najlepiej, jak mówi staropolskie przysłowie, nie rwac d..y z własnej grupy. To akurat g..o prawda, jakby Kwiczoł powidział. Mój mąż studiowal na tym samym wydziale co ja, koleżanka z grupy z kolegą z grupy się spiknęli i do teraz są małżeństwem. Zdarzały się i dramy... ale przechodziły. Romanse
takie zachowania i tacy niewychowani ludzie w społeczeństwie. I zawsze tak było i będzie. Co nie znaczy, że uważam to za normę. A sama jestem dokładnym przeciwieństwem. > Za to ja ani nie pisałam o wielkim problemie, ani o robieniu dramy. Wiem, dlacz > ego mnie nie lubisz (bo nie jestem
akceptujesz, to musisz się stąd wynieść albo przestać robić dramę. Za to ja ani nie pisałam o wielkim problemie, ani o robieniu dramy. Wiem, dlaczego mnie nie lubisz (bo nie jestem czołobitna względem Tuska), ale trochę mnie już nuży ta rozmowa. -- Riki w ramach uprzejmej konwersacji o zaburzeniach
marzenka12 napisała: > Nie ma żadnych "ofiar Rosy" Są. Np. jej córki, przy których w ich bardzo małoletnim wieku odstawiała opisywane i tutaj i na swoim blogu dramy, w tym "samobójcze". Świetnie to wszystko, co odstawiała pamiętam, więc w d. mam wszystkie pikające w tym wątku nad rosą
plotkami z Buckingham i żyjących dramą z księcem Andrew, czy innym Drew, Harrym, czy inną Meghan w rolach głównych. Miało to dla mnie dokładnie takie samo znaczenie, co plotki o ostatnim romansie Gwyneth Paltrow z Tomem Cruisem, czy Angeliny Jolie z Danzelem Washingtonem - żadne. Z tą różnicą, że gwiazdy
daniela34 napisała: > Tak właśnie Tusk to skomentował - że najbardziej niezadowoleni będą posłowie Pi > S 😀😀😀 > Trafne, nie da się ukryć No właśnie niekoniecznie im na złość. To miało dotyczyć rozwodów cywilizowanych, a PIS lubuje się w dramach.
vivi86 napisał(a): > Prawnik już jak widać interesuje. Gdyby reprezentował kogoś medialnego z ko to bu nie interesował. Tak jak napisałam, ty po prostu masz jakąś obsesję. Nie pierwszy raz z nieistotnej kwestii robisz dramę polityczną. Gdzie jest w reportażu mowa o poglądach
relacja. Tak, zrobi to bez żadnych dram. Mam na mysli spotkanie towarzyskie na ktorym ludzie pija alkohol a ex alkoholik nie pije ale nie ma z tym problemu. Jak wczsniej napisalam, jesli problem ma to znaczy ze nie jest ex alkoholikiem.
Jest jeszcze jedna opcja - mądrze myślący trzeźwy alkoholik po terapii, jeśli będziesz przy nim dużo i często pić, Cię odsunie, stworzy dystans, jeśli tylko zorientuje się, że drink dla Ciebie ważniejszy i na wspólnym piciu była oparta Wasza relacja. Tak, zrobi to bez żadnych dram.
runny.babbit napisała: co innego promują innym, a co innego > same robią. Typowe dla prawicowych odchyłów. Rób co mówię, a nie co faktycznie robię. Nie dla prawicowych odchyłów, a dla influencerów ogólnie. Vide ostatnia drama z MJ Gray😏
siostra wcale nie robi ze swojego związku wielkiej dramy, a jednie autorka w swoim rozczarowaniu każdą w miarę normalną parę nie wydrapującą sobie oczy w swoim otoczeniu uważa już za bezczelność. Wykluczone? Moim zdaniem nie. Jeżeli nie potrafi znieść szczęścia siostry (co w sumie też niespecjalnie o
kondolencji... Proszę Was abyście ten czas przeznaczyli na zapoznanie się z historiami innych ludzkich dramatów... Jeśli wybieracie się na pogrzeb to pamiętajcie, że kwiaty szybko więdną, a jest tyle potrzebujących wsparcia ludzi zmagających się z ciężkimi chorobami lub rodziców samotnie wychowujących dzieci
pewnie się będzie szykować drama story na bazie "nie zdążyłam".