplówki. I w przypadku kryzysu nie trzeba wzywać karetki, która przyjedzie za godzinę albo wcale...
                          • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 21:02
                            Chcesz położyć seniorkę w szpitalu, żeby w razie kryzysu )który będzie, albo nie) było bliżej? Na pewno załapanie np. C. difficile jej pomoże, a jest pacjentką "idealną" dla tej bakterii.
                            Na początek zacznij wymagać od d.o. bo po to są opiekunki, żeby się seniorzy nie odwadniali, a tendencje do tego ma większość. Nawet młoda osoba odwodniona i niedożywiona będzie każdy katar ciężej przechodzić.
                    • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:26
                      >za 2 tygodnie pacjent powinien być >zdrów. Jeśli po 3 tygodniach pacjent >wciąż jest chory, to lekarz wysyła >pacjenta do szpitala,
                      Nie, masz złe wyobrażenie. Brak wyzdrowienia po 2 tyg może oznaczać konieczność modyfikacji leczenia albo przemyślenia poprawności pierwotnej diagnozy - albo tak banalną sytuacje jak kolejna infekcja (sama zresztą wyżej piszesz, że seniorzy zarażają sie w kółko od siebie). Szpital jest konieczny jeśli możliwości diagnostyczne POZ zostały wyczerpane albo występuje stan zagrożenia zdrowia lub życia tudzież konieczność leczenia metodami niedostępnymi w POZ.
                • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:19
                  >Ale jeśli umierają z powodu
                  >grypy/zapalenia płuc, to chyba nie jest >to normalne?
                  Oczywiście, że jest.
                • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:22
                  >Bo seniorzy powinni mieć odpowiednią >opiekę medyczną, w domu, a jeśli dom >nie jest w stanie takiej opieki >zapewnić, to w szpitalu, nieprawdaż
                  Nieprawdaż. Szpital jest dla osób, których nie można wyleczyć metodami dostępnymi w domu, a nie a tych, którym „dom nie zapewnia opieki”.
        • koronka2012 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:28
          OJP… cynicznie mówiąc- ludzie zazwyczaj wcześniej czy później umierają w domach opieki, nie bardzo rozumiem co w tym przerażającego dla personelu?

          Chyba że to jest jakaś szemrana instytucja działająca na krzywy ryj, bez stosownych pozwoleń?
          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:43
            Jest prywatna, ale nie szemrana.
            • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:14
              Moja mama była 3 tygodnie w prywatnej, która jak najbardziej okazała się szemrana. Lekarz z domu opieki najczęściej jest lekarzem pierwszego kontaktu, bo tak sobie domy opieki ustalają i może dać skierowanie do szpitala jeśli jest konieczność. No i na grypę powinna być szczepiona. Ale to oczywistość.
        • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:29
          demodee napisała:

          > Ale dom seniora nie chce u siebie trzymać chorej seniorki. Boją się, że im umrze!


          Słucham?
          Ty sobie jaja robisz?


          Jesli chodzi o przyjęcie do szpitala - to skierowanie od lekarza prywatnego jak najbardziej jest respektowane i chory w szpitalu jest leczony na NFZ



          • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:58
            > Ty sobie jaja robisz?

            Rżnie głupa jak zwykle.....animuje forum znaczy 😆
          • kk345 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:00
            Dlaczego niby w domu opieki miałby być prywatny lekarz, skoro domy opieki mają lekarza rodzinnego, który ma pod opieką wszystkich pensjonariuszy i w razie potrzeby wzywa normalna karetkę/transport medyczny/wystawia recepty refundowane nz NFZ.
            • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:09
              Bo to jest wszystko szemrane jak sama demodee.
              Nakombinuje tyle, że seniorka umrze i nie trzeba będzie płacić.
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:17
              > Dlaczego niby w domu opieki miałby być prywatny lekarz, skoro domy opieki mają lekarza rodzinnego

              Nasza seniorka lekarza rodzinnego na NFZ ma w swojej przychodni, a lekarz zatrudniony przez d.o. jest prywatny i jego usługi wliczone są w cenę pobytu seniorki w d.o.

              > w razie potrzeby wzywa normalna karetkę

              Wezwać karetkę może, jak każdy. W sumie nie ma znaczenia, kto wezwie, lekarz czy opiekunka, jeśli jest podejrzenie zagrożenia życia, to każdy ma obowiązek wezwać pogotowie.

              Lekarz może najwyżej wystawić skierowanie do szpitala, ale ono jest i tak niepotrzebne, bo jest nieuznawane przez lekarzy z SORu (czy masz skierowanie, czy nie, i tak musisz czekać 12 godzin na SORze).
              • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:25
                demodee napisała:


                > Lekarz może najwyżej wystawić skierowanie do szpitala, ale ono jest i tak niepo
                > trzebne, bo jest nieuznawane przez lekarzy z SORu (czy masz skierowanie, czy ni
                > e, i tak musisz czekać 12 godzin na SORze).

                Co to znaczy że jest nieuznawane przez lekarzy z SORu?
                Idziesz na Izbę przyjęć i tam bada cie lekarz z oddziału, na który masz skierowanie, i ocenia, czy zasadne jest przyjęcie do szpitala.
                Tak jest zawsze.


                • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:33
                  Coś tam słyszała, ale nie wie o co chodzi. Skierowania do szpitala jak najbardziej funkcjonują, lekarz może skierować na diagnostykę czy leczenie np kardiologiczne czy na zabieg operacyjny - szpital jednkowoz może nie uznać wskazania do przyjęcia albo wyznaczyć termin wg kolejki. Natomiast nie ma aktualnie skierowań na SOR/ tam się jedzie „po prostu” i lekarz na SOR ustala czy pacjent zostanie zaopatrzony na SOR czy jest konieczność hospitalizacji.
              • kk345 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:30
                demodee napisała:

                > > Dlaczego niby w domu opieki miałby być prywatny lekarz, skoro domy opieki
                > mają lekarza rodzinnego
                >
                > Nasza seniorka lekarza rodzinnego na NFZ ma w swojej przychodni, a lekarz zatru
                > dniony przez d.o. jest prywatny i jego usługi wliczone są w cenę pobytu seniork
                > i w d.o.
                >
                > > w razie potrzeby wzywa normalna karetkę
                >
                > Wezwać karetkę może, jak każdy. W sumie nie ma znaczenia, kto wezwie, lekarz cz
                > y opiekunka, jeśli jest podejrzenie zagrożenia życia, to każdy ma obowiązek wez
                > wać pogotowie.
                >
                > Lekarz może najwyżej wystawić skierowanie do szpitala, ale ono jest i tak niepo
                > trzebne, bo jest nieuznawane przez lekarzy z SORu (czy masz skierowanie, czy ni
                > e, i tak musisz czekać 12 godzin na SORze).
                Czekaj, ty serio piszesz, że skierowanie do szpitala miałoby omijać kolejkę triażową?

                I dlaczego nie przenieśliście deklaracji do POZ w rejonie domu opieki, tylko nadal rodzinny jest koło domu, w którym seniorka dawno nie mieszka?
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:52
                  > I dlaczego nie przenieśliście deklaracji do POZ w rejonie domu opieki, tylko nadal rodzinny jest koło domu, w którym seniorka dawno nie mieszka?

                  Są ważne powody.
                  • kk345 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 21:37
                    demodee napisała:

                    > > I dlaczego nie przenieśliście deklaracji do POZ w rejonie domu opieki, ty
                    > lko nadal rodzinny jest koło domu, w którym seniorka dawno nie mieszka?
                    >
                    > Są ważne powody.
                    No to dla tych ważnych powodów sięgaj nadal prawa ręką do lewego ucha i kombinuj z dodatkowymi płatnościami dla obcego prywatnego lekarza, pełna odpłatnością za leki i innymi atrakcjami.
              • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:34
                demodee napisała:

                > Nasza seniorka lekarza rodzinnego na NFZ ma w swojej przychodni, a lekarz zatru
                > dniony przez d.o. jest prywatny i jego usługi wliczone są w cenę pobytu seniork
                > i w d.o.
                To jest idiotyzm, bo tylko lekarz NFZ może wypisać darmowe leki seniorom.

                > Lekarz może najwyżej wystawić skierowanie do szpitala, ale ono jest i tak niepo
                > trzebne, bo jest nieuznawane przez lekarzy z SORu (czy masz skierowanie, czy ni
                > e, i tak musisz czekać 12 godzin na SORze).
                Czym innym jest SOR, a czym innym izba przyjęć. Ani przyjazd karetką, ani skierowanie nie przeskoczy triage na SOR, bo niby dlaczego miałoby? To nie kolejka w mięsnym, decyduje stan, a nie kolejność zgłoszeń. Jak pójdziesz na SOR w dużym szpitalu z osobą wydolną oddechowo, w kontakcie na jaki demencja pozwala i z temp. 39, to poczekacie.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:50
                  > Może, ale to jest praktyczne, bo lekarz POZ przedłuża recepty i wypisuje też nowe na podstawie notatki od lekarza z d.o.

                  > Czym innym jest SOR, a czym innym izba przyjęć.

                  Izba przyjęć to chyba dla przyjęć planowanych czyli mam termin operacji na 1 marca i idę na izbę przyjęć tego 1 marca. Ale przyjazd seniorki z gorączką i kaszlem, która się w nocy źle poczuła, chyba się na izbę przyjęć nie kwalifikuje.
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:58
                    ZAWSZE zanim zostaniesz przyjęta do szpitala (chyba że już byłaś wcześniej i jesteś konkretnie umowiona z lekarzem na oddziale na konkretny termin) I nawet jak masz skierowanie od lekarza z przychodni, to lekarz cię bada i decyduje o przyjęciu do szpitala!
                    NIGDY samo skierowanie nie jest obligatoryjne, by natychmiast, bez zbadania, przyjąć pacjenta na oddział szpitalny.
                  • wapaha Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 20:22
                    demodee napisała:

                    >
                    > Izba przyjęć to chyba dla przyjęć planowanych czyli mam termin operacji na 1 ma
                    > rca i idę na izbę przyjęć tego 1 marca. Ale przyjazd seniorki z gorączką i kasz
                    > lem, która się w nocy źle poczuła, chyba się na izbę przyjęć nie kwalifikuje.

                    sa IP które realizują również nagłe przyjęcia
                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 21:05
                    Ale mówimy chyba o takiej, która się od 3 tygodni źle czuje, czy teraz już mówimy o jakiejś innej seniorce, która NAGLE zachorowała? Z tą pierwszą wylądujesz w grupie "nagle od dwóch tygodni" i będziecie sobie czekać.
                    • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:35
                      Kilka dni, trzy tygodnie - któż by liczył…?
        • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:33
          A to będzie taki pierwszy przypadek w tym domu?
          • nick_z_desperacji Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:07
            Może to dom opieki im. Anny Wiedeńskiej? 😆
            • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:43
              Ty możesz mieć rację! Dom opieki, w którym nikt, nigdy nie umarł, lekarz, który nie wie czy pacjent ma grypę, czy zapalenie płuc, personel, który nie wie, jak opiekować się ludźmi z katarem i kaszlem..I durna rodzina, która chce babcię z grypa wysłać do szpitala.
              • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:04
                No i wszystko jasne! 🤣🤣🤣
    • ursgmo Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 12:56
      Jeśli jesteś gotowa na jakieś ( w wersji bardzo bardzo optymistycznej) 12 godzin siedzenia na sor to możesz próbować. I to nie jest tak, że masz skierowanie i przyjmą na oddział. Po pierwszej selekcji otrzymacie najpewniej najniższy możliwy priorytet, posiedzicie bezczynnie jakieś 6 godzin, potem pobiorą krew, a jak będą wyniki co zajmie kolejne kilka godzin to jeszcze trzeba się doczekać na lekarza z oddziału. Lekarz z oddziału z dużym prawdopodobieństwem odeśle Was do domu opieki.
      Wezwanie karetki także skończy się podobnie jak wyżej, jeśli w ogóle zabiorą. Karetka przywozi, sadzają w poczekalni na sor, pobierają numerek i czekasz.

