-skutkowy. Jak się kierowce Syrenki wsadzi do samochodu sportowego, to nie dziwmy się, że żadnego rajdu w ciągu kilku najbliższych lat nie wygra. Widziałem osoby z IDUB-ów, które w okolicach doktoratu reprezentowały poziom żenujący, ale po 10 latach zasilenia pieniędzmi grantowymi (szefa) i współpracy z ludźmi
Absolutnie tak jest, jedynie w Polsce biblistyka nie jest nauczana na świeckich uczelniach a te katolickie nie są że tak powiem zbyt szanowane w świecie nauki. Aczkolwiek nie dotyczy to wszystkich uczelni katolickich, sama się uczyłam eksternistycznie niektórych przedmiotów w czasie doktoratu w
sobie każdy zweryfikować zaglądając w scopus i baze ludzi nauki. Widząc date doktoratu i to co robili ludzie w Hiszpani. Youtuber sie na tym nie skupiał, a na wałkach finansowych, a kto jak kto ale youtuberzy na pieniądzach się znają lepiej niż pracownicy uczelni (z drobnymi wyjątkami ala comarch itp
myli. >Nie ma opcji, by w na polskich uczelniach uczono szczegółowo historii Iranu/Persji w sposób umożliwiający się dogadanie absolwenta polskiego i irańskiego wydziału historycznego odnośnie historii Persji. Ależ to dokładnie przykład tego, że pewne teksty są dostępne dopiero po doktoracie
dobrycy napisał: > Nie wiem jak jest teraz, ale wcześniej z preludium doktorant mógł zapłacić inne > mu doktoratowi za zrobienie "badań". Tego nie wiedziałem. Znaczy się, wydawało mi się, że Preludia to jednak małe granty, skoro to dla doktorantów... Sendi, czy u was za Wielką
,5% profesorów na prestiżowych US universities ma undergraduate degree uzyskany za granicą (badanie z 2017 r.). Jednak tylko 12,5% ma zagraniczny PhD (większość foreign-born faculty robi doktorat już w USA Wychodzi mi ponownie, że o "jakości nauki" decyduje nie tyle jej organizacja, co pieniądze.
trzy.14 napisał: > > Ani że kilka lat temu większość doktorantów w Polsce robiła doktoraty z wolnej > stopy, bez żadnego stypendium. Przed wprowadzeniem Szkół Doktoskich, tak koło 2020, stypendium to było około 1500 zł. W tamtych realiach kosmos. Zresztą za moich czasów
71tosia napisała: > Profesor na UW zależnie od wydziału zarabia 8-15 tys (na rękę), sprytny doktora > nt (stypendium szkoły doktorskiej i praca w projekcie) może wyciągnąć nawet ok > 10tys, ale gdy po doktoracie zatrudni się na uczelni to właśnie dostaje taką p > ensję na
Jeżeli potraktujemy studia i doktorat jak amerykanie, jako inwestycje, to powinny sie zwrócić. Jeżeli założymy, że na uczelni czy w instytucie powinni pracować ludzie co najmniej przeciętni a nie głupsi niż ogół to powinniśmy im płacić więcej niż średnia. A zatem w ciągu swojej pracy, od asystenta
zamiast doktora wypuścił z uczelni Frankensteina. To tak, jakby egzaminator stwierdził: "Pan oblał test z jazdy, potrącił staruszkę i wjechał w hydrant, ale podoba mi się pana kurtka, więc dostaje pan prawo jazdy." Dziękujemy, nauka w Polsce ma się dobrze. Przynajmniej ta imitowana. Rozprawa dotyczy
wypuścił z uczelni Frankensteina. To tak, jakby egzaminator stwierdził: "Pan oblał test z jazdy, potrącił staruszkę i wjechał w hydrant, ale podoba mi się pana kurtka, więc dostaje pan prawo jazdy." Dziękujemy, nauka w Polsce ma się dobrze. Przynajmniej ta imitowana. Rozprawa dotyczy "oporu społecznego
Kolegium Tumanum już nie ma, zostało przekształcone na https://pl.wikipedia.org/wiki/Uczelnia_Biznesu_i_Nauk_Stosowanych_%E2%80%9EVarsovia%E2%80%9D Uczelnię Biznesu i Nauk Stosowanych „Varsovia” , która nie ma studiów doktoranckich. Afera była związana ze studiami podyplomowymi MBA. Nasz kolega j
wawrzanka napisała: ○ Jeśli to zrobię to dostanę w zamian w seminarium z logiki technicznej, a teza o wymiarze filozoficznym niezupełności zostanie wyciszona. Ode mnie dostaniesz wyrazy wdzięczności i uznania, a od którejś z uczelni może nawet doktorat honoris causa jeśli twoja metoda