Można się czepiać słów. Tylko po co? Wszyscy i tak wiedzą o co chodzi. No chyba, że nie wiedzą.
Z trumną powinien przyjść wnuczek ja zaprosić i powiedzieć, że to taka laurka dla sztywnych. Co za baba.
dziecku, a mnie szlag trafia... nie wiem co gorsze - czy te "życzenia" na odczepnego, czy lepiej, by nic nie pisał. Post potrzebowałam napisać, żeby się wygadać, bo mam ochotę mu nawrzucać lub chociażby zapytać co na prezent wysłał, bo nic nie doszło... ale już drugi dzień dzielnie się trzymam i nic nie
Ty volta jednak masz empatii tyle co moj piesek brudu za pazurkiem. Na serio milczenie jest zlotem. Powinnas to sobie wytatuowac na czole. -- Der Ossi ist schlau und stellt sich dumm, der Wessi macht es andersrum. :-)
Ja w takiej sytuacji robiłam zawsze ulubione ciasto dziecka bez zwracania uwagi na to czy inne dzieci zjedzą czy nie. Jesli nie jadły to reszta ciasta wracała do domu i cieszyli się domownicy. Uważam że urodziny są po to żeby ucieszyć jubilata. I to on ma za smakiem zjeść swoje ciasto/tort, a czy
Dla mnie taka zabawa jest odprężająca. Zawsze lubiłam taką dłubaninę, a jak dzieci były małe, to dodatkowym impulsem była radocha ich samych i ich gości.
A co jest takiego potwornie złego w SMSie? -- Żona pierze, gotuje, sprząta, robi zakupy i opiekuje się dziećmi, mąż wbija gwoździe, pilnuje domostwa przed niedźwiedziami i zombie oraz zdobywa żywność na polowaniu.
Dziadzie, czemu podpinasz się pod mój post i jeszcze mnie cytujesz, a dajesz odpowiedź zupełnie od czapy, niezwiazaną z cytatem? Co z tobą??? -- http://www.youtube.com/watch?v=-bBVdpeeUBM&feature=related P http://www.suwaczek.pl/cache/dd8f2d9284.png awe http://www.youtube.com/watch?v=5
Kup mezowi n’a nastepne okragle urodziny. Tez na pewno sie ucieszy 😂😂😂
Pierwszy taki ponad 10 lat temu, pozniej na zyczenie dziecka powtarzalam co pare lat. I tak do dzis Wyglada, ze do konca dni swoich bede takie robic.... Ale za to nie mam problemow z wymyslaniem prezentow na urodziny :)
galarecie i sama nie wiem co. Zastanawialm sie czy jechac na ostry czy czekac. Slusznie, ze poczekalam, bo dziecko zadowolone po imprezie smacznie poszlo spac. Jak to moj dziadek mowil, " jak dziecko ma smak na jedzenie to mu nie zaszkodzi"....
było, że wymyślam: pracowałam kiedyś w takiej ą ę restauracji. Ludzie zrobili sobie jakieś tam urodziny na kilkadziesiąt osób i kazali wszystko co zostało na stołach i w bufecie zapakować na wynos. Łącznie z chlebem i niestety (!!!) tatarem. Następnego dnia zaprosili gości na poprawiny do siebie do
. Pamiętam kiedy dzień przed chrztem drugiej córeczki byłam zaangażowana w kuchni. Na 21 gości przygotowywałam potrawy. To moje małe cudowne dziecko było tak grzeczne i leżąc w łóżeczku bawiło się niemal cały dzień. Zaglądałam do niej co chwilę. Wieczorem zabrałam ją do dzieci na podwórko. Była maleńkim trzy
empik jest przedrożony, ale jednak zawsze bon do empiku na urodziny był jak najbardziej akceptowanym i często spotykanym prezentem. Cóż, ja znam dziecko, które te książki w empiku kupuje. Akurat nie moje, ale to że ty takich dzieci nie znasz nie znaczy, że ich nie ma.
. Z tego co kojarzę to w mojej rodzinie i u znajomych dzieci w tym wieku mają już swoje telefony, wiec nie jest to specjalnie problematyczne, by bezpośrednio do solenizanta zadzwonić z takimi życzeniami.
little_fish napisała: > Prawdopodobnie nie znają haseł żeby zamknąć konto. Chyba znaja skoro je aktualizuja. Jedna ze znajomych np zamiescila (co prawda na swoim profilu ) zyczenia urodzinowe swojej corki, zdejcia itp. Skomentowalam wiec skladajac zyczenia. A ona na to ze corka
Troche inny temat ale dotyczy FB. Wczoraj pojawila sie notifikacja o urodzinach znajomej. Znalysmy sie dawno temu, ale jednak duzo blizej niz briefly. Ona lata temu wrocila do pl i kontakt sie urwal. Wczoraj zajrzalam na jej profil, zyczenia urodzinowe, skroluje i pojawia sie nekrolog. Ona zmarla