w czasie pisania, np. długopis, ołówek, maszyna do pisania, drukarka igłowa, a nie nadają się np. pióra, flamastry, pędzle, drukarki atramentowe, laserowe itp.
realizacji bez współpracy z architektami, ludziom zazwyczaj nie chce się projektować, wymyślać i rysować i wymierzać tak dokładnie wszystkich mebli od początku. Standard to szafy wnękowe i kuchnie, ale szuflada na bieliznę lub meble pod drukarkę czy zabudowa ścienna żeby była półka na obrazy. Projekty
wystarczy :) Moge sobie nawet sam wydrukowac na drukarce... Nasz czeki nie maja ani formy ani zabezpieczen aby byly drukami bezpiecznymi czy kontolowanymi. To zwykly papier a sytem ciagle opiera sie na uczciwiaci i to sie powoli konczy . Ostatnio poprawili dlugopisy aby to co napisze nie dalo sie
pudełkach, ktorych w poblizu nie ma . Będzie cieplej to wyruszę dalej do marketów i kupię. Przyjemnie jak uporządkujemy to co planowane i konieczne. Jak czytam to każda z nas jest samodzielna w wielu sprawach i oby jak najdłuzej. Zepsuła mi sie drukarka zamiast drukowac to skanuje ale tego sama juz n ie
z zachodu. W Pcimiu i w Ustrzykach muszą publikować za 140, najlepiej 200 punktów. To nic że z fizyki Phys Rev ma 140, a uczonki nie mają nawet drukarki czy dostępu do czasopism. Ma być i basta. Jak nie to nie jesteś naukowcem - wylot z roboty. 10 Pakistanów czeka na twoje miejsce, więc się nie
sendivigius napisał: > Oczywiście i to jeszcze bardziej - tak mówi prawo Parkinsona. Ono mówi, że każdy osiąga swój poziom niekompetencji, przynajmniej tak pamiętam z ksiązki z maczugą. > > Czy wprowadzenie, xero, drukarek, procesorów tekstu, Excela i tym podobnych biu
i to jeszcze bardziej - tak mówi prawo Parkinsona. Czy wprowadzenie, xero, drukarek, procesorów tekstu, Excela i tym podobnych biurowych wynalazków zmniejszyło czy zwiększyło zatrudnienie w administracji? A we wszelkich dostawcach, prądu, gazu i tak dalej. A w służbach celnych? Co robił
po pierwsze nie spinać się. to trochę jak z drukarkami (don't let your printer know that you are in a hurry - they smell fear). po drugie, jako matka trójki dzieci, nigdy nie widziałam żadnego z nich korzystającego z nocnika. wydaje mi się, że nawet nigdy nie mieliśmy nocnika. młodsze
, bo nikt nie uruchamia żadnych fizycznych drukarek, tyl > ko wpi > > suje paluszkiem zera na koncie > > To jest tak ordynarny przekręt, że zasadniczo nikt nie wierzy w to, że ma > miejsce > > I gdzie ten przekręt i na czym polega? -- taki zwykły
pożyczek. Ale możesz zawsze sama zgłosić odpowiednim służbom. > To jest przekręt i jest substytutem wyciągnięcia drukarki i wydrukowania fałszy > wki. Ty za to masz 30 lat w pierdlu, a bankster odsetki :) Dopisanie zera na koncie bankowym (zwiększenie salda) w wyniku operacji finansowej
Pamiętam, że jak byłyśmy z koleżanką na wymianie w Niemczech, to byłyśmy pod wrażeniem tego, że tam wszystko działa. Było nawet odrobinę starsze niż w Polsce i chyba było tego mniej, ale wszystko działało i opływało w materiały eksploatacyjne. U nas potykaliśmy się o drukarki i ksera, połowa
, przypomnijmy, to nie jest postać przypadkowa, tylko stary wyjadacz, taki PiS-owski MacGyver od finansów publicznych, który potrafił z niczego zrobić dług, a z długu sukces, a teraz — już pod skrzydłami Adama Glapińskiego, tego bankowego Don Kichota z drukarką zamiast kopii — postanowił sprzedać złoto, żeby