zbiera do pokazu wiosennego. Osobiście musze jeszcze czekać, a wy już możecie zbierać wiosenne żniwa kwiatów. Liliowce i u nas będą wnet. Obserwuję też jak ptaszki te małe zbierają materiały na swoje gniazda i nie boją się mnie. Takie jest ptasie życie:) Joj, rowery elektryczne i dalekie wycieczki z
jest gdzieś zatkana w ziemi , bo do kanału nie leci ani kropla wody. W tamtym roku robiłam ocieplenie fundamentów i odwodnienie. Boję się, ze woda ta leci gdzieś w te kamienie tam w ziemi zasypane, a już wyłożone brukiem mam podwórko. Okaże się jak znajdą dla mnie czas. Mają przywieźć ze sobą kamerki
rozmowach ze mną, kiedy zyskiwała coraz większy wgląd w kwestie finansowe już wcześniej na wycieczkach z SKPB wydało się zabawne pozerstwo, to już zupełnie co innego, niż dobry duszek na pierwszym roku, taka podkarpacka parodia walki dziewczyny z kompleksem prowincjuszki, która miała okazać się świeża i
nas kościół. Polacy nie widzą dla niego metafizycznej alternatywy, ani w protestantyzmie ani innych religiach. A wierzyć w coś trzeba i być pochowanym z godnością i księdzem, a nie pod płotem. Dlatego hipokryzja miażdży prawa kobiet i pcha nas do Rosji udając, że to wycieczka na Sybir. Poza
dzieje... a poza tym mozna miec kask!!! > > Mnie sie zdarza... patrze np. na statystyki jakies wycieczki z lipca zesz > lego r > > oku - srednia 16 km/h max 52,5 km/h > > Wycieczki... No??? W takich wyjazdach na 2 - 3h i rundkach w kolo komina na 40 - 50km jest cos zlego
. > Mnie sie zdarza... patrze np. na statystyki jakies wycieczki z lipca zeszlego r > oku - srednia 16 km/h max 52,5 km/h Wycieczki... > Pewnie sie wozisz a nie jezdzisz :-) Nie, po prostu takie "górki" są na lubelszczyźnie. W dół hamuję bo nigdy nie wiadomo co cię spotka na
się nie boję. Polecicie coś szczególnego? Poradzicie jak tę wycieczkę ułożyć z sensem?
spokojnie, życie toczy się tak jak wcześniej, wycieczki fakultatywne organizowane są bez problemów, wszystko pootwierane, ludzie życzliwi i uśmiechnięci. Gdyby nie to, że rodzina i znajomi bombardowali nas esemesami, czy "jesteśmy bezpieczni?", to w ogóle nie dałoby się odczuć jakiegoś zagrożenia. Ale
mamaafg napisał(a): > Czego tak bardzo sie boisz? To co ze mama nie ma sily? Nie pomyslalas zeby odciazyc rodzenstwo? Coraz bardziej zajezdza mi to trollem. Oczewiscie jesli sie myle to wspolczuje sytuacji, ale nie miesci mi sie w glowie jak mozna byc tak samolubnym. Opanuj się trochę
rozmawiać o chochołach (iluzjach tego, czym są badania nad NDE). > Z jednej strony oczekujesz dyskusji wiedząc , że nie ma tu ekspertów a z drugie > j utrudniasz dyskusję stosując wycieczki personalne i tu kolega ma rację. No dobrze, nie ma problemu, żeby to uciąć. Mnie naprawdę nie
Jestem aktywna, oprócz sportów pod dachem, kocham chodzić po górach, jeżdżę na rowerze grube kilometry. Te wycieczki napędzają mnie nawet zimą, gdy je tylko planuję, mamy z mężem specjalne grupy gdzie wrzucamy różne pomysły. Jest to trochę mój sens życia (wiadomo oprócz rodziny). I teraz co? Za
pań poleciał sobie na wycieczkę w kosmos za jakiś bambilion dolarów. Myślę, że Trump nie spadł z nieba. Myślę, że to co robi nie wynika z tego, że jest głupi, choć może też. Ale już głupi z pewnością nie jest J.D. Vance, napisał przecież świetną książkę "Elegię dla Bidoków", gdzie to wszystko jest