Jestem mama 2 cudownych chlopczykow.Pracuje,studiuje...i nie daje rady!Wynajmuje mieszkanie od 4 lat.Teraz czynsz wynajmu podrosl na 1000 zl.Zarabiam(lacznie z alimentami)1400zl!Brak mi juz pomyslow na nasza sytuacje.Nie spalam cala noc!Nie chce mi sie zyc!!!
Na lepiej platna prace nie mam szans(jestem nauczycielem).Na stypendium socjalne sie nie kwalifikuje,bo przekraczam dochody.Sprobuje jeszcze raz do Mopru,moze tym razem cos sie uda.Mieszkanie socjalne ciagle zalatwiam i ciagle odmownie!Komisja byla juz dwa razy.
czy trzeba spełniac jakieś określone warunki aby w takim domu zamieszkać? może któas z mam wie jak wygląda życie w takich domach? -- Ostatnio też była tu jedna pani (a może nawet dwie!!!), co pod zwierzęcymi nikami tropiły pewną ptaszynę-jakieś takie pacynki czy coś:) ledzeppelin3
o jeju - jest ciezko i jak w życiu zalezy gdzie trafisz. Akle to ma byc miejsce przejsciowe, masz tam odbic sie od dna. Wiec moze zamiast buyc ofaiar i dziecko rowniez lepiej zaciac sie na jakis czas i spobowac. na ogol w takich miejscach mozna tez dostac namiar na prawnika. Ale bywa rzonie
Witam wszystkich, mam ciężką sytuację z dwójką malutkich dzieci i strasznie się boję, nie wiem co robić dalej... Czy ktoś był w domu samotnej matki i może mi powiedzieć jak wygląda tam życie? Jak się tam dostać? Pomogą czy będą próbować zabrać mi dzieci? Bo takie historie również słyszałam.
Najlepiej chyba zadzwonic do takiego domu w swojej okolicy i zapytac jak ubiegac sie o miejsce i jakie sa zasady dla mieszkancow. Nie wszedzie jest tak samo. Podejrzewam, ze nie jest sie tam w pelni samdzielnym, jakis plan dnia, wyznaczone obowiazki itp.
Witam was dziewczyny bardzo serdecznie czy ktos z was oddawał kiedy kolwiek ubranka po swoich pociechach to wyżej wymienionej instytucji? Sama osobiscie wybieram się do Domu Samotnej Matki dzielnicy Praga lub Domu Samotnej Matki "bajka" na białołęce w Warszawie. Doszły mnie słuchy ze tam
W Chyliczkach koło Piaseczna jest OK. Ciuszki "przejmowały" co prawda siostry, ale jak trafiała tam matka z "gołym" dzieckiem, to otrzymywała od sióstr wszystko co potrzebne dla malucha, łącznie z kosmetykami. -- ♥Akcja dla
Witam, poszukuję mamy która przebywała w domu samotnej matki. Jestem w ciężkiej sytuacji z dwójką malutkich dzieci (2lata i 5 miesięcy). Chciałabym się dowiedzieć jak tam jest, jak wygląda "droga" do takiego domu. Boję się ale wyboru nie mam.
Nie pomogę, bo nie mam wiedzy w tym temacie. Ale zajrzyj na forum e-mama, tam jest wiele forumek, które pewnie wiedzą, albo coś innego doradzą. Możesz tam pisać pod tym nickiem co tutaj, bo to fora gazety
propozycja-ogloszenie,moze zamiescice na swoim/ich forum/ach taki watek pozyteczny:): polecam oddac ubranka swoje lub/i dziecka oraz inne rzeczy do domu samotnej matki, np.- izabelin-laski, ul. brzozowa 31, tel. (022)752 22 48- sama dzis tam rozne rzeczy oddalam-tam sa naprawde
propozycja-ogloszenie,moze zamiescice na swoim/ich forum/ach taki watek pozyteczny:): polecam oddac ubranka swoje lub/i dziecka oraz inne rzeczy do domu samotnej matki, np.- izabelin-laski, ul. brzozowa 31, tel. (022)752 22 48- sama dzis tam rozne rzeczy oddalam-tam sa naprawde
-- propozycja-ogloszenie,moze zamiescice na swoim/ich forum/ach taki watek pozyteczny:): polecam oddac ubranka swoje lub/i dziecka oraz inne rzeczy do domu samotnej matki, np.- izabelin-laski, ul. brzozowa 31, tel. (022)752 22 48- sama dzis tam rozne rzeczy oddalam-tam sa naprawde
Jest bardzo dużo takich miejsc - z jednej strony to dobrze, bo kobiety mają się gdzie podziać ze swoimi dziećmi, ale jakie to jednocześnie przygnębiające, że takie miejsca muszą być... Wrzucam linka do adresów takich miejsc - pomagajmy im, bo nie wiadomo nigdy kiedy nam taka pomoc będzie
-- propozycja-ogloszenie,moze zamiescice na swoim/ich forum/ach taki watek pozyteczny:): polecam oddac ubranka swoje lub/i dziecka oraz inne rzeczy do domu samotnej matki, np.- izabelin-laski, ul. brzozowa 31, tel. (022)752 22 48- sama dzis tam rozne rzeczy oddalam-tam sa naprawde
Moja sytuacja: obecnie jestem na 4 roku PW. Mieskzma z 2latnia corka u siiostry jej ojca. Dluzej tak byc nie moze. Moja matka sie mnie wyparła. Chce zamieszkać w domu samotnej matki. Czy tam sie cos płaci? Nie mam zadnych pieniędzy i im nie zpalce. Do tego musze z córką miec lwasne choćby
mozna sie przyzwyczaic nawet do ostrej gonitwy. jakbym miala taka sytuacje jak autorka watku poszlabym na zaoczne, choc to dla mnie ostatnie zlo :) ale jak nie ma wyboru to nie ma i juz. jak juz pisalam- pierwszy rok studiow przemieszkalam z mloda w osrodku interwencyjnym i choc mozna tam zyc, nie