, elektryk... wszyscy musza sie nauczyc podstaw wojskowych zachowania pod ostrzałem itp jak widać wojsko nie jesst z innej planety i wiekszośc znajdzie zajecie w woju -- Sława! Forum Słowiańskie gg 1728585
wiedzieć "do czego te kabelki" ale też "jakie" i "co z czym". Mimo, że się w miarę orientuję, to zasadniczo się jednak za to nie biorę. Inna zabawa jest z kolei z gazem, bo tu jest wszystko równie proste jak w rurkach do wody, no ale jednak przepisy wymagają uprawnień do podłączenia (i się nie ma co dziwić
bywalec.hoteli napisał: > Niektóre rzeczy wymagają kogoś z uprawnieniami. > Poza tym samodzielnie to można robić rzeczy, które są powtarzalne i bezpieczne. > Jak coś się ma robic rzadko to lepiej niech ktoś to zrobi, który robi często, > bo po co popełniać błędy na swoim
zabrać państwo - chodzi o odebranie uprawnień do rządzenia i decydowania samemu - takie przecież są od dawna zakusy Brukseli (i Berlina), przecież to nie nowina. Choćby te zasrane zakrętki czy siedemnascie rodzajów pojemników na śmieci, takie piedrologne jebnanstwa jak ETS2 czy zakaz elektryków
nie markującymi pracę (w zamian za markowanie wynagrodzenia przez ich zwierzchnich). Jak mnie AI z rynku pracy wygryzie (co być może w końcu nastąpi) to pójdę płytki ludziom w łazienkach kłaść, albo zrobię uprawnienia SEP i elektryką się zajmę - nie jest to fizyka kwantowa, ale wymaga myślenia i
czynnościach (np. mycie, karmienie), Monitorowanie stanu zdrowia pacjentów, Praca z dokumentacją medyczną, Pomoc przy rehabilitacji. PFA często współpracuje z pielęgniarkami i lekarzami, ale ma bardziej ograniczone uprawnienia niż pełnoprawni profesjonaliści w dziedzinie opieki zdrowotnej.
No dokładnie, jakos niespecjalnie tęsknię za "labą". Liceum o profilu elektryk? Ki czort? Licea profilowane to raczej juz wyszły z użycia, te wszystkie klasy medyczne i inne to pic na wodę, wychodzi sie z normalnym świadectwem ukończenia liceum, nawet jak uprawnienia do 1 kV zdobył to to g... daje.
np. elektrykiem. Bo co on niby wie o architekturze? Wazystko, wszak buduje szklane domy jako student bez uprawnień (tak, ciągle żywię nadzieję że pod tym kamiennym kominkiem zarwał się nocą strop i cała konstrukcja zleciała na upiorne babunie piętro niżej). Natomiast jako odnoszącego sukcesy
są dość odporne mechanicznie. Gorzej z pakietami, które muszą jeszcze zawierać układy chłodzenia, w ciul czujników i BMS. Gorzej z naprawami w ASO, bo w wypadku elektryków mogą się do nich dotykać, celem naprawy, jedynie osoby z uprawnieniami elektrycznymi (i to nie ze zwykłymi, "na eksploatację
raz ma on 220 wolt, a w inny 440 tam, gdzie powinien mieć te dwie stówy? I dlaczego ma te sondowania robić ktoś bez uprawnień, czyli ja? Ktoś, kto ma inne zmartwienia, rodzinne, cmentarne, ponadczasowe?... Dzwonię - już oficjalnie - na telefoniczną linię ogólnopolską, po elektryki sprawdzaczy
vogon.jeltz napisał: > Do serwisowania HEV też potrzebujesz elektryka z uprawnieniami na 500V bodajże. Tyż fakt. A odnośnie konfliktu śląsko-zagłębiowskiego, to fajny filmik widziałem: https://www.youtube.com/watch?v=27sP5yqXYQk;;27sP5yqXYQk;;https://i.ytimg.com/vi/27sP5yq
> Podaj mi nazwy modeli elektrycznych Toyoty dostępnych w Polsce Do serwisowania HEV też potrzebujesz elektryka z uprawnieniami na 500V bodajże.