Hmm, mamy sporo książek, ale nie postrzegam tego jako kolekcjonowania. Podobnie moje dziecko nie "kolekcjonuje" zabawek, a ja czy mąż ubrań, choć jednych i drugich jest w domu wiele. To jakby zbyt ogólna kategoria, kolekcja to dla mnie byłaby, gdyby ktoś zbierał np. książki wydane w konkretnym roku
covid czy też wirus wywołał np. u niego udar, ale nie miał robionego testu ani wcześniej ani później, więc nie był odnotowany w statystykach ofiar koronawirusa. Uczciwie byłoby rozpatrywać i tę drugą (niewygodną dla was) stronę medalu. Ale po co. > Spytałam o przypadek, który znam osobiście
. Jest pięć tomów, drugi jest teraz niezbyt przydatny, bo jest o problemach pandemicznych, reszta jest nadal aktualna. -- "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
coś nie wyjdzei ( a zawsze coś się spindoli :P ), wzajemne pretensje, > niezgoda co do aranżacji-panu podoba sie jedno a pani drugie itd itp > to trudna sytuacja Dlatego lepiej się za bardzo nie wciągnąć w samą budowę, płacić za to innym a nie robić kosztem czasu wolnego i rodziny i
, pojawiają się długie nieobecności, mijanie się w drzwiach, frustracja jak coś nie wyjdzei ( a zawsze coś się spindoli :P ), wzajemne pretensje, niezgoda co do aranżacji-panu podoba sie jedno a pani drugie itd itp to trudna sytuacja
. Po drugie - Trump oglosil, ze nalozy dodatkowa 25-procentowa taryfe na import europejskich samochodów. Oficjalnie-za naruszenie umowy handlowej z 2024 roku, nieoficjalnie: "macie 90 miliardów dla Ukrainy, wiec jestescie bogatsi, niz twierdzicie". Po trzecie - Trump zaproponowal budzet USA na 2027
motion z jednej pozycji w drugą i to psuło mi przyjemność. Na postawę wpływu nie zauważyłam żadnego. Rewelacyjnie wpływał na to za to taniec orientalny. Po nim miałam kompletne inną postawę. Izolacja mięśni potrzebna do tanecznych ruchów pozwała na złożenie ciała praktycznie od nowa, bo człowiek ma przez
Jedyną temperamentną w mojej rodzinie bylam ja. Ojciec płakał ze szczęścia, kiedy wychodziłam drugi raz za mąż i zanosiło się, że w końcu mnie ujarzmiono. Walnął nawet tekstem przy zaręczynach, że dopłaci mojemu mężowi, byle tylko mieć już spokojną głowę. Po stronie męża więcej ciekawych historii
, w której pacjent musi rezygnować z leczenia, bo nie stać go na nie to tragedia lekarza, który się niemiło poczuje? „Nie na tyle, żebym zapłacił za leczenie”??? Serio? Naprawdę to jest wasza pierwsza myśl w takiej sytuacji? Dosłownie nie znam drugiej tak bardzo odklejonej grupy zawodowej w polskiej
. > > Słabo im wychodzi zarówno jedno, jak i drugie. No ale wiadomo, że amerykańska p > olicja to nie są najostrzejszejsze kredki w piórniku. > Oni albo sie nie przypieprzaja a jk juz to nie zachowuja sie jak niunie tylko jak mezczyzni. > > Tobie sie to w pale nie miesci i nie
znacząco więcej ofiar wypadków drogowych per capita niż Europa, że różne zachowania zabronione przez prawo są tolerowane, bo "nie są groźne w rozsądnych granicach". > i to wykorzystywac do celow zbierania kasy ale dbanie o bezpieczenstwo na drogach. Słabo im wychodzi zarówno jedno, jak i drugie. No
Ja czuję, co ty w niej widzisz, bo też mam w sobie człowieka lasu (chociaż trochę mniej niż ty) tylko na modelce ona harmonizuje z karnacją i podbija jej naturalny koloryt. Twoje zdjęcie w drugim wątku jest robione w złotej godzinie, więc podejrzewam, że naturalnie jesteś neutralna/ chłodna. Więc