pachnącego dzikiego szczawiu). Pamiętam, kiedyś mama wysyłała nas na leśną polankę lub miedzę aby narwać do zupy. Rwało się tylko młode listki, bo one były najsmaczniejsze. Pamiętam klimaty zabawy wiejskiej, kiedyś nie było odtwarzaczy CD. Na prawdziwej wiejskiej zabawie grał zespół mniej lub
To wieś z moich wspomnień dalszych i mniej dalekich. Kiedyś też jeździłam na potańcówki "wueskami", kąpałam się przy młynie. Po latach spędzałam tam wakacje z własnymi dziećmi - jeszcze nie dorosły do wieku bohaterów "Dzikiego szczawu"... Teraz ja dziękuję - za ten wpis, za to, że wyjęłaś z
bardzo fajny. Sama przeczytałam jednym tchem. Lekki, przyjemny i właśnie o dzieciakach w takim mniej więcej wieku. Na prawdę warto:)
Dziki Szczaw Agnieszki Gil, ktora tutaj pisuje i: bardzo przyjemna prosta ksiazeczka opisujaca pierwsza wakacyjna milosc miedzy wiejskim chlopakiem a panna z miasta. Pachnie ta ksiazka wsia i autorka wie o czym pisze:) Taka lekturka dla mlodszych i starszych, odswiezajacych wspomnienia. Tez mam taka
No to po "Dominice" biorę się za "Dziki szczaw"!!! Jak zwykle będę komentował i zadawał pytania! Wesołych świąt zyczę wszystkim "miejscowym" pisarzom i "miejscowym " czytelnikom!!!
zapewniam, że zupa z dzikiego szczawiu jest o niebo lepsza, od tego hodowanego :-) -- " Ludzie głupieją hurtowo a mądrzeją detalicznie" W. Szymborska
Lubie szczawiową i nie wiedziałem ze jest jakiś dziki szczaw:-)
zacienionego miejsca pod krzczyskami takiej jarzebinopodobnej rosliny i moze tam szczaw by sie mial OK? Acha, noca przychodza dzikie zwierzatka i moglyby go wyzrec.Trzeba by zalozyc jakies oslony, czy co... Prosze o rade i dziekuje.
Mój ogród (3500m2)usiłuje opanować coś, co od zawsze uważałam za chrzan. Rozmnaża się w zastraszającym tempie. W części ogrodu, nazwanej przeze mnie "wizytówka" wykopuję to draństwo, i po kłopocie. Ale inne części ogrodu, tzn. stary sad babciny i dziki, pozostawiłam na pastwę tej rośliny. Teraz
a skąd ten szczaw, tak z ciekawości zapytam? Prabacia mojego małża i teściowa również zbierają dziki szczaw, ten jest pysznie kwaśny. Taki hodowlany natomiast słyszałam, że to juz nie to samo, dlatego pytam. Ale darowanemu koniowi... ;) -- Any day
normalnie kupiłam na straganie..więc chyba dziki, ale kto jego tam wie... -- kaloszblox Po pierwsze - nie kradnij wątków, Po drugie - nie publikuj bez zgody właściciela, Po trzecie - skoro publikujesz kradzione, to znaczy że sam kradniesz...
właśnie już dawno nie -- Dzikie wino Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba... J.S.
Na wałach wzdłuż Wisły rósł. Przynajmniej w czasach mego dzieciństwa. -- Dzikie wino Niewiele do szczęścia potrzeba: trochę piasku, morza, nieba... J.S.
mięso ale nie z chłopskiego uboju.przeczytaj o co chodzi. -- Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
morekac napisała: Ale w jakim sensie nie mam racji? No w tym, że śliwki (dzikie) i szczaw jednak w miastach występują.
Marzeko, no nie przekonasz. Badania są zafalszowane, biedne dzieci to tylko u alkoholików, a szczaw tak jak pisałam wcześniej i proroczo - jest bardzo dobry i rośnie wszędzie, w miastach i zimą. Podobnie jak mirabelki (dzikie).