prawdopodobnie główną wiejską ulicą, trochę dalej stoi zresztą przy niej kościół. Przebiega tam też linia tramwajowa, ale to w mieście nie wada, a zaleta. Nowe, przed i powojenne zabudowania wchłonęły wiejską infrastrukturę, mamy nawet kilka bardzo starych drewnianych domów, na miejscu starych sklepików
Raz - gadżety religijne się zużywają, dwa - staja się zbędne. Swego czasu pisałem tu o procesie utylizacji drewnianych krzyży. Nie wiem, co z plastikowymi czy metalowymi elementami takiego przedmiotu. W każdym razie drewniane można odnieść do kościoła, gdzie zostaną spalone, a popiół będzie
Według Jana Długosza pierwszy murowany kościół w stylu romańskim został ufundowany przez biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża w latach 1221–1222 na miejscu pierwotnej drewnianej świątyni. Wkrótce jednak budowla została zniszczona podczas najazdów tatarskich na ziemie polskie.
Wedle tradycji w tym miejscu miał głosić kazania św. Wojciech, a na pamiątkę tego wydarzenia miał powstać drewniany kościółek. Wezwanie może sugerować wzniesienie kościoła niedługo po kanonizacji św. Wojciecha co nastąpiło w 999 roku.. Podczas badań archeologicznych odsłonięto pod obecną budowlą
Według Jana Długosza pierwszy murowany kościół w stylu romańskim został ufundowany przez biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża w latach 1221–1222 na miejscu pierwotnej drewnianej świątyni. Wkrótce jednak budowla została zniszczona podczas najazdów tatarskich na ziemie polskie.
Wedle tradycji w tym miejscu miał głosić kazania św. Wojciech, a na pamiątkę tego wydarzenia miał powstać drewniany kościółek. Wezwanie może sugerować wzniesienie kościoła niedługo po kanonizacji św. Wojciecha co nastąpiło w 999 roku.. Podczas badań archeologicznych odsłonięto pod obecną budowlą
Kojarzysz samozamykacze do ciężkich drzwi? Takie stare, jak dawniej byly montowane (ja takie znam z drzwi do klatek schodowych w peerelowskich blokach)? No więc - moja matka, ciotka i ich brat przez cale dzieciństwo chodzili do kościoła, ktory mieścił się w budynku klasztornym, to nie była ich
w chmurę. Ale nie chcę pisać o Iranie, Trumpie i jego „demencji”. Chodzi mi o przekaz w naszej dżungli. Ten kto więcej i z większym przekonaniem nawija, ten jest większą małpą. Konkurencja nie jest duża. Kościół rządzący naszą polityką nie wali w bębny i dzwony. Ma do tego cywili utwierdzających
Żandary to tradycyjny korowód przebierańców wyruszających w obchód dzielnicy (dawniej wsi) w lany poniedziałek po porannej mszy w ławickim kościele. Główne postacie korowodu to dziad, baba, niedźwiedź z przywiązanymi do nóg słomianymi kulami, ksiądz z wiaderkiem i kropidłem, grajek, kominiarz i
charakterze odpustowym, która swoje miano wzięła od tematu Ewangelii czytanej w drugi dzień Wielkanocy. Wtedy to, w Poniedziałek Wielkanocny, zwany też „Lanym Poniedziałkiem”, w związku z odpustem w kościele Najświętrzego Salwatora, organizowano zabawy na wzgórzu obok kościoła i drewnianej kaplicy. Po
Żandary to tradycyjny korowód przebierańców wyruszających w obchód dzielnicy (dawniej wsi) w lany poniedziałek po porannej mszy w ławickim kościele. Główne postacie korowodu to dziad, baba, niedźwiedź z przywiązanymi do nóg słomianymi kulami, ksiądz z wiaderkiem i kropidłem, grajek, kominiarz i
charakterze odpustowym, która swoje miano wzięła od tematu Ewangelii czytanej w drugi dzień Wielkanocy. Wtedy to, w Poniedziałek Wielkanocny, zwany też „Lanym Poniedziałkiem”, w związku z odpustem w kościele Najświętrzego Salwatora, organizowano zabawy na wzgórzu obok kościoła i drewnianej kaplicy. Po
odległość Kraków-Wieliczka i z porotem. To dobry kawał drogi. Gratulacje :) No i jakoś weszliście do kościółka bez opłaty :) To taki wiejski kosciółek, urocze wnętrze. A macie tam jeszcze drewniany kościół ? Z tych foto to taki spokój bije, że gdyby przechodził Bóg mógłby tam wypocząć :) Dobranoc Seppel
kontaktu. Dlatego lubię chodzić do kościoła, a w Krakowie tyle tych kościołów i każdy kosciół ma w sobie coś. Dziś byłam nawet w takim małym kościółku na Salwatorze, a obok zabytkowa stara chatka drewniana. No magia :) Wyście jeszcze tego nie poczuli, bo żona jeszcze pracuje, to ja rozumiem, ale kiedy
Tutejszy kościół usytuowany jest przy końcu wsi, na skraju lasu, zwrócony prezbiterium na południowy zachód. Jest to świątynia drewniana o konstrukcji wieńcowej, z zewnątrz oszalowana, na podmurowaniu. Pierwotnie kościół składał się z prostokątnej nawy i węższego prezbiterium zamkniętego
Ponieważ tutejsza kaplica w połowie XVIII w. była w ruinie, biskup chełmski Józef Eustachy Szembek pozwolił ją rozebrać, a w jej miejsce Jan Chryzostom Żelski zbudował w 1748 r. kościół drewniany pw. św. Wojciecha. W 1753 r. kościół ten był erygowany jako samodzielna filia parafii wieląckiej. W