      Nie wierzę, że dom opieki nie ma tlenu. Można go kupić w każdej aptece i nie potrzeba żadnej wiedzy medycznej aby go podać.
      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:27
        > Jeśli jesteś gotowa na jakieś

        Tak, przeraża mnie SOR, bo seniorka może tego oczekiwania nie przetrwać. Ale co innego możemy zrobić?
        • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:28

          A na czym polegają objawy, które budza w tobie taki lęk?
          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:36
            Objawy SORu czy o co pytasz?
            • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:37

              🤦‍♀️
              Objawy u chorego.
              • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:47
                > Objawy u chorego.

                Wysoka gorączka, kaszel, dezorientacja (która może być z powodu demencji, oczywiście), zapalenie ucha, gile z nosa i oczu. Ogólne osłabienie i niemoc, brak apetytu, niechęć do kontaktów z otoczeniem, senność.
                • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:51

                  Jaka ta gorączka?
                  Od ilu dni?
                  I czy o żadnej porze doby nie spada?
                  • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:28
                    > Jaka ta gorączka?

                    39 z różnymi kreskami.

                    > I czy o żadnej porze doby nie spada?

                    Spada po podaniu środków przeciwgorączkowych. Nikt nie zwraca uwagi na porę dnia, tam nie pracują pielęgniarki, tylko opiekunki. Mierzą temperaturę, jak widzą, że wysoka, to podają środki przeciwgorączkowe, temperatura spada i idą dalej.
                    • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:34
                      demodee napisała:

                      >jak widzą
                      > , że wysoka, to podają środki przeciwgorączkowe, temperatura spada i idą dalej.


                      Takie są zalecenia lekarza??? Dawać leki przeciwgorączkowe od czasu do czasu, jak sprawdza temperature? A nie regularnie 3×dobę przynajmniej przez pierwsze 3-5 dni???



                    • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:49
                      Ale "różne kreski" to 39,1 czy 39.9? Jakby różnica. Poza tym, skoro spada, to leki działają.
                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:56
                        Od jeden do osiem.

                        Owszem, spada, ale chyba leczenie nie polega na tym, żeby temperatura spadała pod wpływem leków, tylko dlatego, że organizm zwalcza infekcję.

                        W końcu grypa/zapalenie płuc to nie cukrzyca, żeby do końca życia trzeba było podawać lek, bo choroba jest nieuleczalna...
                        • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:32
                          Nie, ale nie piszesz, czy to grypa, czy zapalenie płuc (bakteryjne?), ani od jakiego czasu.
                        • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:37
                          No to w końcu grypa, zapalenie ucha,, zapalenie pluc, zapalenie oskrzeli czy gile z oczu?
                          • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:55
                            Najbardziej bym się bała gili z oczu.
                            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:59
                              GIle z oczu to chyba na tle wirusowym są. Ja tam się boję wirusów.
                • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:57
                  No to trzeba podłączyć kroplowke. Więc jednak wezwałabym karetkę.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:29
                    Ty chyba kpisz. Ratownicy nie podłączą kroplówki i nie będą czekać, aż zejdzie. Na SOR dostanie priorytet "zawracanie dupy" i może czekać do Wielkanocy. Dom opieki, skoro ma lekarza, to powinien mieć i pielęgniarkę i oni decydują, czy kroplówka jest potrzebna i ją podłączają, a nie lekarze na SOR. Jak lekarz z d.o. chce pacjentkę wypchnąć do szpitala, to niech wystawi skierowanie i załatwi przyjęcie.
                    • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:15
                      Oh man. Weź się uspokój. Prywatne domy opieki są często gorsze niż państwowe. Wiem co powinni robić, ale skoro nie robią to potrzebne skierowanie do szpitala i zawiezienie tam chorej albo wezwanie karetki. I kto mówi że ratownicy mają kroplówki podłączać. Na Sor mogą to zrobić. My nie wiemy w jakim ta kobieta jest stanie na litość.
                      • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:35
                        > Prywatne domy opieki są często gorsze niż państwowe.

                        Nie wiem, co to są "państwowe domy opieki", bo ja znam tylko prywatne i samorządowe.

                        Samorządowe to w Warszawie koszt 8 tys. PLN za miesiąc, stać chyba tylko ludzi bez rodziny, emerytury i bez domu, za których płaci samorząd. Prywatne są tańsze, ale nie mają codziennie pielęgniarki i lekarza ani rehabilitanta.

                        Nie znam nikogo, kogo byłoby stać na dom pomocy społecznej, wszyscy wolą opiekować się sami seniorami, kto nie daje rady, to oddaje do prywatnego (nie społecznego).
                        • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 21:51
                          Serio? Mama była 3 tygodnie rok temu w prywatnym domu opieki. Zawsze była jedna pielęgniarka na dyżurze. Koszt rok temu 6,5 tys. Państwowe domy opieki to DPSy. Taniej wychodzi opiekunka z zamieszaniem 24/7.
                      • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:39
                        >My nie wiemy w jakim ta kobieta jest >stanie na litość.
                        Ale zapewne wie lekarz, który bada… 🤔
                  • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:38
                    Nie, ani zapalenie ucha ani gile nie są wskazaniem do kroplówek.
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:05
                      > Nie, ani zapalenie ucha ani gile nie są wskazaniem do kroplówek.

                      A kaszel i temperatura?
                      • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:30
                        demodee napisała:

                        > > Nie, ani zapalenie ucha ani gile nie są wskazaniem do kroplówek.
                        >
                        > A kaszel i temperatura?

                        Kaszel jest. Są całe szpitale dla kaszlących, gdzie wszyscy mają kroplówki na kaszel. Łącznie z personelem, jak ktoś zakaszle, to kroploweczka!
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:17
                          > gdzie wszyscy mają kroplówki na kaszel.

