glowie pajac ma czapkę z tego samego kawałka ucietej bibułki.Mierzymy obwód głowy i ucinamy. Przyklejamy czapkę a jak klej wyschnie zwiazujemy nitką czapke od gory pozostawiajć 2 cm na pompon,ktory tworzymy przez jej naciecia.Do klejenia najlepszy jest klej szybkoschnący do papieru. Na koniec na kryze
Dawno temu też szydełkowałam, od wielu wielu lat już nie używam kordonkowych serwetek. Preferuję takie naturalne plecionki, bawełniane, grubo tkane. Pamiętam jak szydełkowałam nie tylko serwetki ale i koszyczki do szklanek, szaliki, czapki. Na drutach zrobiłam sweter z pomocą mamy, bo trzeba było
Robię sobie sama na drutach :-) Nigdy w życiu nic kupionego w sklepie mnie nie zadowoliło, zawsze za ciasne, gryzące itp.itd Wiem, nie pomogłam.
Kallisto, pod haslem takie filmiki mi sie wyswietlily, widac najprostsza czapka robiona na pieciu drutach, lub okraglych z zylka, albo na szydelku. www.youtube.com/watch?v=9VJcsBuKJWM
Od dwóch sezonów mam taką czapkę. Kupiłam ją, bo już nie robię nic na drutach:(
Robię na szydełku swetry ,serwety,bieżniki ,skarpetki ,obrusy ,maskotki ,szaliki ,czapki i na drutach też robię
Mój mąż ma czapkę którą zrobiła mu na drutach nieżyjąca już babcia i ta czapka ma emocjonalną wartość większą niż drogie kaszmiry od projektantów. -- --- Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisuje:)"
Krakowiacy zachodni nosili trzy rodzaje nakryć głowy. Najstarszym był wysoki kapelusz z czarnego filcu o małym rondzie zwany celendrem lub żelaźniakiem. Innym nakryciem głowy była magierka tyniecka – wełniana czapka robiona na drutach. Jednak najważniejszym rodzajem nakrycia głowy była czerwona
Noszono także magierki z wełny, a największym ośrodkiem ich wyrobu był Tyniec w pobliżu Krakowa. Magierkami nazywało się czapki robione na drutach z białej wełny, ozdobione wąskimi, czerwonymi paskami. Ale najbardziej charakterystycznym nakryciem głowy wśród Krakowiaków Zachodnich była czerwona
Krakowiacy zachodni nosili trzy rodzaje nakryć głowy. Najstarszym był wysoki kapelusz z czarnego filcu o małym rondzie zwany celendrem lub żelaźniakiem. Innym nakryciem głowy była magierka tyniecka – wełniana czapka robiona na drutach. Jednak najważniejszym rodzajem nakrycia głowy była czerwona
Noszono także magierki z wełny, a największym ośrodkiem ich wyrobu był Tyniec w pobliżu Krakowa. Magierkami nazywało się czapki robione na drutach z białej wełny, ozdobione wąskimi, czerwonymi paskami. Ale najbardziej charakterystycznym nakryciem głowy wśród Krakowiaków Zachodnich była czerwona
Ubierałam się jak hipiska. Spodnie dzwony, szerokie rękawy, kolorowe ubrania. Sama zrobiłam sobie czapkę na drutach z taką przedłużaną z pomponem na końcu, która zrobiła furorę na mieście 😀 . Nosiłam koraliki na szyi i we włosach (a nie można było). Jak teraz patrzę na siebie z młodych lat to
sweter za pieniądze, kolorową wełnę przywoziłam w podstawówce z NRD z wyjazdów sportowych, miałam piękne czapki, szaliki i swetry, które sama projektowałam a jakaś znajoma rodziców robiła mi je na drutach. Nie pamiętam myślenia i troski o pieniądze w tym wieku. W młodszym wieku tylko pamiętam że chciałam
pani Krysia faktycznie jest w potrzebie i te druty są żeby dorobiła do emerytury, robiąc na zlecenie czapki, czy ma po prostu drogie hobby i jedyne co jej do szczęścia potrzeba to druty, bo wszystko inne ma. Rozumiem, że dla kogoś sens życia żeby poczuć się lepszym i nie dać prezentom własnym dzieciom