i bardziej z ulgą. >Widziałem osoby z IDUB-ów, które w okolicach doktoratu reprezentowały poziom żenujący, ale po 10 latach zasilenia pieniędzmi grantowymi (szefa) i współpracy z ludźmi rozsądnymi, wyszły na zupełnie przeciętnych naukowców! Na prowincji zapewne byłoby co najmniej tak samo
kierowce Syrenki wsadzi do samochodu sportowego, to nie dziwmy się, że ż > adnego rajdu w ciągu kilku najbliższych lat nie wygra. Widziałem osoby z IDUB > -ów, które w okolicach doktoratu reprezentowały poziom żenujący, ale po 10 lata > ch zasilenia pieniędzmi grantowymi (szefa) i
Najlepszy to przykład, że wcale nie rektor Collegium Tumannum jest twórcą ścieżki do dyplomów na skróty. Prezes zdobył doktorat w czasach, kiedy na uczelniach umościli się marcowi docenci. Takich miał pewnie promotorów. Ciekawy też jest wątek "naukowy" jego brata, tytułowanego nawet profesorem. Na
językiem. Ale prezes ma doktorat, a żeby przystąpić do obrony trzeba zdać stosowne egzaminy. Jednym z nich jest język obcy. Obecnie trzeba wykazać się znajomością angielskiego, czasami robi się od tego wyjątki na rzecz innych języków zachodnioeuropejskich. Wcześniej trzeba było zdać egzamin z j
. okoliczności sprawy po stronie zstępnych, którzy występują z powództwem w imieniu zmarłych. Niestety, ustawa czegoś takiego nie przewiduje, więc jak sądzę zarówno zbolała młoda wdowa po Dornie , jak i pani matematyk z doktoratem, a do tego radna i działaczka partyjna PO, dostaną pieniądze bez najmniejszych
największej komunistycznej q...y J.J.Wiatra jako promotora doktoratu pani Jadwigi. Wydaje mi się bardzo dziwne, aby naczelny ideolog PZPR-owski w tamtych czasach promował opozycjonistkę, którą zewsząd wywalono i jeszcze wsadzono do pierdla. Btw ponad 90-letni pan Wiatr nadal żyje, nadal pracuje na pewnej
Do momentu aż nie sprawdziłem, też wydawało mi się że największa polska naukowiec, do niedawna, Olga Malinkiewicz też miała doktorat zanim zaczęła dostawać miliony. Na szczęście teraz już wiem, że można być drugą kurią skłodowską, nie mając nawet skończonego liceum. No cóż, nie dziwi mnie to jakoś
No więc ja wiedziałem, że literaturoznawcą. Natomiast pod wpływem Dobrycego sprawdziłem czy jest już belwederem w tym IBL PAN. I tu mała zdziwka: wyrotowali ją, bo nie zrobiła doktoratu. Ale wydaje mi się, że to jest jeszcze jednak kategoria (razem z Hartmanem i Środą), bycie naukowcem sprawia, że
Nieważne, czy jest lekarzem, czy blacharzem. Najważniejsze, że spełnia się w roli ojca i jest fantastycznym rodzicem ciekawe co byś napisała gdyby się, jednak, uparł na ten doktorat :D -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
. Zgarnął chyba wszystkie nagrody naukowe. Potem poszedł na Cambridge. Zażartowałem, czy był w top 5 z matematyki. Odpowiedział: „Top 5? Może raczej top 10”. Znam wielu bardzo mądrych ludzi – Oxford, Harvard, doktoraty z ekonomii – ale ten gość był poziom wyżej. Nie zdziwiłbym się, gdyby kiedyś dostał Nobla
Absolutnie tak jest, jedynie w Polsce biblistyka nie jest nauczana na świeckich uczelniach a te katolickie nie są że tak powiem zbyt szanowane w świecie nauki. Aczkolwiek nie dotyczy to wszystkich uczelni katolickich, sama się uczyłam eksternistycznie niektórych przedmiotów w czasie doktoratu w
fantasmagorii pod nazwą SAFE0 Jarosław Kaczyński - tyż doktor - zero publikacji naukowych Andrzej Zybertowicz - historyk marksista, doktorat z socjologii - fantasta Karol Nawrocki - doktoryzował się, choć były wątpliwości merytoryczne rzekomy historyk co twierdzi, że o roli Lecha Wałęsy „nauczył się wiele” z
nick_z_desperacji2 napisała: > Lepiej teraz, niż jak u Bartosiaka. Myślę, że dziewczyna ma plany, więc bardzo > dobrze, że próby chodzenia na skróty są wyłapane na poziomie liceum, a nie na p > oziomie doktoratu czy habilitacji, po latach skakania na cudzych plecach. No więc
Lepiej teraz, niż jak u Bartosiaka. Myślę, że dziewczyna ma plany, więc bardzo dobrze, że próby chodzenia na skróty są wyłapane na poziomie liceum, a nie na poziomie doktoratu czy habilitacji, po latach skakania na cudzych plecach.
sprawdziło 😉 m. ma doktorat z fizyki teoretycznej, a córka wybrala medycynę, z kolei syn studiuje combo informatyki z ekonomią. Ale moze to dlatego, ze ja biurwą jestem 😉