Dwadzieścia lat temu miałam podest przyczepiany do wózka. Chciałam kupić podwójny, dla rodzeństwa ale musiałabym sprowadzać z innego kraju, nie miałam kasy (a jak ktoś dawał do licytacji na allegro, to przegrywałam). Często woziłam dwójkę w jednej dużej, polskiej spacerówce z Częstochowy albo
No cóż. Ja niestety byłam z matek noszących na rękach. Córki nie chciały być w wózku. Ale raz wracałyśmy z basenu na piechotę i starsza była zmęczona, miała sześć i pół roku, to ją pchałam w wózku a roczniaczkę miałam na rękach i tak wróciłyśmy. Starsza mi się chyba nawet w wózku przespała. Na
ako17 napisała: > > Kogo należałoby z kim połączyć? > > To za trudne pytanie na pierwsze czytanie, pomyślę. Mam! Ja bym chciała, żeby Róża i Elka były rodzonymi siostrami. I mieszkały pod jednym dachem. Tylko żeby różnica wieku między nimi nie była taka duża. Raczej
Psa ;-) zawsze się cieszy na mój widok, zjada bez grymaszenia, żadnych fochów, nie zostawia kubków w randomowych miejscach, do ogarnięcia po psie wystarcza roomba, nie ma nauczycieli, nie dostaje histerii jak akcesoria są w innym kolorze niż chciał, jak uprawiasz obrzydliwe przekupstwo “zrób X, to
innymi przewagami/ słabościami/ odmiennościami. 19. Związek ze sztuką, sportem, inną pasją jako samoekspresją i rozwój wnętrza 20. Związek z mieć czy być, czy pomiędzy 21. Jak bardzo kochasz siebie - A) bezwarunkowo B) bardzo C) wystarczająco D) to zależy od opinii innych ludzi i okoliczności C
Hej dziewczyny! Liczę na wysłuchanie i małą radę :) Czy ktos może ma tutaj rodzeństwo lub dzieci z dużą różnocą wieku?? Mam ogromny problem z dogadaniem się z najmłodszą siostrą. Między nami jest spora różnica wieku, miałam 15 lat jak urodziła się młoda. Starałam się z nią spędzać jak najwięcej
Kolejna absurdalna rzecza jest dla mnie zarzut "niewspierania" brata. Wspiera to sie wlasne dzieci. Doroslym wokol (w tym rodzenstwu) mozna w roznoraki sposob pomagac (finansowo, organizacyjnie czy emocjonalnie) po piersze jezeli sie samemu chce, po drugie jezeli ma sie odpowiednie zasoby, po
zwariowalas? Jak mam na komende Waclawa polubic, jak go nie lubie? Moze jak Waclawowi zalezy, zebym go lubila to niech sie postara zdobyc moja sympatie, bo ja wartosci tu nie widze. I skoncz prosze to gadanie, bo mi sie nie chce sluchac takich glupot. Jak nie skonczysz to pojde. Nie mam czasu na pierdoly
Zgadzam się. Może nie aż tak drastycznie, że wszyscy są głupi i nudni, ale są już obcy - najblizszy jest mąż, syn, moja mama. Nie mam rodzeństwa ani dziadków. Najbliższa rodzina mi wystarczy i nie chcialabym by ich nie było w zamian za blizszy kontakt z kuzynostwem. -- Lubię placki
Nie, zdecydowanie bym nie chciała. Zawsze chciałam mieć dzieci, w ogóle w liczbie mnogiej, mam jedno, ale za nic tego bym nie oddała. Męża też ;) I nie, na "ciotkowaniu" zupełnie mi nie zależy, nie jestem jakoś specjalnie blisko emocjonalnie związana z dziećmi mojego rodzeństwa i nie czuję potrzeby
piataziuta napisała: > Nie. > Na samą myśl o takiej "niespodziance" cieszę się, że nie mam dzieci. Moje rodzeństwo..wiek ok 50 lat do tej pory wpada na takie pomysły....nie dociera, ze niektórzy takich niespodzianek nie trawią 😳🫣🤦♀️ -- Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy
Nie mam nic przeciwko dziedziczeniu majątku ALE... wypowiadałam się już w wątku o jedynakach. Chciałabym mieć rodzeństwo i liczniejszą rodzinę niż mam. Milionami chyba dałabym radę się podzielić.
Bilet na koncert -- - Szkoda, że nie masz rodzeństwa… Ja mam dwóch braci! - No, chciałabym, ale co, jak mój tato nie wrzuca tego ziarenka i nie wrzuca!
nie masz rodzeństwa… Ja mam dwóch braci! - No, chciałabym, ale co, jak mój tato nie wrzuca tego ziarenka i nie wrzuca!
Najlepszy mój teść. Obdzwonił już resztkę żyjącego rodzeństwa z pytaniem- a jak tam wasz stół od kompletu? Nie macie? Wyrzuciliście? A łóżka? Szafa? Krzesla? Też nie?!? A moja synowa odnowiła komodę, której nie chcieliście i wygląda jak nowa! 😅 🤦♀️
przypadła ta oto komoda bo nikt z rodzeństwa jej nie chciał. Tym sposobem paradoksalnie jako jedyna dotrwała :P Tak wyglądała przed renowacja. Na żywo było zdecydowanie gorzej.