                          A jak kaszel od zapalenia płuc, to też kroplówki nie podadzą?
                          • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:39
                            Demodee, tobie sie wydaje, ze "kroplowka" to jakis magiczny lek dostepny w szpitalach. Kroplowka to normalne leki w formie plynnej, podawane bezposrednio do ukladu krwionosnego, dzieki temu dzialaja szybciej niz tabletki, i nie szkodza zoladkowi. Ale dodatkowych mocy nie maja. Tak samo kroplowka nawadniajaca ma takie samo dzialanie jak szklanka wody, tylko szybsze. Przez wlew mozna tez podac krew, ale to nie ma sensu w przypadku przeziebienia.
                            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:52
                              > Tak samo kroplowka nawadniajaca ma takie samo dzialanie jak szklanka wody, tylko szybsze.

                              Ale jeśli seniorka nie pije wody "bo jej się nie chce pić i pić nie będzie", to ja bym dała jednak kroplówkę...

                              A co do dodatkowych mocy kroplówek - nie jest tak, że leki w tabletkach się słabo wchłaniają i dlatego podaje je się wprost do krwiobiegu?
                              • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:00
                                demodee napisała:

                                > Ale jeśli seniorka nie pije wody "bo jej się nie chce pić i pić nie będzie", to
                                > ja bym dała jednak kroplówkę...
                                To zadaniem d.o. jest albo przekonać go jednak do picia, albo zorganizować nawadnianie dożylne w d.o. Chcesz trzymać seniora, aż zacznie pić w szpitalu? To do końca życia może nie zacząć, bo starsi ludzie mają to do siebie, że piją za mało, a w przeciwieństwie do d.o. w szpitalu naprawdę nie ma personelu, który będzie seniorowi przypominał.
                                > A co do dodatkowych mocy kroplówek - nie jest tak, że leki w tabletkach się sła
                                > bo wchłaniają i dlatego podaje je się wprost do krwiobiegu?
                                Dostępność biologiczna leku i preferowana droga podania zależy tadam!: głownie od leku, a poza tym od stanu zdrowia, przyjmowanych leków, chorób współwystępujących, cech osobniczych czy płci pacjenta. Nie zawsze leczenie dożylne jest leczeniem z wyboru.
                                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:01
                                  > Nie zawsze leczenie dożylne jest leczeniem z wyboru.

                                  Co to znaczy?
                                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:09

                                    Och, jak pięknie obnażasz swoją nieznajomość niuansów języka polskiego 🤣
                                    Czy to aby na pewno twój język ojczysty?
                                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:13
                                      > Czy to aby na pewno twój język ojczysty?

                                      Jeśli przyjąć definicję GUSu, to nie.
                              • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:05
                                A zdiagnozowano odwodnienie? Tu wszystko sprowadza sie do tego, co mowi lekarz, jaka jest diagnoza, jakie wystawil zalecenia i skierowania. Nie chcesz sie tym dzielic na forum choc ci kazdy tlumaczy, ze to kluczowa sprawa bo na oddzial nie przyjma "na wszelki wypadek" nawet w przypadku dluzszej choroby. Dajesz sie szantazowac domowi opieki.
                                To nie lekarz twierdzi, ze sobie nie radzi tylko dyrektorka (bo gdyby to on/ona rozlozyc rece to wystawilby skierowanie).
                                To nie lekarz mowi, ze trzeba jakiegos specjalnego traktowania tylko dyrektorka- bo jak rozumiem wypisal proste leki w tabletkach.
                                To nie lekarz chce hospitalizacji tylko dom opieki, ktoremu twoja seniorka przeszkadza (bo znowu- gdyby bylo takie zalecenie, to wypisalby skierowanie).

                            • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 06:30
                              Nie wprowadzaj w błąd,palacinka. Mechanizm działania leków jest identyczny, niezależnie czy to tabletka, iniekcja domiesniowa czy dozylna. W żaden sposób żołądek nie jest chroniony. To tak informacyjnie, bo jak babcia łyka Ketonal to myśli, że od tego jak boli żołądek a jak dostanie Ketonal dozylnie, to również ja boli żołądek. Rylko lek podany dozylnie działa szybciej niż doustnie, jedyna różnica
        • panna_lila Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:11
          Zabrać do domu, może na domowym rosołku jej się poprawi, czego bardzo życzę
    • bywalec.hoteli Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 13:13
      Myślisz, że pacjentki życie jest w zagrożeniu?
    • aqua48 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:14
      Nie rozumiem za bardzo rozterek. Mojego teścia z prywatnego domu opieki kilka razy zawożono do szpitala (zawsze wezwaną przez przez personel karetką) gdy mu się pogarszał stan zdrowia i wymagał specjalistycznego sprzętu czy leczenia. Po podleczeniu za każdym razem wracał do swojego domu opieki.
      Osoba ze zwykłą grypą, wydolna oddechowo, bez powikłań raczej nie będzie przyjęta do szpitala. Z SOR-u ją odeślą.
      W ZOL-u na pewno będzie gorsza opieka.
      • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:22
        > W ZOL-u na pewno będzie gorsza opieka.

        Generalizujesz niepotrzebnie. Każdy zol będzie lepszy niż jakiś szemrany dom opieki z wymysłu demodee.
        • aqua48 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:29
          asia.sthm napisała:

          > Generalizujesz niepotrzebnie. Każdy zol będzie lepszy niż jakiś szemrany dom op
          > ieki z wymysłu demodee.

          Nie wiem czy szemrany, z opisu wygląda normalnie, w każdym razie do ZOL są kolejki, raczej nie dostanie się tak ot.
        • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:45
          asia.sthm napisała:

          > > W ZOL-u na pewno będzie gorsza opieka.
          >
          > Generalizujesz niepotrzebnie. Każdy zol będzie lepszy niż jakiś szemrany dom op
          > ieki z wymysłu demodee.


          Ale ZOL ze względu na grypę?
          To chyba nie ten kierunek.



