U mnie - najlepsze: znalazlam na kontenerze caritasu (gdzie wrzuca sie ubrania) moknaca ksiazke Kafki. Uratowalam bidule. Kafke uwielbiam - najgorsze: zostalam dzis olana. Doslownie. Pacjentka osikala mi moje ulubione i nietanie buty. 😢 Nie wiem jak zachowaja sie w praniu. Oczywiscie nie
Przecież są faktury do wglądu trollu, prezesa caritasu też tak przeswietlasz? Nie sadzę.
oburzam" sie na społeczeństwo, o ile nie wchodzi mi bezpośrednio w droge. Niech każdy żyje we własnej bańce i nie korzysta z "owsiaka" czy "caritasu", i umiera dla zasady - bo nie.
przekracza 10 km. Radzę poszukac podobnych opcji w swojej okolicy. Jadam czasem w tej restauracji caritasu, bo prowadzą normalna komercyjna działalność, jedzenie ok.
caritasu, uf)