Nie trzeba się burzyć, wystarczy tylko jeździć zgodnie z przepisami. (albo nie pożyczać idiotom swojego auta)
liberum.veto napisała: > Nie trzeba się burzyć, wystarczy tylko jeździć zgodnie z przepisami. > (albo nie pożyczać idiotom swojego auta) 1. dlatego ze wiekszosc znakow jest ustawiona wzgledem ekstremalnych warunków jazdy - noc , deszcz etc. 2. wieksze zagrozenie na drodze to tzw k
... A ktoś z Was to się w ogóle stara? Eeee, chyba nie, bo przecież nie warto. No a dlaczego Ty przekraczasz dozwoloną prędkość?
Mylisz sie. Ja stosuje sie do ograniczen predkosci a takze do pozostalych przepisow kodeksu drogowego. Przestrzegajac sumiennie KD wyrazam w pewnym sensie protest przeciwko chamstwu jakie sie szezy na drodze. Jest to cos w rodzaju "wloskiego strajku".
Masz rację i dlatego wnioskuję o uchwalenie przekraczania prędkości dozwolonej o 30 km/h za przestępstwo z wszystkimi konsekwencjami: 1. odbieranie prawa jazdy na 12 m-cy; 2. 100% odpowiedzialność za skutki wypadków i kolizji; 3. Grzywna w odpowiedniej wysokości; 4. Wpływ na wielkość składki
Moj ojciec znajduje sie w tym procencie kierowcow, ktorzy caly czas jada jak chca. Dlaczego? Jezdzi glownie sam, wiec nikomu nie szpanuje. Po prostu tak jezdzi. Robi zaleznie od roku 60-90 tysiecy (albo i wiecej, ciezko powiedziec bo czesto ma chwilowo inne auta, ten przebieg nie jest liczony
Tak się zdarza, i zawsze mam strach, żeby mi prawka nie zabrali. Kiedyś jako pasażer miałam nawet zdjęcie z fotoradaru, ale nie wiem dlaczego info przyszło tylko do kierowcy. Czy powinnam im zwrócić uwagę? Czy to jest jakaś forma dyskryminacji (kierowca był mężczyzną)? -- zasady są po to, by
Gość portalu: Jerzy napisał(a): > Nikt jakoś nie proponuje, by analizować i poddawać jednostkowej, dobrowolnej > weryfikacji wyżej wymienione cechy prowadzącego pojazd, by w efekcie udzielić > mu uprawnień do jazdy z podwyższoną poza terenem zabudowanym prędkością. > A dlaczego
> kilroy_was_here napisał: > Dlaczego niby miałoby to funkcjonować tylko w jedną stronę? No więc kierowcy > przekraczają szybkość dopuszczalną i w większości przypadków, może w 90%, > nie stwarzają zagrożenia. lxlxl napisała: > Blad. Jak napisala juz przedmowczyni
przekraczający prędkość stwarzają dla nich duże zagrożenie. A już z pewnością ci, którzy jadą tam 100 km/h - chyba lepiej żeby rozstawali się z prawem jazdy na rok, niż dalej w ten sposób jeździli.
Ktoś powyżej zadał pytanie dlaczego w Polsce nie są przestrzegane przepisy. Na podstawie kilku powyższych postów odpowiadam: Bo jak ktoś chce je przestrzegać, to w opinii rodaków - "przyzwoitych" i "praworządnych" obywateli, jest: 1. faszystą lub 2. księdzem lub 3. agentem służb
Jeżeli ktoś jeździ zgodnie z przepisami, to czy radar będzie w śmietniku, dziupli, krzakach czy podełku, nic mu nie zrobi. Dlaczego w Polsce najgłośniejsi sa przestępcy (tak, ten kto łamie przeoisy jest przestępcą!), którzy krzyczą o łamaniu ich praw obywatelskich (jakich? do zabijania?) a uczciwi
rozumiem kogos kto ciagnie ze Slaska i po paru godzinach w aucie bez klimy palma mu odpie... ale jaki widze dekli z blachami ZS ktorym pod czaszka sie gotuje bo musza przejechac pare km za jakims zawalidroga to rece opadaja ...inna sprawa to pytanie dlaczego jeden z drugim jedzie 80 na 90 ? 10 km
piętnaście? Może... A ktoś z Was to się w ogóle stara? Eeee, chyba nie, bo przecież nie warto. No a dlaczego Ty przekraczasz dozwoloną prędkość?
Muszę jeszcze dodać,że nie stosuję się do ograniczeń prędkości i nie mam zamiaru stosować się do nich z tego powodu,że są głupie i niedorzeczne,stawiał je jakiś kretyn nie mający chyba pojęcia o prędkościach samochodów.Przeszkadzają mi wszyscy jadący wolno(zbyt wolno). Pzdr.
bardzo często też dzieci! Taka sytuacja na naszych drogach jest wynikiem błędnej polityki państwa w systemie kar oraz wysokości mandatów za przekraczanie dozwolonej prędkości. Oczywistym dla rządzących winien być fakt, że 200-stu czy 500-set złotowy mandat za przekroczenie prędkości jest