Dzień dobry :) wczoraj było ładniej i chyba cieplej,teraz 7st.Nic wczoraj nie zrobiłam, nie jest dobrze jakbym chciała.Tabletka niewiele mi pomogła,a na dodatek brzuch rozbolał i w nocy wzięłam no-spa. Jednak noc miałam przechlapaną,dopiero po 4-tej usnęłam do 6-tej. Dziś nie gotujemy
na maksymalnie 15 minut, ale nie na raz, a zwykle 3 razy po 5 minut. I trzeba naprawdę samozaparcia by do takiej wody wejść. Do kolan jest jeszcze w miarę ok, ale na udach i brzuchu zaczyna być krytycznie. ;-) Jak człowiek się jednak zanurzy po szyję, to przez chwilę nie może oddychać, ale organizm
powiedział. A potem zrobił coś, co dla jednych było naturalnym gestem, a dla innych ciosem prosto w sam środek ideologicznego brzucha. Zamiast zatrzymać się na Stanach Zjednoczonych, zaczął wymieniać kraje. Te z Ameryki Łacińskiej, z Karaibów, z Ameryki Południowej i Północnej. Kanada. Kraje latynoskie
do sedna. To wszystko, co nas otacza, nie jest dobre. Jest śliskie. Jest głupie. Jest chaotyczne. A PSL, zamiast być kotwicą, jest mydłem. Wypada z rąk, gdy próbujesz je chwycić, i zawsze ląduje tam, gdzie akurat jest najcieplej. Kosiniak-Kamysz wie jedno: kto raz wszedł w objęcia PiS, ten wyszedł w
primula.alpicola napisała: > Pamiętam o drożdżowym cieście, że nie wolno jeść świeżo upieczonego ciepłego, b > o na brzuch zaszkodzi, ppffff. Nie wolno też było jeść surowego ciasta - bo problemy żołądkowe murowane (uwielbiałam podjadać surowe i nic mi po nim nigdy nie było) i nie
Dokładnie tak. To jest bardzo ludzkie i bardzo logiczne. Po dniu na mrozie, ruchu i bodźcach organizm domyka pętlę: chce ciepła, ciszy, przewidywalności i minimum decyzji. Jak wspominalam, jezdzimy w 5 osob, nie wiem, czy ogarnialas kiedy trojke.dzieci na alpejskim stoku Prysznic, tłusty krem, dres
, którą ja nazwałbym jazzem, a on „diabelskim chaosem”. Zjedliśmy zupę, wypiliśmy piwo i wymieniliśmy świeże informacje: kto się rozchorował, kto rozwiódł, kto owdowiał, a kto zrobił operację biodra tak udaną, że teraz chodzi szybciej niż w latach 90. Było miło, ciepło, starczo — aż ktoś wypowiedział
, przynajmniej dla mnie, satysfakcjonujący. Poza tym, jak to u Ridleya Scotta, film ma wspaniałą oprawę audiowizualną, a scena wycięcia Obcego z brzucha to absolutny top horrorowych momentów, jakie widziałam w tym roku. Z Przymierzem sprawa wygląda już gorzej. Film powinien się nazywać Obcy: Farmazon, bo to, co
w zielony nos i klepały po brzuchu. Utopek zaśmiewał się i majtał ubranymi w czerwone rajtuzy nogami. Jak tylko Kuczerowa wchodziła do izby, utopek uciekał — tylko deski podłogi skrzypiały. Kiedy przychodziła wiosna i robiło się ciepło, Kuczera pożyczał tragacz i wystawiał go na podwórze. Potem
w zielony nos i klepały po brzuchu. Utopek zaśmiewał się i majtał ubranymi w czerwone rajtuzy nogami. Jak tylko Kuczerowa wchodziła do izby, utopek uciekał — tylko deski podłogi skrzypiały. Kiedy przychodziła wiosna i robiło się ciepło, Kuczera pożyczał tragacz i wystawiał go na podwórze. Potem