10 wyników w czasie 7 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Re: Samotnosc singielki 35plus

Może poznać kogoś w pracy, przez znajomych, na portalach randkowych. Te bardziej imprezowe mają jeszcze opcję clubbingu.

Re: Sympatia

okruchlodu napisała: > Twoje poświęcenia to żadne poświęcenia. Chciałbyś ładną laskę i nie mógłbyś zaa > kceptować praktycznie żadnych większych wad. Z tymi wadami i wymaganiami to trochę skomplikowana sprawa. :) Przykładowo nie chcę mieszkać na wsi i nie lubię clubbingu więc

Re: Sympatia

Wtedy chyba wspominales wlasnie, ze nie wyprowadzilbys sie poza miasto. Ale dlaczego? W jaki sposob korzystasz z jego urokow? Na silke chodzisz? Chyba nie? Na clubbingi? Tez nie. Kino, teatr regulanie? Nie podejrzewam. Jakie zalety ma dla Ciebie miasto poza tym, ze do spozywczaka blisko i Uber eats

Re: Cześć piękne 🥰 Jak tam sobota

To tak jak ja, tylko ja gotowałam barszcz ukraiński. Pierogi ruskie do tego domowe, choć nie moje. Potem była godzinka pracy online a teraz pędzę do lasu po pędy sosny na syrop ( a potem nalewkę). Potem do matki do szpitala a wieczorem teatr i clubbing.

Re: gdzie znalezc?

nierokujących kandydatów. Samych randek może mieć w podobnym okresie kilkanaście o ile tylko ma na to czas i chęci. Żeby ogarnąć podobną ilość kilkanaście lat temu musiałaby być chyba wielką fanką clubbingu (ewentualnie studiować jakiś męski kierunek).

Re: Dostateczne środki ostrożności

alkoholu z ludźmi poznanymi dopiero co w klubie i nie uprawiać z nimi clubbingu (czy w końcówce lat 90 była już pigułka gwałtu?) Pewnie jeszcze sporo bym sobie przypomniała. Młoda byłam, to i głupia; los jednak czuwał i miałam dużo szczęścia. Oni wszyscy rozumieli co znaczy "nie", a ja nadal wolę spotkać

Re: no nie mow...

studiach wpierdalali tony kebsów i alkoholu a jedynym uprawianym przez nich sportem był clubbing i nadal wyglądali ok. Część z tych ludzi faktycznie się z wiekiem zapuszcza, ale po pierwsze zazwyczaj następuje to później niż u innych osób a po drugie muszą się oni bardzo starać żeby do tego doszło (fast

Sama ze wszystkim i jak sobie nie radzę (początek wątku)

zapewne stracę koleżankę. Już od rozwodu trzymają mnie z daleka, nie zapraszają już do domu z dziećmi jak to było kiedyś. Chętnie jedynie wpadną do mnie same lub umówią się na clubbing na mieście. Momo, że przenigdy bym się nie zainteresowała żadnym z mężów/ partnerów koleżanek i nie mam zwyczaju