          • zerlinda Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:51
            Ten, wszystkich chorych na grypę z prywatnych domów opieki należy wysłać do zolu! W prywatnych domach opieki powinni być tylko zdrowi pacjenci, którzy przy przyjęciu podpiszą zobowiązanie, że będą zdrowi i nie umrą. I wtedy, tadam, nawet lekarza by nie było trzeba! Mam nadzieję, że ktoś wkrótce wpadnie na ten odkrywczy, nowatorski pomysł!
            • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:53
              zerlinda napisała:

              > powinni być tylko zdrowi pacjenci,


              zdrowi i młodzi! O!

          • asia.sthm Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 14:53
            > Ale ZOL ze względu na grypę?
            To chyba nie ten kierunek.

            A chociażby i na grypę, dlaczego nie.

            Cała ta historia w interpretacji demodee jest kuriozalna i nie warta zaangażowania.
            Ona coś twierdzi bo lekarz twierdzi i wszystko się rymuje z....
        • trina45 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 01:15
          Do zolu przyjmuja tylko osoby niepelnosprawne.W d opieki jest lekarz ktory osluchuje i przewaznie mowi ze to grypa.Znam ludzi ktorzy wzywali prywatnie lekarza do matki i przepisal antybiotyk.Matka juz zdrowa ,a tamci dalej chechlaja.
          • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 08:46
            Antybiotyki nie lecza grypy. Lekarze je wypisuja bo takie sa oczekiwania pacjentow, ze trzeba dac torbe lekow.
            • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 09:31
              Tamiflu leczy. Ja dostałam, i podniosłam się jak Feliks z popiołów.
    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 15:49
      Ok. Czyli dowiedziałam się, że powinnam domagać się od lekarza zatrudnionego przez d.o., aby uzgodnił ze szpitalem przyjęcie pacjentki i wypisał skierowanie. Wtedy na pewno nasza seniorka dostanie się do szpitala.

      Ma to sens. Jeśli lekarz pierwszego kontaktu nie jest w stanie wyleczyć chorej (z różnych przyczyn, niekoniecznie dlatego, że jest złym lekarzem), to chora powinna zostać przekazana tam, gdzie mają lepsze warunki do leczenia.
      • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:16
        No to działaj…
      • alicia033 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:28
        demodee napisała:

        > Ok. Czyli dowiedziałam się, że powinnam domagać się od lekarza zatrudnionego pr
        > zez d.o., aby uzgodnił ze szpitalem przyjęcie pacjentki i wypisał skierowanie.
        > Wtedy na pewno nasza seniorka dostanie się do szpitala.
        >
        Znaczy z czego to wywnioskowałaś? Lekarz POZ nie uzgadnia żadnego przyjęcia ze szpitalem. Lekarz może, owszem, wystawić skierowanie do szpitala (lub wezwać karetkę), natomiast o tym, czy taki pacjent zostanie przyjęty na oddział i tak decyduje personel zatrudniony na izbie przyjęć/SOR. I może on mieć inne zdanie, niż lekarz POZ
        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:39
          > I może on mieć inne zdanie, niż lekarz POZ

          No ale lekarz POZ po to chyba dzwoni do szpitala i ustala, żeby pacjentka została na pewno przyjęta i nie czekała na SORze 12 godzin?
          • aqua48 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:44
            demodee napisała:

            > No ale lekarz POZ po to chyba dzwoni do szpitala i ustala, żeby pacjentka zosta
            > ła na pewno przyjęta i nie czekała na SORze 12 godzin?

            No raczej nie. Nie ma takich mocy.
            • cottonrose Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 22:14
              aqua48 napisała:

              > demodee napisała:
              >
              > > No ale lekarz POZ po to chyba dzwoni do szpitala i ustala, żeby pacjentka
              > zosta
              > > ła na pewno przyjęta i nie czekała na SORze 12 godzin?
              >
              > No raczej nie. Nie ma takich mocy.


              Ma.
              Tak bylo ustalane np dla mojej mamy.
          • alicia033 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 18:55
            demodee napisała:

            > No ale lekarz POZ po to chyba dzwoni do szpitala i ustala, żeby pacjentka zosta
            > ła na pewno przyjęta i nie czekała na SORze 12 godzin?

            Aha, a "Na dobre i na złe" to serial dokumentalny!
            • ursgmo Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 19:27
              Dobre.
              Siedziałam z moją mamą na sor ze skierowaniem z rozpoznanym zapaleniem woreczka żółciowego, gorączką, bardzo wysokim crp, odwodnioną, osłabioną. Od 11 przed południem do 4 w nocy. Przez ten cały czas siedziała na krześle. O 18 po mojej kolejnej interwencji zlitowano się i podano jej kroplówkę nawadniającą i przeciwbólową. Koło 2 przekroczyła magiczne drzwi za którymi coś się dzieje, ale zaraz wróciła na krzesełko. O 4 wieźli ją biegiem na salę operacyjną.
              Na krzesłach koło nas siedzieli ludzie z dusznościami, podejrzeniem zawału, złamaną nogą, krwotokiem, także ci przywiezieni karetką.
          • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 21:52
            Nie te czasy, żeby ktoś dzwonił i coś ustalał.
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:01
              > Nie te czasy, żeby ktoś dzwonił i coś ustalał.

              No ale dlaczego nie te czasy?

              Lekarz wypisuje pacjentce skierowanie do szpitala, bo leczenie domowe nie odnosi skutku. Dzwoni do najbliższego szpitala, pyta, kiedy chora może być przyjęta. Szpital odpowiada, że w najbliższą środę zwolni im się łóżko. W środę chora jest przewożona z domu do tego szpitala, oczywiście zbadana przed przyjęciem na oddział, i zaczynają ją leczyć.

