arabelax napisał: > nie, żadne żetony. w autobusie i tramwaju jest biletomat, wybierasz rodzaj > biletu i płacisz kartą bankomatową. przykładasz jak do terminala w sklepie > i to wszystko. Czyli trzeba mieć kartę zbliżeniową? -- Każde dobro zostanie ukarane.
asia-loi napisała: > arabelax napisał: > > > nie, żadne żetony. w autobusie i tramwaju jest biletomat, wybierasz rodza > j bile tu i płacisz kartą bankomatową. przykładasz jak do terminala w sklepie i > to wszystko. > > Nie we wszystkich autobusach i
Ostatnio w warszawce nie działał biletomat bo kartą nie można było zapłacić. Musialam sciagnać apkęi kupiç bilet, 2 przystanki się bujałam bez nim wszystko się powiodło, gdyby mnie kanar dorwał po prostu bym mu wierdoliła taka byłam wsciekła, a kierowca na moja uwagę że tu nic nie działa (bo na
Potwierdzam i też chciałam zasugerować Rimini. Rimini ma lotnisko, z lotniska wychodzi się na zajezdnie autobusową, jest biletomat i do centrum jedzie się 20-30 minut. Dużo imprez, plaże, cudna woda. Idealna miejscówka dla nastolatek.
, no chyba, że ma się miesięczny, no to faktycznie jest to > ułatwienie, można przez biletomat -do którego trzeba podejść. przy apce nie musisz tego robić paczkę możesz sobie odebrać chyba przez pocztę...w sumie nie wiem. > .akurat tutaj potwierdzenie przychodzi mi na telefon. no
Ale przecież forum nie jest obowiązkowe do sprawdzenia :D, akurat to ostatnia rzecz, do której jest potrzebny smartfon. Bilet możesz sobie kupić przez biletomat, jesli takowy jest, no chyba, że ma się miesięczny, no to faktycznie jest to ułatwienie, paczkę możesz sobie odebrać chyba przez pocztę
(może jeszcze stoi) zwykły biletomat. Figiel polegał na tym, że sprzedawał bilety, ale ZTM Warszawa, a jakoś wyraźnie oznakowany nie był, chyba różnił się tylko kolorem od łódzkich. Dopiero gdy zrobiła się z tego grubsza afera, do biletomatu doczepiono informację, że sprzedaje bilety warszawskie i
właśnie komunikacja miejska już problematyczna jest. > Fakt. Ja miałam problem z kupieniem biletu we Wrocławiu. Dobrze że w aplikacji jak dojadę ogarnęłam w razie W opcję płacenia bo jedyny biletomat w okolicy nie działał. Ale do tych aplikacji trzeba podpinać kartę, jak ktoś korzysta z
Bilety można kupić przez aplikację, albo w metrze, na każdej stacji masz biletomat.
rodzin z małymi dziećmi, bo często trzeba iść do parkomatu, pobrać bilet, wrócić się do samochodu i znowu iść do sklepu. Dwa razy więcej bezsensownego łażenia po parkingu z dzieciakami za rękę. Mnie już się raz zdarzyło dostać mandat, bo biletomat nie działał, a zanim się doczłapałam z trzylatkiem do
pojazdu) i szukać możliwości zakupu biletów. Na logikę tak powinno być. Tez się z dziwiłam, że powinnam wysiąść (w strefie podmiejskiej, gdzie nie ma biletomatów na przystankach), i czekac na kolejny autobus (za 15 minut) i liczyć na to, że w tym kolejnym biletomat będzie działał.
Mi się zdarzyło chyba ze 2 razy w ciągu ostatnich 30 lat mieszkania w Warszawie (nie mam miesięcznego bo mi się nie kalkuluje). W obu przypadkach biletomat wypluł kasę jak nie mógł wydrukować biletu więc stratna nie byłam.
Czy ja się ciebie o coś czepiam? Podałam możliwe wyjaśnienie tego, że nie zauważyłaś, że biletomat jest tylko w pierwszym wagonie. Ja też nie zwróciłam na to uwagi, bo rzadko kupuję bilet w tramwaju. -- Liberté, Égalité, Wypierdalaité
Do jakiego kiosku? Czytać nie umiesz? Biletomat jest na przystanku
Na Cmentarzu Bródnowskim jest szlaban i biletomat, kiedyś na pewno nie było takich wynalazków, a nikomu do głowy nie przychodziło pchać się tam samochodem bez pozwolenia, chociaż jak najbardziej wyasfaltowane ulice, bo to nie uliczki umożliwiają jazdę, a odległości uzasadniają wjeżdżanie.