Psiokrew, podalem namiary prawie na siebie, A co do domu, jak widzicie na zdjeciu to dwurodzinny dom, takie niestety tu buduja, wszystko z drewna, a co trawnik kolo domu? Kiedys tam stal dom , jak miast mialo 150 tys. mieszkancow. -- "Blogoslawieni Ci co nie chca wszystkiego od razu"
Znam to. Moja mama żeby nie trzeba było dzielić na 3 dzieci sprzedała dom i przekazała kasę w formie darowizny bratu żeby sobie kupił dom. Obecnie mama nie ma żadnego majątku. Z tym, że brat kupił dom dwurodzinny na siebie i mama tam mieszka.
Mi kiedys sasiadka dobijala sie do drzwi podczas covidu bo z okna swojego zobaczyla ,ze pali mi sie dach.Nie palil sie moj dach tylko sasiada ( dom dwurodzinny sasiad zawiadomiony przez innego sasiada i juz jechala straz pozarna).Okazalo sie ,ze zapalil sie komin i wszystko dobrze sie skonczylo ale
Ale kupili dwurodzinny dom, mama ma oddzielną część, tak? Więc dlaczego szuka pokoju? Niech mieszka po prostu jak w bloku, z obcymi ludźmi za ścianą. Musi teraz wypić piwo, którego nawarzyła, wybierając jedno dziecko, w dodatku źle. Ale czuję, za masz ochotę mamę wspomóc finansowo, co? A potem
Jak mają dwurodzinny domek to przecież mama może żyć jak w kawalerce, pomóż jej załatwić osobne liczniki, aby płaciła tylko za siebie, a piec może być już stary i tak czy siak nadawać się do wymiany. W mieście miałaby większe wydatki. A dlaczego to ona ma pomagać matce zalatwić takie rzeczy? Jak
) spędziłam w różnych mieszkaniach/domach pochodzących z tego samego okresu - przełomy lat 20.i30. ub. wieku. Czy to było mieszkanie w kamienicy, willi, czy czymś w rodzaju dwurodzinnego domu wolnostojącego w ogrodzie - ale nie bliźniaka) Stąd wynika moja ogólna estetyka - np. w każdym z tych mieszkań były
A ja miałam jeszcze coś dopisać odnośnie "budownictwa dwurodzinnego) Ja pamietam jak raz wypuściliśmy się (ok, więcej niz raz, ale niczego merytorycznie nie zmienia) z Kołobrzegu w głąb kraju i jezdziliśmy sobie po takich wioseczkach, gdzie droga jezdna akurat dla furmanki z koniem albo terenówy z