              Nie trzeba wzywać karetki, nie trzeba siedzieć godzinami na SORze, pełna kultura. NFZ nie ma takiej procedury? Trzeba czekać aż chora osoba będzie w stanie zagrożenia życia?
              • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:29
                demodee napisała:


                > Szpital odpowiada, że w najbliższą środę zwolni im się łóżko. W środę chora je
                > st przewożona z domu do tego szpitala


                ...I na miejscu okazuje się, że we wtorek przywieziono nagły przypadek - pacjenta NN i dla chorej nie ma łóżka 🤷‍♀️

                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:34
                  > dla chorej nie ma łóżka

                  Łóżka zwykle są. Wstawia się je na korytarzu, jeśli nie ma miejsca w salach.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:36
                    Jeśli stan pacjenta rzeczywiście tego wymaga. Jeśli pozostawienie go w domu nie zagraża jego zdrowiu, to się nie dostawia.
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:39
                      > Jeśli pozostawienie go w domu nie zagraża jego zdrowiu, to się nie dostawia.

                      Na litość! W szpitalu leżą nie tylko ludzie umierający! Leżą też tacy, którzy są chorzy, w domu ich się nie da wyleczyć, więc się ich leczy w szpitalu.

                      Nigdy nie byłaś w szpitalu?
                      • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:00
                        Nie wiesz nawet, na co chora jest seniorka, ale wiesz, że nie da się jej leczyć ambulatoryjnie. Nieźle.
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:03
                          > ale wiesz, że nie da się jej leczyć ambulatoryjnie.

                          Seniorka jest leczona w warunkach domowych, nie ambulatoryjnych.
                          • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:02
                            🤦‍♀️
                            Ty sobie jaja robisz, prawda?
                            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:10
                              Nie robię sobie jaj. To jest żargon medyczny, mogłabyś to napisać tak, żeby osoba bez wykształcenia medycznego też zrozumiała?
                              • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 21:20
                                Jaki żargon, jakie wykształcenie medyczne, kobieto ja po stosunkach międzynarodowych jestem 🤣
                                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 10:02
                                  > kobieto ja po stosunkach międzynarodowych jestem

                                  Serio? A piszesz z taką pewnością siebie, że byłam pewna, że jesteś przedstawicielką zawodu medycznego!
                                  • nick_z_desperacji Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:09
                                    demodee napisała:

                                    > Serio? A piszesz z taką pewnością siebie, że byłam pewna, że jesteś przedstawic
                                    > ielką zawodu medycznego!
                                    Bo znam słowo "ambulatoryjny", wiem, że drogą podania leku zależy od leku i sytuacji, czy że nie każda choroba dluzsza od 3-dniowej kwalifikuje się do szpitala? Zdradź, krynica mądrości, która czesc przerasta średniointeligentego człowieka? Mała pidpowiedź: wszyscy na forum piszą Ci to samo.
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:37
                    demodee napisała:

                    > > dla chorej nie ma łóżka
                    >
                    > Łóżka zwykle są. Wstawia się je na korytarzu, jeśli nie ma miejsca w salach.


                    I taki chory z grypą ma leżeć na oddziale zakaznym na korytarzu zamiast w izolatce? 😮

                  • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:37
                    demodee napisała:

                    > > dla chorej nie ma łóżka
                    >
                    > Łóżka zwykle są. Wstawia się je na korytarzu, jeśli nie ma miejsca w salach.

                    Po co tluczesz zatem posty w wątku drugi dzien, zamiast zawieźć dogorywajacą seniorkę do szpitala pelnego łóżek? 🤣
                • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:35
                  Albo pacjent, który miał w środę wyjść jest nieempatyczny i niewspółpracujący i postanowił jeszcze tydzień pochorować.
              • fogito Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 17:47
                Oj naiwna jesteś. Zdarza się jak ktoś ma znajomych lekarzy w szpitalu, ale generalnie ilość łóżek to loteria.
              • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 18:45
                Lekarz nie jest od dzwonienia i ustalania ludziom terminów wizyt w innych placówkach, na litość!
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:01
                  > Lekarz nie jest od dzwonienia i ustalania ludziom terminów wizyt w innych placówkach

                  Dlaczego nie? To jest prywatny lekarz przecież!
                  • mamtrzykotyidwato5 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:20
                    Bo prywatny lekarz w każdym szpitalu może dokładnie to co ty, czyli nic.
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:24
                      > Bo prywatny lekarz w każdym szpitalu może dokładnie to co ty, czyli nic.

                      Może wypisać skierowanie. Szpital chyba musi się do niego jakoś odnieść?
                      • palacinka2020 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:53
                        Dom opieki takze musi sie do skierowania odniesc. Ty skierowania nie masz.
                  • cottonrose Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 19:30
                    W domu opieki gdzie lezala moja mama dokladnie tak to wygladalo.
                    Przychodzil jak najbardziej prywatny lekarz do prywatnego domu opieki, badal pacjentow, jak trzeba bylo dzwonil do pobliskiego szpitala, przedstawial sytuacje i uzgadnial przyjecie. Dom opieki organizowal transport, jak najbardziej prywatny.
                    Ja jedynie robilam rowniez prywatny przelew.
                    Wszystko bylo zalatwione "poza mna"
                    Ja tylko musialam wyrazic zgode na hospitalizacje.
                  • memphis90 Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 07:30
                    No, jak odpowiednio zapłacisz, to Ci pewnie i po pizzę zadzwoni…
                  • paskudek1 Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 10:11
                    demodee napisała:

                    > > Lekarz nie jest od dzwonienia i ustalania ludziom terminów wizyt w innych
                    > placówkach
                    >
                    > Dlaczego nie? To jest prywatny lekarz przecież!

