doktorat z prawa na zachodniej uczelni, pozycje kierowniczą w jednej instytucji, najbliższa rodzina wyłącznie ze stopniami naukowymi i na dyrektorskich stanowiskach.
tym temacie. No i mają wpływ na prawo. > > > Spora część pokolenia (18-30) używa związków frazeologicznych wdrożonych > do języka polskiego przez zmarłego Krzysztofa Kononowicza > Naprawdę? Ja używam tylko "żeby nie było niczego", ale to może dlatego, że jest > em po
problemami polskich przedsiębiorstw, zmarginalizujemy niemal wszystkie poddyscypliny nauk prawnych z wyjątkiem prawa międzynarodowego. Zapomnimy o "małych" polskich poetach, grafikach, skrzypaczkach. Więc problem w tym, że niedosypanie punktów czasopismom polskim WYCINA część polskich społ-humów, a
, IT i technologii, konsultingu i prawa. Do Hiszpanii, Portugalii, Włoch i Francji, emigrują najczęściej emeryci - z uwagi na klimat. Studenci wyjeżdżają czasowo do Europy, w ramach programów Erasmus+. doktoratów, badań naukowych Artyści: Paryż, Berlin, Barcelona Cyfrowi nomadzi (praca
, Nawrockiego też ktoś "doktoratem" obdarzył. Czarnka profesorem tytułują. Pawłowicz czy Piotrowicz też ukoronowali swe kariery i dorobek zostajac sędziami Więc chyba jasnym jest, że na kretyna da się trafic wszędzie.... > Ponoć sędziowie to elita prawnicza a prawo o ruchu drogowym A PiS to
zmienić prawo. Ale od czego mamy ludzi takich jak Nawrocki? Przecież oni zmienią wszystko: historię, fakty, Konstytucję, a jak trzeba, to i klimat. Byle wyszło na ich. Eksperci łapią się za głowę, bo NBP nie może finansować budżetu. Konstytucja mówi "nie". Ale Glapiński mówi: "chyba jednak tak". I jak to
zmienić prawo. Ale od czego mamy ludzi takich jak Nawrocki? Przecież oni zmienią wszystko: historię, fakty, Konstytucję, a jak trzeba, to i klimat. Byle wyszło na ich. Eksperci łapią się za głowę, bo NBP nie może finansować budżetu. Konstytucja mówi "nie". Ale Glapiński mówi: "chyba jednak tak". I jak to
SAFE - czyli niskooprocentowaną pożyczkę na dozbrojenie armii, z której Polska ma szansę wyciągnąć prawie 44 miliardy euro, czyli grubo ponad 180-200 mld złotych. Profesor mówi wprost: to zamach na suwerenność. Bo niby pożyczka, a w praktyce Komisja Europejska i Rada UE dostaną klamkę od naszej armii
+2=5 uwazaja? No bo BigMatematyka jest zla, bardzo zla? > po tresurze w szkole medycznej, Uniwersytet. A potem doktorat zrobila, z medycyny oczywiscie. >gdzie uczyła > się z podręczników ocenzurowanych przez Bigpharmę, a teraz jest punktem kontakt > owym tej Bigpharmy z pacjentami
dobrycy napisał: > Nie prawda. To w ogóle nie jest problem. Prawo raczej powinno sie nazywać Godwi > na-Sendivigusa, > bo jak widać, zgodnie z moimi przewidywaniami łykasz trolling jak złoto. > Ja ci tylko przypomne, że np w 2017 roku jakiś 0.1% wniosków habilitacyjnych uw
sendivigius napisał: > dobrycy napisał: > > Jeśli każda dyskusja polityczna w intrenecie kończy się odwołaniem do Hitlera t > o dyskusja z polskimi akademikami kończy się sporem o habilitacje. > Nie prawda. To w ogóle nie jest problem. Prawo raczej powinno sie
Jeżeli potraktujemy studia i doktorat jak amerykanie, jako inwestycje, to powinny sie zwrócić. Jeżeli założymy, że na uczelni czy w instytucie powinni pracować ludzie co najmniej przeciętni a nie głupsi niż ogół to powinniśmy im płacić więcej niż średnia. A zatem w ciągu swojej pracy, od asystenta