Co, mam odsłonić te inwektywy, by "wesoło" było? Biedny Ty, że tylko forami żyjesz, gdzie mowa raczej podwórkowa. O tak, ja spokoju potrzebuje, a nie wariatów, pomyleńców nowych, wszak od 20 lat, swojego wariata mam, którego utrzymuje, i ledwo z nim wytrzymuję (drogi jest). Och to miłowanie
Na koniec dodam ziemniaki w kawałkach. Tylko muszę jeszcze zagęścić zasmażką z papryki
Na mleku moja córka bardzo lubi, a ja lubię do zupy dyniowej, świetnie się kompnuje z dynią zamiast ziemniaków.
ktoś ma jeden hektar albo dwa to nie ma dochodów, bo to co mu urośnie na tym skrawku ziemii to ziemniaki i marchewka na własne potrzeby. 2. Nie da się przestać dopłacać do kopalń tak od razu z dnia na dzień bo braknie nam węgla i bezrobocie wzrośnie gwałtownie na śląsku. To się robi stopniowo
miesiące wstecz zdrowotną) 1600 zdrowotnej, starczyłoby takiemu "biedakowi" ze 100 hektarami na opłacenie zdrowotnej przez rok i kwartał. > Jak ktoś ma jeden hektar albo dwa to nie ma dochodów, bo to co mu urośnie na ty > m skrawku ziemii to ziemniaki i marchewka na własne potrzeby. Jak
A ja jutro chcę zrobić rybę, mam jakiegoś dorsza zamrożonego, trzeba zużywać z zamrażarki. I do tego fryty i surówka z kapusty typu colesław. (dla mnie zamiast frytek ziemniaki z dnia poprzedniego, ehhh ) -- ***** ***!
Okreslenie gzik/ gzika znam z poznanskiego. Czyli ziemniaki ugotowane z twarozkiem. Ja lubie mlode gotowane z rozstopionym na nich masle. Posypane koperkiem swiezym. I maczane w jogurcie. Nie pijam kefirow. Czasem dodam do jogurtu rzodkiewke. Albo zrobie tsatziki, zamiast samego jogurtu. Gzik
Od kilku lat kupuję frytki sporadycznie. Zamiast frytek robię po prostu pieczone ziemniaki. Kroję małe ziemniaki wzdłuż na ćwiartki, mieszam z olejem lub oliwą oraz przyprawami, wysypuję na blachę i piekę. U nas takie wchodzą lepiej niż frytki. Roboty niewiele, a przynajmniej wiem, co jemy. Jeśli
Barszcz z uszkami Pierogi Karpia smażonego zapiekanego z pieczarkami i ziemniaki Być może kapustę czerwoną, ale możliwe że zamiast kapusty na ciepło będzie surówka z czerwonej kapusty.
Spadły kg, wrócił dobry sen, lepsze samopoczucie, zniknęła chęć za słodyczami. I nie zrezygnowałam na węglowodanów, a w jedzeniu zostawiłam na koniec każdego dania- i nagle zamiast 2-3 kromek chleba, maksymalnie jem 1, więcej nie chcę; mniej, o wiele mniej ziemniaków. Ważne, by od węglowodanów
Obiad będzie, jak zwykle w weekend, na kolację. Jeszcze się zastanawiam co. Ja mam ochotę na risotto szparagowe, ale nie wszyscy lubią. Jak będzie mi się chciało robić dwie wersje, to będzie risotto i pieczone żebra z młodymi ziemniakami i jakaś surówka. A może zamiast dwóch dań zrobię po prostu