To błąd w metodzie nauki takich małych dzieci, w pierwszej klasie powinny się uczyć pisać po polsku a nie po angielsku. -- Sygnaturka się zgubiła....
mam dzieci w klasach 4 i 6 i też nie ma i też rozrzut jest kosmiczny, podział jeżeli istnieje jest zwiazany z liczebnościa klas i nie jest dokonywany u nich w oparciu o poziom tylko w oparciu o numerek z dziennika, czyli numerki 1-13 pierwsza gruba 14-26 druga -- Sygnaturka się zgubiła....
jest teraz w 4 klasie, więc to nie wieści sprzed 15 lat). Młodszy w pierwszej nie miał nic, w drugiej ma "edukację muzyczną" jako przedmiot obowiązkowy (płyta + śpiewniczek w "boxie"). Ma tę muzykę z panią prowadzącą w szkole chór. Pani gra na keyboardzie, dzieci nie grają na niczym. Ale jak
U syna jest pani od muzyki. W zasadzie muzyka wygląda tak jak powinna, choć mam wrażenie, ze pani zbyt mało wymaga jeśli chodzi o grę na flecie. Od I klasy zeszyty do muzyki dwa - w pięciolinię i w kratkę gruby do tekstów piosenek. W zerówce i pierwszej klasie śpiewali, nauka na flecie była, choć
Pomocy mi trzeba. Chcę podnieść poziom nauczania angielskiego w " mojej " szkole ( szkoła publiczna). Dzieciaki z pierwszego etapu- kręcioły, mało słuchają. Kazałam usunąć wszystko ze stołu( piórniki z mnóstwem gażetów- to murowany rozpraszacz) . Co mogę jeszcze zrobić ? Dodam, że nie jestem
No to wszystko przede mną na spotkaniu z wychowawcami klas pierwszych w czerwcu. Swoją drogą ciekaw jestem o czym będzie to spotkanie. Bo szkoła rejonowa, dyrekcja się popisała na spotkaniu kandydatów tekstem, że oni są otwarci, ale wymagają, więc każdy może zmienić szkołę. I zaraz po tym poszło
pierwszy przeczytał kupował dla całej klasy te potrzebne rzeczy,kto akurat miał czas jechał i kupował hurtowo. Ja pamietam jak szukałam 25szt. drewnianych łyżek ...w Tesco mieli tylko kilka i zjechałam kilka marketów żeby skompletować cały zestaw :) Pamietam tez wstążki o konkretnej grubości i konkretnych
Mój syn jest w pierwszej klasie. Doświadczenia nie mam ale jak tak sobie poczytałam mądrych ludzi i przyjrzałam się kilku sprawom to po pierwsze wydzielilabym z nauczania wczesnoszkolnego matematykę. Tego od początku powinni uczyć matematycy, ta część edukacji wczesnoszkolnej traktowana jest
Troche pomiszanie z poplataniem w tym artykule. A co do meritum, na prawde w pierwszych trzech klasach szkoly podstawowej wiedza przekazywana nie jest wiedza specjalistyczna tylko wiedza codziennego uzytku. Jak jest dobry nauczyciel to dobrze wyklada wszystko, jak jest zly to mu zaden przedmiot
Pierwszy etap edukacji szkolnej zwany dawniej nauczaniem początkowym przekształcił się w tzw. nauczanie zintegrowane zwane również edukacją wczesnoszkolną. Kształcenie zintegrowane, to taki sposób organizacji procesu nauczania, w którym punktem wyjścia jest całość. Podczas zajęć w klasach I
szkole uważałam, że to on ma się wykazać i na kilka pierwszych konkursów prace przygotowywał sam. I nie trudno się domysleć jaki poziom reprezentowały jego prace w porównaniu z pracami kolegów a zwłaszcza koleżanek, którym "pomagali" rodzice. Mąż rozmawiał z wychowawczynią i sama przyznała, że
Moja córka ma kolorowania po kokardy i patrząc w książki wcale się nie dziwię, ostatnio zażądała wypisania jej z religii bo tam tylko kolorować trzeba ;) W ćwiczeniach z angielskiego też sporo kolorowania ale tam pani dała dzieciom wybór - koloruje kto chce. A z edukacji wczesnoszkolnej praktycznie
Zapraszam na II Białołęcką Konferencję dla Rodziców "Sześciolatek w pierwszej klasie" 3 marca 2011 r. o godzinie 18.00 w sali konferencyjnej Urzędu Dzielnicy Białołęka (ul. Modlińska 197). Zarówno na spotkaniach w szkołach, jak i w ratuszu, będzie można uzyskać informację na temat podstawy
o to by było jeszcze do przyjęcia - czteroletnia edukacja wczesnoszkolna to koszmar, brrr. Młody właśnie zdał do drugiej klasy....