                    A czyją własnością jest ten lekarz?
          • afro.ninja Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 09:24
            Lekarz nigdzie nie zadzwoni. Nie wiem na jakich zasadach odmówią przyjęcia?! Oczekiwać, że od razu przyjmą chora i wdrożą leczenie, to cóż zależy chyba od obłożenia. No może odczekać.
    • la_mujer75 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:08
      Za chwile będzie watek, że niedobrzy doktorzy zamordowali ...
      • iwoniaw Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 16:09
        la_mujer75 napisała:

        > Za chwile będzie watek, że niedobrzy doktorzy zamordowali ...
        >

        Tlenem, tlen podali i wykończyli!
      • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 24.02.25, 17:52
        Jeśli dom opieki nie potrafi sobie poradzić z odwodnieniem, problemem nagminnym u starszych ludzi, to doktorzy muszą się streścić, bo tak już kolejka morderców stoi nad biedną seniorką.
    • afro.ninja Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 09:21
      Skoro dom opieki mówi że nie da rady zajmować się chora, to chyba logiczne, że lekarz który tam pracuje automatycznie wypisuje skierowanie do szpitala. To jest jego obowiązek?! Przeciez to nie wy, ani dom opieki, oceniacie stan chorej, tylko pracujacy tam lekarz.Szpital przyjmuje chorą i leczy jak może.
      • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 16:11
        To, że d.o. wątpliwej jakości (skoro dopuszcza m.in. odwodnienie) nie chce się zajmować seniorką, to jeszcze nie znaczy, że ona kwalifikuje się do szpitala. Równie dobrze na miejsce tej seniorki ma inną, w ich ocenie mniej kłopotliwą albo liczy na okresową kasą za darmo
    • abria Re: Chora seniorka w domu seniora 25.02.25, 20:15
      i co? juz ja zabilas? czy zawiozlas na SOR?
    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 09:16
      Dziękuję wszystkim osobom, które wypowiedziały się w wątku merytorycznie za ich wpisy. Bardzo mi one pomogły i rozjaśniły problem z procedurami NFZowymi na styku z lecznictwem prywatnym, co było celem założenia tego wątku.

      Mam nadzieję, że wątek rozszerzył horyzont osobom, które nie mają pojęcia o funkcjonowaniu prywatnych domów opieki.
      • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 12:59
        demodee napisała:

        >rozjaśniły problem z procedurami NFZowymi na st
        > yku z lecznictwem prywatnym, co było celem założenia tego wątku.


        A to nie chodziło ci o pomoc komuś bliskiemu, o kogo bardzo się martwiłaś???

        • nick_z_desperacji Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:13
          iwles napisała:


          > A to nie chodziło ci o pomoc komuś bliskiemu, o kogo bardzo się martwiłaś???
          >
          Historia tak bardzo się już nie spinała , że nie qdało się dalej głupa rżnąć. Przy okazji to ostatnie, to jedyne, co pokazał, bo o żadnych rzeczywistych nie wydumanych procedurach autorka pojęcia nie ma.
          • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:34
            > Przy okazji to ostatnie, to jedyne, co pokazał, bo o żadnych rzeczywistych nie wydumanych procedurach autorka pojęcia nie ma.

            Nie miałam pojęcia, więc zwróciłam się do ematek, niektóre odpisały mi merytorycznie, i teraz mam już pojęcie jak najbardziej.
        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:33
          > A to nie chodziło ci o pomoc komuś bliskiemu, o kogo bardzo się martwiłaś???

          Tak, o to chodziło, a ponieważ nie znam się na procedurach medycznych, to zwróciłam się do ematek.
          (Ani dom seniora, ani seniorka, ani jej sytuacja zdrowotna nie są wymyślone i nie piszę artykułu ani powieści o seniorach w domu seniora).
          • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:48

            No i jak ta wiedza przełożyła się na zdrowie seniorki?
            • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 14:37
              > No i jak ta wiedza przełożyła się na zdrowie seniorki?

              Dziś seniorka jest w dobrej formie, bo dostaje antybiotyk. Nawet ją kuzyn przez szybkę widział, rozpoznała go i uśmiechnęła się. Czekamy, co będzie, jak antybiotyk się skończy. Wszyscy mamy nadzieję, że w końcu leki zwalczą chorobę, a nie same objawy. Wtedy wiedza od ematek nie będzie potrzebna i wątek będzie rzeczywiście "zawracaniem głowy na forum".
              • kk345 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 11:32
                >Dziś seniorka jest w dobrej formie, bo dostaje antybiotyk. Nawet ją kuzyn przez szybkę widział, rozpoznała go i uśmiechnęła się.
                Dlaczego przez szybkę? Pacjentka jest na OIOMIE, czy wymyślony dom opieki nie wpuszcza rodziny?
                • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 15:32
                  Pytanie, dlaczego wcześniej nawet przez szybkę się nie dało. Zabezpieczenia jakby seniorka jakąś ebolę czy inny marburg przytargała do tego domu seniora.
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 15:48

                    No wiesz, TA seniorka dostała antybiotyk, więc cały dom opieki jest już bezpieczny, można wpuszczać wszystkich do budynku!
                    Pan doktor opanował epidemię.
                • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 15:54
                  > czy wymyślony dom opieki nie wpuszcza rodziny?

                  Pisałam wcześniej, że na czas zarazy odwiedziny pensjonariuszy są zawieszone.

                  A przez szybkę, bo kuzyn poszedł do części administracyjnej i akurat seniorkę przewozili korytarzem, a on stał za oszklonymi drzwiami, pomachał jej, a ona się do niego uśmiechnęła.

                  Co jeszcze chciałabyś wiedzieć o wizycie kuzyna w d.o.?
                  • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 16:20

                    Jakim prawem szlak komunikacykny chorego zakaznie seniora przeciął się ze szlakiem gości zewnętrznych???
                    I DLACZEGO osobę tak ciężko chorą targa się po korytarzasz, gdzie pewnie inne zarazki hulają i są przeciągi?

                    No i - a jednak można było pójść osobiście i dowiedzieć o stan zdrowia seniorki? Jaka diagnoza, jakie leki itp.
                    • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 16:30
                      > Jakim prawem szlak komunikacykny chorego zakaznie seniora przeciął się ze szlakiem gości zewnętrznych???

                      Się nie przeciął. Kuzyn stał za drzwiami (szklanymi).

                      > No i - a jednak można było pójść osobiście i dowiedzieć o stan zdrowia seniorki? Jaka diagnoza, jakie leki itp.

