dożywotnią gwarancję, dodatkowo można kupić wszystkie elementy i wymienić jeżeli się zepsuje. Miałam problem z deszczownica, wysłałam zdjęcia do przedstawiciela firmy i mimo że zakupy robiłam w Polsce, to przysłali mi nową deszczownice kurierem z Włoch do Holandii w ciągu tygodnia, nawet nie musiałam odsyłać
do kazdych jest dobra a ten efekt splukiwania od gory, taki otaczajacy deszcz jest mega relaksujacy, efekt nie do osiagniecia pod zwyklym prysznicem gdzie masz wode pod cisnieniem a nie taka spadajaca. Przy czym deszczownica nie powinna byc jedyna opcja, do tego musi byc zwykla sluchawka
Deszczownica to szczęście mego życia. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach odżywania: "A Ty jesteś może rzygulinką?"
Pewnie pochyla głowę do przodu i uzywa słuchawki prysznicowej, a nie deszczownicy.
bez kaptura i kaloszy i dalej ani rusz :D O użycie deszczownicy też nie zapytam, jeszcze mi życie miłe- pamiętam jatki pt. "umycie głowy z użyciem deszczownicy jest niemożliwe".
daje też szafa z zabudowaną pralką i suszarką, a nad nimi wygodne półki. Ponieważ oboje nie lubimy wanny, wybraliśmy kabinę prysznicową. Kompletnie nie zgadzam się z tym, o czym piszą inni. Mam odpływ liniowy i nic mi się nie zatyka, a do tego bardzo ładnie wygląda. Deszczownica - jestem wielkim fanem
Przede wszystkim polecam zastanowić się, jakie są wasze potrzeby. I dostosować łazienkę do tego. Z takich bardziej uniwersalnych porad zwróciłabym uwagę na umiejscowienie deszczownicy, słuchawki prysznicowej i wylewki wannowej tak, żeby wygodnie korzystało się z nich i w wannie (o ile w ogóle
abidja napisała: > Moze 3 zdrowaski w wannie z goraca woda? Nie wiem czy pomoze sle brzmi lepiej n > iz to mleko. Ateista i nie cierpi wanny...Deszczownica tak, wanna nie. Pomogłoby pewnie tak samo jak czosnek z mlekiem ;)
Jak otwierasz drzwi i polewasz tę szeflerę, to woda nie leci na ciebie i podłogę obok prysznica? Ja, gdybym musiała miec jedno, to zdecydowanie uważam wannę za bardziej wszechstronną . Np. włosy preferuję myć nie wchodząc cała pod deszczownicę. A nawet jesli, czasami, zdarza mi się myć włosy
Normalnie staje się pod deszczownica i mylę włosy. Słuchawki właściwie nie używam do mycia się. Teraz szeflere oplukalam pod prysznicem. Mamy dość szeroką kabinę: otwieram drzwi i płucze co trzeba. Teraz w hotelach są takie długie szkła i też nie ma potrzeby zamykać się i łatwiej do mycia bo równa
to deszczownica? Dla mnie oczywistym. W punkt wilczyce scharakteryzowała pseudo ratownika (latająca małpa i owszem; zrobił sobie ich kilka) afq? Ale co do tytułowania kogoś per Osoba? Że niby jak: Osoba zrobi, Osoba przyjdzie, pójdzie? Wie Pani kiedyś widziałem (i słyszałem) pewną „pielęgniarkę” w
nizej, jak się nie da > to trzymam prysznic w reku. Deszczownicy nie cierpię. Tak samo. -- Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
Myję głowę zgięta w pół , najlepiej pod kranem, a nie głową prysznica. Po umyciu wlosow zawijam w ręcznik i dopiero wchodzę pod prysznic. Prysznic nigdy nie może woda lecieć na głowę. Zawsze daje nizej, jak się nie da to trzymam prysznic w reku. Deszczownicy nie cierpię. Kawa rano na czczo
no właśnie :D
nenia1 napisała: > Domownicy w razie czego biegną za stodołę. Dobrze że zimy już nie są takie mroźne jak kiedyś :D
To możliwe bo o ile w Warszawie moja pani sprzątająca regularnie myje kabinę i czasem widzę jak się zatykają silikonowe końcówki w deszczownicy, to z kranami żadnych problemów nie mam. W NL pani sprzątająca używa do baterii, mycia łazienki i szyb prysznicowych tylko płynu uniwersalnego Frosh lub