Wybacz, ale Hoków do chodzenia sama bym nie założyła, a poza tym buty nie odmienią ich życia, Mogą ułatwić chodzenie, ale najprawdopodobniej po powrocie do domu będą sobie stały, tak jak obecne. Życie odmieniłaby im chęć chodzenia, ale ich chęć, nie Twoja.
twardym parkiecie i w pewnym momencie kupiłam sobie buty na chłodniejsze dni Ecco z podeszwa Biom. Jak ja je założyłam to myślałam że się popłacze że szczęścia. Nie zdjęłam ich przez najbliższe dni, bo chodzilaknw nich po domu, jak w kapciach. Do tej pory nie mogę chodzić na plaskich butach, czy na boso
Żyli zgodnie bo jedno aktywnie biegało po parkach i działkach, a drugie siedziało w domu rozwiązując krzyżówki ;-)
Ja uwielbiam psy. Ale gdyby ktoś znienacka mnie takim obdarował, to sorry, ale sam musiałby się zająć tym zwierzątkiem. U siebie w domu.
Ja zablokowałam jej tel ,media społecznościowe, nie zapraszam jej do domu ,problem rozwiązał się sam Polecam
Dla mnie poniewierka to wydanie za maz corki ktora zamieszkuje u tesciow.
anek-dotka napisała: > Nieposiadanie własnego mieszkania to poniewierka? Mieszkanie u tesciow i bycie zalezna, zle traktowana to owszem, poniewierka.
To nie jego zdjecie, ale u tesciow w Gorznie rzeczywisce mieli podobne szafki w kuchni. Nie bylo tam letko bo domek maly i maz spal najpierw z dwiema siostrami ale potem tesciu zrobil mu pokoik na stryszku
nie mamy tak jak u rodzicow i tesciow w Gorznie duzej dzialki, bo te deweloperskie pod Poznaniem to trzy metry za domem, po metrze po bokach, a przed domem starcza tylko na podjazd gdzie trzymamy golfa
wiozlem 10-15 okien co tam trafiłyby na śmietnik a u nas były jakieś 20x lepsze od tego co ludzie mieli w 90% domów. Wymieniłem wszystkie okna u byłych tesciow a reszta szła na giełdę w Lubinie i schodziła na pniu. Ludzie co budowali sami potrafili dopasować otwór do okna bo wtedy było to tańsze
Co jest zlego w mieszkaniu w domu wybudowanym przez tesciow na dzialce tesciow? Moj szwagier tak mieszka, ma dzieki temu dom za darmo. Sam nie ma nic, bo go nie bylo stac i pewnie nigdy nie bedzie.
palacinka2020 napisała: > Co jest zlego w mieszkaniu w domu wybudowanym przez tesciow na dzialce tesciow? > Moj szwagier tak mieszka, ma dzieki temu dom za darmo. Sam nie ma nic, bo go n > ie bylo stac i pewnie nigdy nie bedzie. Nic jeśli szwagier nie inwestuje w ten dom
W tym roku swieta sa u nas. Corka z partnerem przyjada w poniedzialek i zostana do piatku. W piatek jedziemy razem odwiedzic.tesciow, corka z partnerem pojada do domu od nich. W zeszlym roku bylismy 25.12 u tesciow. Ja lubie obie wersje.
swiat (bo nie wierze ze absolutnie zawsze twoj tato ma zmiane w drugi dzien swiat). Ja majac mame 100 km od domu i od tesciow, czesto mialam np. wigilie o 12 (bo potem tesc szedl do pracy), druga u mamy wieczorem, i na pierwszy dzien wieczorem albo drugi rano wracalismy do tesciow. A potem sie
Dla mnie idealny uklad jesli odleglosci sa do pokonania w jeden dzien. Jedziesz do rodzicow na obiad, zaczynacie sie nudzic i ogladac tv, wiec chwile posiedzicie i wychodzicie na druga impreze. A drugi dzien swiat - laba w domu. Jesli odleglosci sa duze, to jednak postaralabym sie przestawic