                      No nie, pracownice administracji nie mają informacji o stanie zdrowia chorej. One są od kwestii finansowych głównie.
                      • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 17:33
                        demodee napisała:

                        > Się nie przeciął. Kuzyn stał za drzwiami (szklanymi).


                        A wszedł tam oknem?


                        > No nie, pracownice administracji nie mają informacji o stanie zdrowia chorej. O
                        > ne są od kwestii finansowych głównie.

                        Skoro mógł wejść tam, to równie dobrze i do pokoju opiekunów. To pewnie gdzieś obok, skoro korytarzem poruszała się seniorka.


                        • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 18:02
                          I tu słaby punkt zabezpieczeń: opiekunowie. Najpierw z jednej strony szybki z seniorem, potem z drugiej. Można nakręcać horror medyczny "Zagłada Domu Opieki".
                          A tych informacji o leczeniu to nikt tam nie ma, tzn. może lekarz ma, ale nie udostępnia. Widać eksperymenty na seniorach przeprowadza i boi się, że się wyda.
                        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 01.03.25, 13:01
                          > A wszedł tam oknem?

                          Wszedł drzwiami (ale nie tymi oszklonymi, tylko innymi).

                          > Skoro mógł wejść tam, to równie dobrze i do pokoju opiekunów.

                          Goście nie mają wstępu do pokoju opiekunów.
                          • iwles Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 19:16

                            Ta seniorka na pewno jest w d.o, a nie w z.k.?
                          • abria Re: Chora seniorka w domu seniora 04.03.25, 12:20
                            Goście nie mają wstępu do pokoju opiekunów.

                            To oczywista nieprawda.
                  • abria Re: Chora seniorka w domu seniora 27.02.25, 20:40
                    skad wiadomo, ze to byl usmiech?
                    moze ona zrobila grymas przerazenia i szeptala zeby ja ratowac, a twoj kuzyn z duzej odleglosci i zza szyby nie rozpoznal tego?
      • paskudek1 Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 10:21
        demodee napisała:

        > Dziękuję wszystkim osobom, które wypowiedziały się w wątku merytorycznie za ich
        > wpisy. Bardzo mi one pomogły i rozjaśniły problem z procedurami NFZowymi na st
        > yku z lecznictwem prywatnym, co było celem założenia tego wątku.
        >
        > Mam nadzieję, że wątek rozszerzył horyzont osobom, które nie mają pojęcia o fun
        > kcjonowaniu prywatnych domów opieki.

        Myślę że MNIEJ niż ty zorientowanej osoby co do funkcjonowania świata w jakimkolwiek jego aspekcie, to trudno tutaj znaleźć
        • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 19:10
          Rozszerzył to nam się pogląd na ludzką głupotę: chorobę, nieistotnie jaką, to nie jest ważne, po kilku dniach (albo tygodniach, to też nieważne) u seniora odpowiadającego na leczenie domowe (ważne: nie ambulatoryjne) powinno się leczyć w szpitalu, za pomocą transfuzji polegającej na wymianie krwi za pośrednictwem otworów wlotowego i wylotowego. I tlenem (tylko nie wiem, czy w te same otwory można podawać). Na dodatek umowa z d.o. jest ściśle tajna i poufna, a dostęp do dokumentacji medycznej mieszkańca ma tylko ambasador Papui Nowej Gwinei na pisemne polecenie papieża. Coś pominęłam?
          • paskudek1 Re: Chora seniorka w domu seniora 03.03.25, 22:55
            Tak, krewni seniora nie mają żadnego kontaktu z personelem medycznym oraz opiekunami w d.o. A ci ostatni to jakiś niewykwalifikowany personel opiekuńczy, który nie wie co podaje i dlaczego...
            • nick_z_desperacji2 Re: Chora seniorka w domu seniora 04.03.25, 11:53
              paskudek1 napisała:

              > Tak, krewni seniora nie mają żadnego kontaktu z personelem medycznym oraz opiek
              > unami w d.o.
              Chyba, że są ambasadorami Pupui Nowej Gwinei i mają pisemny wniosek papieża (oryginał, odpis nie wystarczy) wink
    • szara_w Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 09:59
      A wyobraźcie sobie serial o polskim SOR? Taka odpowiedź na Ostry dyżur... Ale by była nuda.... Cały odcinek pacjenci siedzą, siedzą, siedzą...
      Piszę to pełna jeszcze doświadczeń z SOR gdzie trafiałam niedawno z moim bardzo chorym i już prawie umierającym Tatą.
      • ursgmo Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 10:16
        Czy ja wiem czy tak nudno?
        Wchodzisz na sor i bierzesz numerek, za głośno powiesz „ o super tylko 40 minut będziemy czekać” rozbawiasz tych co usłyszeli. Kilka godzin później to ty reagujesz podobnie na każdego nowo przybyłego.
        Policjanci przywożą kogoś skutego kajdankami i on uzyskuje pomoc w mniej niż godzinę. Cała kolejka stwierdza, ze jak na sor to tylko przez komisariat, bo uczciwi siedzą i czekają, a taki co go złapali na kradzieży i łapkę sobie w czasie interwencji złamał, to czekać już nie może.
        Poznajesz ,czy chcesz, czy nie historię chorób wszystkich wkoło, po kilku godzinach masz objawy ze strony większości narządów i poważnie się zastanawiasz czy nie pobrać numerka.
        I jeszcze pewnie parę innych by się znalazło 🙄
        • demodee Re: Chora seniorka w domu seniora 26.02.25, 13:30
          > I jeszcze pewnie parę innych by się znalazło

          A jeszcze w odcinku specjalnym, puszczanym w Międzynarodowym Dniu Pacjenta, jest akcja taka, że kogoś źle striażowali, zmarł w tej kolejce, zdążył się zmumifikować, zanim pracownicy SORu się zorientowali, bo taki miał czas oczekiwania na pomoc lekarską.
          • abria Re: Chora seniorka w domu seniora 04.03.25, 12:21
            chyba w indiach

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka