Niestety nie mam nic godnego polecenia, bo jak wspomniałam jeszcze sama na takim rejsie nie byłam. Pewnie kupiłabym normalnie w internecie, albo dla pewności przejdź się do jakiegoś biura. Co do ubioru, to zupełny luz. Chodzisz ubrana jak w Europie. Wiadomo, żeby nie chodzić z gołym tyłkiem i
tym starym muzeum. Później popołudniu Giza i piramidy (wcześniej jeszcze rejs po Nilu). Wycieczka nie była uciążliwa, w sumie to mnie najbardziej dłużył się powrót, dopóki nie dostałam hotspota i nie dostałam się do internetu. Później już było spoko. Powrót też ok północy i prosto do łóżka. Ja byłam
Nie jestem zorientowana kompletnie. Nie pływam, lubię temp. 25-27 stopni. Kocham zwiedzać. Opcja wynajęty samochód na lotnisku. Internet mowi, że nie ma lepszej lokalizacji adekwatne do ceny. Nie chcę Turcji, Egiptu. Na Maderze i Teneryfie byłam. Czas na Majorkę w październiku? Proszę o szczerą
Ja znałem podobny przypadek pani psycholog. Dla habisia z Egiptu wyrzuciła z domu własnego syna , bodajże 16-letniego. Kazała mu iść do byłego męża. Habiś po przyjedzie 24h/24h siedział na internecie, aż w końcu któregoś dnia przepadł jak kamfora, najprawdopodobniej udając sie do jakichś swoich
, martwych bocianów, które były łatwym celem pseudomyśliwych (czasem nawet 10-latków) z Libanu, Egiptu, Syrii i innych krajów, chwalących się w Internecie zdjęciami wraz z zastrzelonymi bocianami. Tym bardziej, że potem wiele bocianów już nie wróciło do swych gniazd.
pomarańczowej butelce. Nadal mi się zeszłego upalnego lata do wszystkiego, do ciała, twarzy , włosów... Widywałam przelotnie w TK Maxx, bo mam blisko siebie, ale teraz jakoś nie widzę...kupię przez internet. Włosy i tak mam zaplecione w kilka warkoczy, spf na twarz i ręce wcieram , no i balsamy, olejki- tu już
mava12 napisała: > jakikolwiek wyjazd, nawet tylko tradycyjnie 2 tygodniowy, to spory wydatek. Tak, tylko że emeryt może sobie żonglować terminami. Teraz za Egipt z dzieckiem dokładnie w czasie ferii (tak żeby stracił tylko 2 dni szkoły) musiałem dać 5400 , a i tak wziąłem ostatnie