Tylko zapominasz, że ja mieszkam w Szczecinie. Tutaj nie ma nic lepszego. A sorki, jeszcze oglądałam mieszkanie tu, ale nie chcę mieszkać ze studentami, poza tym to jest blisko dziekanatu, skąd mam traumatyczne wspomnienia 😅 www.dannevang.pl
ani jakie gieldy sa dostepne do egzaminu z laryngologii. Ona mówi, ze przez to ze nie byla na grupach nie wiedziala o terminie egzaminu i zaliczenia i dlatego na nie nie poszla. Jako rozwiazanie chce, zeby z dziekanatu pisali do niej maile (personalnie do niej) z wybranymi terminami. Dziekanat
egzaminów nie ma nigdzie dostępnych? Jakiś chociaż dziekanat, opiekun roku czy ktokolwiek tam jest, czy też w spisku?
ozdobiono geometrycznie kształtowanymi frontonami, schodkowymi obramieniami i taflami szkła w podziale okładziny kamiennej. Okładzina, w odcieniu jasnej szarości i beżu, ma kratowy układ. W Gmachu Głównym ASP znajdują się m.in. biura rektora i kanclerza, dziekanaty wydziałów malarstwa i rzeźby, galerie
ozdobiono geometrycznie kształtowanymi frontonami, schodkowymi obramieniami i taflami szkła w podziale okładziny kamiennej. Okładzina, w odcieniu jasnej szarości i beżu, ma kratowy układ. W Gmachu Głównym ASP znajdują się m.in. biura rektora i kanclerza, dziekanaty wydziałów malarstwa i rzeźby, galerie
u nas tak - panie z dziekanatu ogarniają śniadaniowy (wytrawno-słodki) katering (z knajpy obok) na obrony dla komisji, a w katedrze też świętuję się z słodko-wytrawnie w porze śniadania. cos w tym stylu - zdjecie z netu, przywozone w pojemnikach, gotowe do postawienia na biurko, stół, blat...
andallthat_jazz napisała: > ♀️ pamietam do dzis ryk smiechu pani z dziekanatu na moje pytanie, czy moglabym > przyjechac z gipsem na nodze.... 🤦♀️ czesc egzaminu fizyczna. Pozdrawiam lod > zka filmowke! Dlaczego pani z dziekanatu maiłaby ryczeć ze śmiechu po takim pytaniu?
> ♀️ pamietam do dzis ryk smiechu pani z dziekanatu na moje pytanie, czy moglabym > przyjechac z gipsem na nodze.... 🤦♀️ czesc egzaminu fizyczna. Pozdrawiam lod > zka filmowke! przeciez na pekniętą torebkę stawową nie zakładało się i nie zakłada się gipsu..
simply_z napisała: > No wiesz, ja nic nie zalatwialam w urzedach w tamtych czasach, bo bylam nastola > tka/studentka. > Załatwiałaś. Załatwiałeś. W szkole, na uczelni, w dziekanacie, w sekretariacie. Wystać swoje. Odczekać pod drzwiami. Pamiętam jak zmieniałam uczelnię
, rzeczywiście w głowę zachodzę, dlaczego muszę to wszystko wklepywać ręczne, zresztą nie tylko do osf (tam to akurat zniechęcanie jest uzasadnione) ale i w raportach dla dziekanatu i repozytoriach mojej placówki oświatowej, które mnie do wpisywania papierów raczej zachęcają.
>Mam rodzinę, także pracująca w >szkolnictwie W sensie: biorą od uczniów łapówy za oceny? >Serio ktoś myśli, że podam nazwiska? Skoro rzucasz konkretny zarzut o korupcję, to by chyba wypadało 🤔 Bo nie, argument „idź sobie do dziekanatu i zapytaj” to nie jest argument, to są bajki z
Ale jakie lekcje??? Co ten „profesor” narajony przez „panie z dziekanatu” miałby niby zrobić w kwestii konkursu świadectw albo kodowanych testów? -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
> Dlaczego piszesz o pracowniku dziekanatu, a nie o tych, o których mowa w wątku Nie rozumiem pytania. Wątek zaczął się od doktora-fizyka z umiejętnością obsługi jakiegoś drogiego mikroskopu, potem wprowadzeni zostali profesorowie, kasjerki z Biedronki, pracownicy naukowi, którzy dorabiają
klienci. Sytuacja taka jak u kasjerki w Biedronce, ale odwrotna niż u praco > wnika dziekanatu. Pracownik dziekanatu nie „nie spłaca”, tylko spłaca jak każdy pracujący przez PIT, składki, VAT. I robi usługę publiczną, która pozwala uczelni działać, obsługiwać Demodee, prowadzić rekrutację itd