Dodaj do ulubionych

Dziki szczaw

28.12.08, 18:58
właśnie przed chwilą skończyłam czytać. Zona , dziękuję Ci za tę
wspaniałą i ciepłą książkę. Faktycznie pachnie lasem, malinami,
rozgrzanym letnim powietrzem..... Pachnie moim dzieciństwem i
wczesną młodością spędzoną na wsi. Niemal namacalnie czułam te
zapachy tak bliskie mojemu sercu.Jak widać przez ponad dwadzieścia
lat nic się nie zmieniło, no może poza tymi gadżetami typu volvo.
Świetnie opisałaś mentalność mieszkańców wsi, ja znam to z autopsji.
A z tutułowego szczawiu fatycznie gotowało się przepyszną szczawiową
( ta brejka kupiona w słoiku w sklepie nijak ma się do pachnącego
dzikiego szczawiu). Pamiętam, kiedyś mama wysyłała nas na leśną
polankę lub miedzę aby narwać do zupy. Rwało się tylko młode listki,
bo one były najsmaczniejsze.

Pamiętam klimaty zabawy wiejskiej, kiedyś nie było odtwarzaczy CD.
Na prawdziwej wiejskiej zabawie grał zespół mniej lub bardziej
muzykalnych chłopaków.Dziewczyny na początku bawiły się same, a
panowie wyczekiwali pod ścianami. Mysieli nabrać odwagi, aby prosić
dziewczyny do tańca. Fajnie to opisałas.Mogłabym jescze wiele dawać
porównań. Mam pytanie - czy mieszkałaś kiedyś na wsi, czy to tylko
fantazja pisarza pozwoliła na tak celne spostrzeżenia.
Obserwuj wątek
    • debest3 Re: Dziki szczaw 28.12.08, 22:35
      ...byłem jednym z tych którzy na tychże zabawach muzykowali,niejedna historia by
      warta było opowiedzeniasmile
      • sarah_black38 Re: Dziki szczaw 28.12.08, 22:42
        debest3 napisał:

        > ...byłem jednym z tych którzy na tychże zabawach
        muzykowali,niejedna historia b
        > y
        > warta było opowiedzeniasmile


        Kiedyś w takim jednym chłopaku z gitarą (tzn. z perkusją)durzyłam
        się bezgranicznie i platonicznie niestety. Ale taki facet to idol
        był wszystkich panienek i mógł w nich przebierać jak w
        ulęgałkach.Opowiedz jakąś, proszę.
    • zona_mi Re: Dziki szczaw 28.12.08, 22:44
      To wieś z moich wspomnień dalszych i mniej dalekich.
      Kiedyś też jeździłam na potańcówki "wueskami", kąpałam się przy
      młynie. Po latach spędzałam tam wakacje z własnymi dziećmi - jeszcze
      nie dorosły do wieku bohaterów "Dzikiego szczawu"...

      Teraz ja dziękuję - za ten wpis, za to, że wyjęłaś z mojej książki
      to, co tam włożyłam smile
      • gusia210 Re: Dziki szczaw 29.12.08, 09:37
        ja też wszystkie wakacje spędzałam u babci na wsi.Też chodziłam na wiejskie
        zabawy.Moje pierwsze miłostki to własnie tam sie zaczynały.Super
        powspominać.czasami z moją siostrą siadamy sobie i wspominamy stare,dobre czasy.
        • sarah_black38 Re: Dziki szczaw 29.12.08, 10:54
          Ja urodziłam i wychowałam sie na wsi. I uważam ,że dzieci moje
          wychowane w mieście mają o wiele uboższe dzieciństwo niż ja. Mimo,że
          musieliśmy pracowaćw polu przy żniwach, sianie, jesienią zbierać
          ziemniaki. Zajmować się zwierzętami, doić krowy. Obowiązków było
          zawsze dużo.

          No ale kto jezdził konno na oklep na starej kochanej Deresce? Pasał
          całymi dniami krowy, gdzie robiło się mnóstwo rzeczy, niekoniecznie
          pasąc te krówki.Las opodal wsi był ,,nasz" - jagody, grzyby, maliny,
          poziomki, zdziczałe truskawki w opuszczonym gospodarstwie.
          Budowaliśmy szałasy w lesie, do upadłego bawiliśmy się na leśnej
          polanie. I wcale nie potrzebne były nam zabawki, wystarczyła
          odrobina wyobrażni. Rzeki tylko nie było, ale był staw.W czasie żniw
          cały dzień na polu spędzaliśmy ciężko pracując, a wieczorani do
          północy graliśmy w ,,dwa ognie". Ech było , minęło i nie wróci.

          Potem już woziłam starszą córkę i ona mówi, ze też najfajniesze
          wspomnienia ma właśnie z pobytu na wsi.Blokowisko nie daje takich
          możliwośći zabawy jak pole, łąka czy las.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka