22 696 wyników w czasie 497 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Szewc bez butów chodzi?

humorysta napisał(a): > Czegoś to nie rozumiem. Maja ogromne zasoby ropy i nie maja jej na stacjach? I > na dodatek-a po co im ropa-skoro 80 % pojazdów - to elektryki? Komuś tam sie pozajączkowało. O ile nowe rejestrowane auta w Norwegii, to prawie wyłącznie elektryki (ok 98%) to

Re: Szewc bez butów chodzi?

000 zł plus odsetki. Gdyby odd > awał do skupu butelki z piwa które wypił miałby dodatkowe 10 000 zł. Razem okoł > o 50 000 zł. Bogaty ten żul. Szkoda, że nie jest świadom ile kasy przepił. Na z > drowie. Odpowiedź: Typowe dla zwolenników skrobania tyłka szkłem. Ile kasy przepala

nie mam co na siebie włooożyyyć! (początek wątku)

cześć wszystkim, taka sprawa: za około miesiąc mamy 25-lecie ślubu. myślę - dzień jak co dzień, ale towarzysz małżonek chciałby, żebyśmy wystąpili (!) na Mszy, na środek, i odstawili taki balecik z księdzem. ja odważna jestem, więc czemu nie, ale jest jeden szkopuł: skoro już mam to zrobić, to

Re: Buty - wątek piątkowo modowy

szarmszejk123 napisał(a): > Ale z tym ciemnym to moja kolorystyka też tak sobie gra:p to niby jaki kolor mi > pozostaje, skoro zbliżony do natury popiel nie, ciemny nie i jasny blond nie? > A, rudy też nie ani żadne kolory nienaturalne, typu jakieś czerwienie czy inne

Re: Buty - wątek piątkowo modowy

Ale z tym ciemnym to moja kolorystyka też tak sobie gra:p to niby jaki kolor mi pozostaje, skoro zbliżony do natury popiel nie, ciemny nie i jasny blond nie? A, rudy też nie ani żadne kolory nienaturalne, typu jakieś czerwienie czy inne takie :p

Re: zderzenie oczekiwań vs rzeczywistość ( filmy)

(!!!) w poczuciu, ze skoro it's so great to moze my czegos nie rozumiemy ale no way, just boring, repetitive, simply silly - nie dalismy rady. But again, moze to po prostu nam czegos brak. Happens. A w kwestii tematu watku, ja umiem zasnac anytime anywhere. Wiec gdy jestem w kinie (love cinema - zaden

Re: Parada świrząt40

istnieć. Musimy bronić Polski za wszelką cenę przed niszczeniem fundamentów państwa". Od dawna o tej kanalii Witek nic nie pisałem, bo to „coś” zniknęło jakoś z naszego pola widzenia. Ale skoro już o tym „czymś” teraz wspomniałem, to korzystając z okazji zadam kilka pytań… 1. Czy to „coś” nazywające się

Re: Węgry wracają do Europy

dorota_333 napisała: > Magyar powiedział albo nie powiedział (brak cytatu) polskie linki mogą nie przekonywac wiec The Guardian: "The Hungarian people didn’t vote for a simple change of government, but for a complete change of regime

Re: Psy w restauracjach

> podoba? No ale właściwie dlaczego by nie? Każdy, komu nie podoba się lokal, do którego można wchodzić z psami, może się oflagować i protestować do imentu, Oznajmiając tym samym, że problemy pierwszego świata są dla nie/niego o wiele ważniejsze, niż te realne -- cute but psycho. things even out

Re: Psy w restauracjach

Skoro kulturalne zachowanie kojarzy ci się z trzymaniem kogoś pod butem, to ciebie też nie chciałabym spotkać w restauracji. A logika to ci nawet nie wstała, leży sobie nieużywana.

Re: A taki ładny był. Niewidzialny

j0rl.1 napisał: > Zaden dowod. > Dlaczego maja biegac jak ktos inny? Bo, you can't kill what you can't see, but what you can't see may kill you . Zreszta najpierw musieli zbudowac kapitaliz > m po nedznej komunie. To najwyraźniej wciąż jeszcze nie zbudowali

Re: Wodzionka fest wonio

wszechświata, dlatego zawsze będą na szczytach sławy. A tymczasem, pamiętajmy, że jedni odchodzą drudzy przychodzą i inni na muzycznej fali przypływają i wcale nie gorsi, bo technika dzis robi cuda. Tak rozumię Pink Floydów, myślę, że się zgadzasz z tym:) To teraz chyba jesteś gorol skoro prawdę

Re: OT/Jaki kask na rower

. Jak rano m > nie najdzie na świeże bułki ze sklepu, to raczej na pewno z garażu wyjedzie row > er, a nie up. Do sklepu mam jakiś kilometr - z buta to by było już ze 25 minut > w obie strony, rowerem jest tyle, co samochodem. A ja zupeknie nie, bo nie mam jak/po co. Podstawowe

Re: OT/Jaki kask na rower

najczęściej nie jeżdżę na rowerze po to, żeby jeździć na rowerze. Ja rower traktuję jak równoprawny środek transportu (zresztą bardzo wygodny u mnie "na wsi"), którym jeżdżę to tu to tam, załatwiam różne sprawy, których "z buta" nie załatwię, bo za daleko, a samochodu nie widzę sensu ruszać. Jak rano mnie

1 2 3 4 5 6